Reklamy
Tag Archives: śmietana

CZEKOLADOWE JAJECZKA Z KREMEM Z SERKA MASCARPONE I MUSEM BRZOSKWINIOWYM

30 Mar

Bardzo mi się podobają takie potrawy imitujące rzeczywistość i trochę zaskakujące przez to swoim wyglądem. Myślałam ,że to może mi się nie udać, a czekolada popęka, ale nie, wszystko wyszło idealnie! Zrobiłam kilka takich słodkich jajeczek, bardzo mi się podobają ;)

CZEKOLADOWE JAJECZKA Z KREMEM Z SERKA MASCARPONE I MUSEM BRZOSKWINIOWYM, pannakota.pl*przepis*

Ilość składników zależy od ilości jajek, które chcemy zrobić. Ja zrobiłam tym razem 5 sztuk.

  • Skorupki po jajkach
  • serek mascarpone
  • śmietana 30%
  • brzoskwinie (mogą być z puszki)
  • cukier puder
  • czekolada, np mleczka – ok 100g.

***

Skorupki po jajkach – połówki myjemy bardzo dokładnie. Wyjmujemy ze środka błonkę. Suszymy.

Przygotowujemy kąpiel wodną, aby stopić czekoladę:

Do większego garnka nalewamy wodę, zagotowujemy ją. Wstawiamy na to inny garnek, w którym roztopimy czekoladę. Garnuszek z czekoladą może nie dotykać tafli wody, wtedy jest nawet lepiej – mamy większą pewność, że nie przepalimy czekolady. Aby czekolada lepiej się roztapiała, łamiemy ją na cząstki. Garnuszek z czekoladą trzymamy w kąpieli wodnej aż czekolada się całkiem rozpuści.

Czekoladę chwilę chłodzimy.

Do skorupek nakładamy roztopioną czekoladę – starajmy się to zrobić w miarę równomiernie i dość grubo. Także parę razy rozprowadzamy czekoladę bpo skorupce. Uważajmy szczególnie na brzegi – bo z nich spłynie najbardziej. Odstawiamy jajka do przestygnięcia, możemy odstawić do lodówki. Po zastygnięciu można jeszcze raz nałożyć warstwę czekolady, ja tym razem połóżyłam jajka do góry nogami ,żeby więcej czekolady spłynęło na brzegi.

Kiedy czekolada dobrze zastygnie – możemy delikatnie zdejmować skorupkę. Powinno dość łatwo odchodzić.

Chłodzimy znów, bo przy obieraniu czekolada się nagrzewa od naszych rąk.

*

Robimy krem z serka mascarpone: mieszamy serek pół na pół ze śmietanką, dosładzamy cukrem pudrem do smaku.

*

Robimy mus brzoskwiniowy : miksujemy brzoskwinie, możemy dodać miodu i trochę imbiru suszonego do smaku.

*

Składamy jajeczka: Wkładamy do jajeczek trochę kremu i na to trochę musu.

Smacznego!

 

 

Reklamy

PUREE Z GROSZKU

24 List

Puree z groszku to takie danie, które pasuje mi do ryby. Dlatego czasem je robię, szczególnie, jak nie mam za bardzo świeżych warzyw.

To bardzo smaczny dodatek, można je jeść do obiadu, na ciepło, lub na zimno jako przekąskę, albo na kanapce, jak pastę. Możemy też podać taką pastę w wytrawnych babeczkach z ciasta kruchego, i wtedy mamy świetną przystawkę na nawet bardzo eleganckie przyjęcie! Polecam, chociażby na spróbowanie, ale myślę, że większości z Was powinno smakować.

puree z groszku, pannakota.pl

*przepis*

puszka groszku (może być oczywiście świeży, albo z mrożonki, wtedy musimy go ugotować)

ok 100 g. śmietany 12% lub jogurtu- jeśli ktoś woli dietetycznie, albo można nie dodawać wcale śmietany ani jogurtu- to też jest bardzo smaczna wersja. Wtedy możemy dodał łyżkę masła.

ząbek czosnku

sól, pieprz

cebula- ja używam raczej rzadko

mięta- też niekoniecznie.

***

Jak widzicie już w samych składnikach, jest dużo możliwości modyfikacji. Jedynym na pewno obecnym składnikiem jest groszek ;)

Jeśli groszek z puszki, to możemy go sobie nawet zmiksować bez niczego, posolić i zjeść, ale to mało wykwintne ;) Jeśli mamy groszek mrożony, to gotujemy ok 10 min w małej ilości wody. Cebulkę drobno kroimy i podsmażamy na złoto. Mieszamy groszek, cebulkę, dodajemy przepuszczony przez praskę ząbek czosnku, solimy, doprawiamy pieprzem. Miksujemy, dodajemy śmietanę lub jogurt lub łyżkę masła, ja dodaję zazwyczaj śmietanę albo jogurt. Możemy zmiksować na gładko, lub pozostawić kawałki groszku, jak kto woli.

MUFFINKI DLA SUPER NIANI :)

20 Czer

Tak się złożyło, że miałam przyjemność zrobić słodką przekąskę dla „Super Niani” czyli Doroty Zawadzkiej. Super Niania powiedziała, że lubi ptasie mleczko, więc wymyśliłam, że zrobię muffinki (bo łatwo się to je, nie trzeba kroić itp, ). No i na to krem mascarpone i napis :) Nie wiem ,czy smakowało, bo nie byłam na spotkaniu, ale wiem ,że Pani Dorota zjadła 2 sztuki, moim zdaniem to dobry znak, bo babeczki były dość pokaźne po złożeniu :)  (Ja próbowałam i moim zdaniem były całkiem smaczne. )Resztę zjadły dzieci, którym podobno muffinki bardzo smakowały :)

Babeczki dla Super Niani, pannakota.pl*przepis*

1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
1/4 – 1/3 szklanki kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/3 łyżeczki soli
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki maślanki lub jogurtu naturalnego
1/3 szklanki oliwy lub oleju roślinnego
1 łyżka likieru smakowego lub octu winnego- ja dodałam tym razem Baileys i moim zdaniem nadał świetną nutę smakową
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (niekoniecznie), dodaję zamiast ekstraktu trochę cukru waniliowego.

*

nadzienie:

ptasie mleczko

*

masa na wierzch:

serek mascarpone

śmietana 36%

cukier puder

*

Jeśli mamy ochotę- masa cukrowa do dekoracji

***

Rozgrzewamy piekarnik do 175 C

Mieszamy ze sobą składniki suche, czyli przesianą mąkę, sól, sodę, cukier i kakao. W 2 miseczce mieszamy składniki mokre, czyli wodę, maślankę, olej, likier i ekstrakt waniliowy. Ja robiłam tym razem z olejem rzepakowym, likierem Baileys i jogurtem.

Mieszamy ze sobą składniki mokre i suche. Ja dodałam do całej may poprzekrajane na połówki ptasie mleczka, ale może lepiej dodać po prostu 1 ptasie mleczko do środka każdej muffinki.

Pieczemy ok 25 min w nagrzanym piekarniku, w 175 C.

Wierzch muffinek posmarowałam kremem zrobionym też z serka mascarpone. Mieszamy mniej więcej pół na pół serek ze śmietaną i dodajemy cukier puder do smaku (ok 2 łyżki na porcję po 250 g serka i 250 g. śmietany.)

No i na to położyłam dekorację z masy cukrowej.

Babeczki dla Super Niani w ogrodzie pilnowane przez Akitę Inu, pannakota.pl

Smacznego!

TORT PIRACKI

4 Mar

Przedstawiam Wam tort piracki! Zrobiony jest dla mojej kochanej, wspaniałej siostrzenicy Oli, na jej 10 urodziny :)

Tort znów jest tradycyjny, ale no co zrobić, kolejny tort dla dzieci, muszę opracować inne receptury.

Krem sprawdzony, śmietana i mascarpone ;) – z dodatkiem barwnika błękitnego (woda z morza ;)

Konfitura wiśniowa dlatego, że bałam się, że porzeczki dla dzieci za kwaśne a na pomarańcze ktoś może mieć uczulenie- z tego też powodu nie ma orzechów. Jest na jednej warstwie kremu trochę wiórków czekoladowych dla smaku.

Biszkopty są nasączone ponczem cytrynowym dla przełamania słodkości.

Tutaj możecie znaleźć przepis na cały przykładowy tort (inny kształt, ale środek taki sam w zasadzie, tylko tutaj są 3 warstwy biszkoptów )    : KLIKNIJ TUTAJ

Skrzynię zrobiłam z masy cukrowej a w środku są cukrowe kuleczki i złoty pył. Czaszka i statek oraz papuga, to świeczki. Cała reszta jest zrobiona z masy cukrowej.

Tutaj mamy zbliżenie na prawdziwe skarby w skrzyni! ;)

 A poniżej zdjęcie tortu przed obłożeniem masą. Widać błękitny krem :)

TORT WULKAN na 3 urodziny Julcia

6 Lu

Mała, starsza sówka obchodziła już 3 urodziny! Ostatnio największa fascynacja to, oprócz wiatraków, wulkany. „Jęzory lawy”, „krater” , „wybuchy” , to są tematy najbardziej interesujące małego Julka :)

Oczywiste więc, że tort to musiał być wulkan!

Przedstawiam Wam zatem tort na 3 urodziny Julka: „wulkan” :D

Tort jest tradycyjny, z biszkopta i 2 kremów oraz konfitury wiśniowej. Trochę już oklepany zestaw, ale dla moich dzieciaków najlepszy, kawowego czy mocno orzechowego im nie zrobię, wiadomo, a za czekoladą też nie przepadają.

przepis

biszkopt:

6 jajek

6 łyżek mąki pszennej

6 łyżek mąki ziemniaczanej

12 łyżek cukru

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

*

krem czekoladowo- orzechowy:

300 g. śmietany kremówki

200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)

duża garść posiekanych orzechów, np nerkowce, włoskie, brazylijskie

*

krem mascarpone:

500 g serka mascarpone

500 g. śmietany 36%

4 łyżki cukru pudru

aromat waniliowy

*

poncz

1 szklanka przegotowanej wody

3 łyżki cukru

pół szklanki cytryny

*

konfitura wiśniowa

***

1. Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba, potem potrzeba co najmniej ok 500 g lukru na obłożenie takiego tortu (trochę zostaje jeszcze po obcięciu boków).

Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żółtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mieszamy.

2. Dostałam też radę od mojej mamy, że zamiast mąki ziemniaczanej możemy używać tylko mąki pszennej, ale dodajemy łyżkę czy 2 octu. Zwykłego, spirytusowego octu- pomaga on ściąć białka, a biszkopt jest lżejszy na mące pszennej i nie powinien opadać dzięki użyciu octu. Spróbuję następnym razem.

Tym razem biszkopt piekłam w formie do babki, (z dziurką w środku), żeby bardziej przypominał wulkan.

Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.

No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)

Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.

*

Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem możemy dodać parę kropli aromatu waniliowego.  Dodałam też barwniki, czerwony oraz żołty, w końcu ma być gorąca lawa ;)

Robimy poncz czyli rozpuszczamy cukier w wodzie i dodajemy sok z cytryny.

Robimy krem czekoladowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną  czekoladę, mieszamy dokładnie. Dodaję posiekane orzechy i mieszam razem.

Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)

*

Kroimy biszkopt na 3 części.

Nasączamy dolny blat ponczem cytrynowym i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Ponieważ krem był dość kruchy i nie chciał się dobrze rozsmarować, położyłam też trochę żółtego kremu mascarpone, żeby wszystko było równe i dobrze się trzymało.

Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem , kładziemy krem mascarpone, tutaj też dodałam trochę wiśni, ale już dużo mniej niż na pierwszym blacie. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony.

Do pustego środka nakładałam różne warstwy wszystkiego, co mi zostało, czyli na dno dużo kremu czekoladowego, na to wiśnie, krem mascarpone, warstwę posiekanych orzechów i znów krem.

Dekoruję wierzch, czyli tutaj było tak, że obłożyłam tort kremem mascarpone-śmietanowym, posypałam posiekaną gorzką czekoladą oraz kakao. Zrobiłam jęzory lawy z kremu oraz masy cukrowej (fondantu). Dodałam też kilka m&msów (żółte, czerwone i pomarańczowe oczywiście) oraz troszkę złotych kuleczek. Posypałam złotym pyłem wierzch oraz jęzory lawy, żeby były bardziej ogniste :D

Smacznego!

TORT KROWA

31 Paźdź

Ten tort zrobiłam na pierwsze urodziny mojego synka. Lubi krowy, robi „mu” jak je widzi ;) to podchwyciłam i zrobiłam taki prosty tort dla dzieci. W środku jest kolorowy i wyszedł ładnie, równo i był naprawdę wysoki ( nie zmieścił się w wysokim pojemniku na torty;)

Tort est naprawdę fajny dla dzieci i robi wrażenie swoimi tęczowymi kolorami :) Moja kochana siostra powiedziała, że tort był przepyszny ;) Na drugi raz dodałabym trochę konfitury porzeczkowej na 1 poziomie, dla zaostrzenia smaku.

Polecam :)


Przepis jak w poprzednim wpisie na tęczowy tort . Tyle, że tutaj dodałam dużo więcej kremu. I kolory tym razem zrobiłam trochę mocniejsze, dodawałam po ok 1,5 g barwników w żelu Wiltona.

*przepis*

226 g masła

460 g cukru

5 białek

2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

375 g mąki pszennej

4 łyżeczki proszku do pieczenia

pół łyżeczki soli

355 g mleka

*

krem :

800 ml śmietany kremówki, 36%

750 g serka mascarpone

4 łyżki cukru pudru

2 łyżki ekstraktu waniliowego

***

 

*Ilość cukru pudru jest różna, wiadomo, jak kto lubi, bardziej, lub mniej słodki krem, próbujmy zatem i dosładzajmy wedle gustu, na taką ilość ja daję 3-4 łyżki.

***

Przygotowujemy wcześniej wszystkie składniki, aby były w temperaturze pokojowej.

Robimy krem: Ubijamy śmietanę na sztywno, dodajemy serek i ekstrakt oraz cukier, miksujemy do wymieszania.

Robimy biszkopt:

Przesiewamy mąkę, sól i proszek do pieczenia. Ucieramy mikserem masło, na gładką puszystą masę po czym dodajemy cukier a następnie białka po jednym, ucieramy cały czas.

Do masy maślanej dodajemy na zmianę mleko i składniki suche. Powstanie jednolita masa o konsystencji gęstej śmietany.

Powstałą masę ważymy i dzielimy na 6 części, aby do każdej dodać inny barwnik.

Ciasto przekładamy do oddzielnych tortownic, np. ja miałam tylko 2, więc piekłam po kolei blaty, pozostałe masy, które czekały na upieczenie zabezpieczyłam folią, żeby nie wysychała i wszystko wyszło dobrze. Ja piekłam w tortownicy 21 cm, i moim zdaniem to jest odpowiednia wielkość, bo blaty i tak wyszły dosyć cienkie.

Pieczemy 15-20 min w temp 190C.

Przekładamy przestudzone kolorowe blaty kremem. Na końcu kremujemy wierzch i boki tortu, jeśli ktoś ma ochotę, można dekorować fondantem (plastycznym lukrem) lub czym chcemy.

tęczowy tort krowa, pannakota.pl

Udało mi się zrobić zdjęcie ostatniemu małemu kawałkowi ;) Smacznego!

TORT DLA DZIECI, Z PINGWINEM PINGU, Z KREMEM CZEKOLADOWYM I Z SERKA MASCARPONE

7 Lu

Otóż zrobiłam w końcu kinder party dla małej sówki :) Oczywiście nie mogło zabraknąć tortu!

Julcio uwielbia pingwinka Pingu, zatem oczywiste, że zrobiłam mu tort Pingu :)

Ponieważ był to tort dla dzieci, więc nie dodałam alkoholu do ponczu ani żadnych surowych jajek do kremu. Krem też postanowiłam dać wypróbowany, ten sam zestaw, co w poprzednich tortach, czyli mascarpone- śmietanowy i czekoladowy.

Jeden krem, ten na zewnątrz, to powinien być krem- izolator, żeby nie rozpuścił się lukier plastyczny, a więc najlepiej krem z serka mascarpone, bo wydaje mi się, że jest o niebo lepszy w smaku, niż krem z masła z cukrem. Także zostaje jeszcze jeden krem, to pomyślałam, że czekolada i wiśnie będą ok, bo tak: kawa dla dzieci nie jest najlepsza, orzechy też niekoniecznie, bo nie wiem, czy może jakieś dziecko nie ma uczulenia czasem, waniliowy jest już krem z mascarpone, to najłatwiej zrobić krem czekoladowy!

Oczywiście dodałam pyszną konfiturę wiśniową mojej mamy, która bardzo poprawiła smak tortu. Poncz zrobiłam z wody z cytryną i cukrem, bo też nie chciałam dodawać ani alkoholu, wiadomo, ani mocnej herbaty, bo też niewskazana dla dzieci, więc został mi taki zwykły, cytrynowy, ale moi zdaniem bardzo dobrze podkreślił smak czekolady i waniliowego kremu mascarpone.  Myślę, że był całkiem smaczny, a moi fantastyczni, bardzo mili goście bardzo zachwalali ;)

Wszystkie elementy tortu są jadalne oczywiście, nawet srebrny pyłek ;)

Przepis na tort jest ten sam jak na poprzedni, więc i tym razem sobie skopiuję ;) Jedyna różnica to brak alkoholu i inny poncz.

tort pingu, pannakota.pl

*przepis*

biszkopt:

6 jajek

6 łyżek mąki pszennej

6 łyżek mąki ziemniaczanej

12 łyżek cukru

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

*

krem czekoladowy:

300 g. śmietany kremówki

200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)

*

krem mascarpone:

250 g serka mascarpone

250 g. śmietany 36%

2 łyżki cukru pudru

aromat waniliowy

*

poncz

1 szklanka przegotowanej wody

3 łyżki cukru

pół szklanki cytryny

*

konfitura wiśniowa

*

kilka łyżek cukru na „tafle szkła”

***

tort pingu, pannakota.pl

Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba, potem potrzeba co najmniej ok 500 g lukru na obłożenie takiego tortu (trochę zostaje jeszcze po obcięciu boków).

Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żółtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mieszamy. Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.

No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)

Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.

*

Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem możemy dodać parę kropli aromatu waniliowego. W wersji dla dorosłych dodałam trochę ekstraktu z wanilii mojej produkcji, który jest na bazie wódki.

Robimy poncz czyli rozpuszczamy cukier w wodzie i dodajemy sok z cytryny.

Robimy krem czekoladowo- kawowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną  czekoladę, mieszamy dokładnie.

Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)

*

Nasączamy blat ponczem cytrynowym i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem , kładziemy krem mascarpone. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu kładę warstwę kremu mascarpone, okładam nim również boki.

Teraz możemy już dekorować lukrem.

Zwierzątka, obłożenie tortu są z lukru plastycznego. Tort jest posypany srebrnym pyłkiem. Srebrne kuleczki są też jadalne, chyba z cukru. Boki to połamane tafle karmelu.

Jak zrobić taką karmelową taflę szkła? Przygotowujemy sobie papier do pieczenia. Rozpuszczamy cukier na patelni. Musi się zagotować ale uważajmy, aby się nie spalił. Im dłużej się gotuje, tym jest ciemniejszy. Wylewamy gorący karmel na papier do pieczenia, możemy trochę rozsmarować, by nasza tafla była jak najcieńsza. Uważajcie, zachowajcie naprawdę szczególną ostrożność, bo rozpuszczony cukier jest strasznie gorący. Chłodzimy cukier, potem zdejmujemy z papieru i już mamy tafle. Możemy sobie je łamać, jak nam się podoba.

Smacznego!