Reklamy
Tag Archives: serek mascarpone

MAZUREK RÓŻANY

31 Mar

To jeszcze jeden z naszych świątecznych mazurków. Posmarowany jest pysznym różanym kremem z serkiem mascarpone i ma dodatki marcepanowe. Na wierzchu jest trochę srebrnego brokatu, a co, na bogato ;)

mazurek różany, pannakota.pl

*przepis*

ciasto:

  • 170 g mąki pszennej
  •  80 g mąki ziemniaczanej
  •  50 g cukru
  • 150 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • marmolada figowa
  • 100g czekolady mlecznej
  • 4 łyżki słodkiej śmiatanki
  • suszone figi do dekoracji
  • migdały w płatkach do dekoracji

krem różany:

marmolada różana – ok. 100g.

serek mascarpone – ok 100 g.

dekoracja:

marcepan – ok 150 g – zużyłam półtora „chlebka marcepanowego obranego z czekolady.

płatki migdałów

lukier plastyczny

srebrny pyłek

złote kulki cukrowe.

***

Mieszamy ze sobą wszystkie składniki, masło kroimy na małe kawałki. Wszystko dokładnie rozcieramy i zagniatamy ciasto. Owijamy folią i wkładamy do schłodzenia się do lodówki – na ok. pół godziny.

Piekarnik nagrzewamy do 160C

Ciasto rozwałkowujemy między dwoma kawałkami papieru do pieczenia, na grubość ok pół cm. Robimy też rancik na brzegach- ja robiłam wałeczki.

Pieczemy ok 30 – 35 min aż do zrumienienia się ciasta, w temp 160C

*

Kiedy ciasto przestygnie, robimy krem:

Mieszamy na gładką masę marmoladę z serkiem mascarpone. Wykładamy na mazurek.

*Dekorujemy wg. uznania. mi się podobają dekoracje płatkami róż, ale akurat nie miałam. Zrobiłam sobie więc własne róże z lukru plastycznego, kwiatki ze śliwki suszonej z płatkami z migdałów i środkami ze złotych kulek cukrowych. Listki zrobiłam też z rozwałkowanego chlebka marcepanowego. Posypałam róże srebrnym brokatem jadalnym.

 

Reklamy

MUFFINKI RENIFERKI

19 Gru

Po prostu musiałam je zrobić, marzyłam o tym :D

Są totalnie urocze, i całkiem smaczne. Zrobiłam je na bazie ciasta jogurtowego, z dodatkiem bakalii oczywiście, z białym kremem mascarpone i czekoladowymi precelkami jako rogi.

Przyznam się, że reniferki też miały być piernikowe albo cynamonowe ale zapomniałam dodać te przyprawy ;)

W każdym razie reniferki to już blogowy klasyk, więc zawitały i u mnie, są wspaniałe. Każdy ma inny wyraz pyska oczywiście,jeden ma pysk z masy cukrowej. Nosy są z żurawiny albo orzeszków piniowych w polewie (jasno różowe) Oczy mają z rodzynek. Rogi to czekoladowe precelki.

myffinki reniferki, pannakota.pl

*przepis*

babeczki:

120 g. miękkiego masła

150 g. cukru

1 cukier waniliowy

szczypta soli

2 jajka

200 g. mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1,2 szklanki jogurtu naturalnego

opcjonalnie 1 łyżki przyprawy korzennej lub łyżkę cynamonu

2 garści żurawin

garść migdałów w płatkach lub siekanych.

krem:

pól opakowania serka mascarpone (ok 125 g)

pól opakowania śmietany 36% (ok 125 g. )

2 łyżki cukru pudru

można dodać ekstrakt waniliowy

***

Piekarnik nagrzewamy do 160 C

Masło ucieramy z cukrem i z cukrem waniliowym na puszystą masę. Po jednym dodajemy jajka, miksując dalej. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, solą i ew. przyprawami, jeśli je dodajemy (przyprawa korzenna lub cynamon). Suchą mieszankę dodajemy do tej maślanej w 3 częściach, miksując przy tym ( na niskich obrotach, żeby nam mąki nie wydmuchało.) Na końcu dodajemy jogurt i dosypujemy bakalie.

Wkładamy do papilotek albo do jednej formy (ok 2 l.) Jeśli nie mamy papierowych papilotek, smarujemy foremki masłem.

Pieczemy ok 30 min w 160 C. do suchego patyczka.

Muffinki studzimy.

W tym czasie robimy krem:

Miksujemy mascarpone ze śmietaną i cukrem pudrem.

*

Kiedy muffinki wystygną, dekorujemy je kremem- smarujemy wierzch kremem tak, aby był w miarę gładki, możemy uformować dość wysokie „czapeczki) – będą bardziej jak pysk renifera.. Wciskamy precelki czekoladowe lub ciasteczkowe , co tam mamy. Kładziemy oczy- z rodzynek, m&m’sów czy kulek cukrowych itp. Kładziemy nos- z żurawiny surowej, suszonej (u mnie) czy też z cukierków lub jak u mnie orzechów w polewie cukrowej.

Można dodać pyszczki np z kawałków czekolady, jak ja dodałam niektórym reniferkom.

myffinki reniferki, pannakota.pl

CZARNY TORT CZASZKA czyli RED VELVET CAKE Z KREMEM MASCARPONE I KONFITURĄ WIŚNIOWĄ

1 List

CZARNY TORT czyli CIASTO RED VELVET CAKE Z KREMEM MASCARPONE I KONFITURĄ WIŚNIOWĄ ;)

Taki oto pomysł mi przyszedł do głowy z okazji 1 listopada. Spotykamy się z rodziną i na spotkanie przyda się jakieś ciasto. W lodówce trochę pustki po imprezie urodzinowej sówki, jeśli chodzi o produkty. Ale coś niecoś zostało- 1 serek mascarpone, 1 śmietana i oczywiście barwniki :) No Halloween też nastraja mnie do wymyślenia jakiegoś absurdalnego ciasta.

Zatem zapraszamy! :)

To ciasto red velvet cake, z przepisu z bloga „moje wypieki”. Krem to klasyczny krem, no tak wyszło ,że znów to samo ;) Tym razem dla podkręcenia smaku dodałam pyszną konfiturę wiśniową mojej mamy. Na koniec czarna masa cukrowa oraz biały szkielet ;)

Tort jest dla dzieci, ale oczywiście tych starszych ;)

czarny-tort czaszka, red velvet cake z konfiturą wiśniową, pannakota.pl

*przepis*

2½ szklanki mąki pszennej

1¼ szklanki cukru

1 łyżka kakao

1 łyżeczka soli

2 duże jajka

1½ szklanki oleju słonecznikowego

1 szklanka maślanki (lub kefiru, zsiadłego mleka)

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

1 łyżka winnego octu

1 łyżeczka sody oczyszczonej

60 ml czerwonego barwnika w płynie

*

krem:

250 g serka mascarpone

200 g śmietany 36%

3 łyżki cukru pudru

barwnik

***

Składniki powinny być w temperaturze pokojowej.  Wcześniej przygotowujemy też tortownicę, Dorota z „moich wypieków” pisała, że 24 cm, ja mam 21 cm, wyszły pewnie wyższe krążki, ale moim zdaniem są całkiem zgrabne. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia a brzegi smarujemy masłem. Potrzebne są 2 tortownice, lub pieczemy po kolei w jednej (komentarz poniżej)

Składniki należy mieszać widelcem a nie miksować, ponieważ to podobno może zaszkodzić ciastu i ciasto za długo miksowane może opaść.

Przesiewamy mąkę, kakao i sól, mieszamy ze sobą, dodajemy cukier.

W 2 naczyniu mieszamy jajka, olej, kefir (lub maślankę), ekstrakt waniliowy i barwnik.

Składniki suche przesypujemy do mokrych i mieszamy również widelcem, i tylko w jednym kierunku.

Do szklanki wlać ocet, dodać sodę- powstanie piana, zaczynamy działać szybko- wlewamy pianę do naszej masy i mieszamy. Ciasto dzielimy na 2 tortownice i pieczemy równocześnie. (Tutaj w komentarzach u Doroty było dużo pytań, np czy można piec w 1 kawałku i potem przekroić- odpowiadam za Dorotą, że lepiej nie, bo ciasto jest delikatne i łatwo pęka- to prawda, udało mi się je nadłamać, mimo , że piekłam oddzielnie ;) Ew. można piec w 2 turach.

Piec w 180 C ok 30 min.

*

Ciasto przekładamy kremem, który robimy tak:

Ubijamy śmietanę na sztywno, dodajemy serek i ekstrakt oraz cukier, miksujemy do wymieszania. Dodajemy barwnik (jeśli chcemy ) Ja dodałam trochę fioletowego, wiadomo, taki funeralny klimat ;) Do kremu powciskałam trochę wiśni z konfitury wiśniowej. Położyłam 2 krążek ciasta i znów pokremowałam, a  na wszystko położyłam czarny fondant oraz białą trupią czaszkę ;) To tak trochę dla absurdalnego klimatu

czarny-tort czaszka, red velvet cake z konfiturą wiśniową, pannakota.pl

Smacznego!

TĘCZOWY TORT URODZINOWY

26 Paźdź

W niedzielę są chrzciny i pierwsze urodziny drugiej malutkiej sówki. Postanowiłam upiec mu tęczowy tort z dekoracją krową, bo teraz bardzo lubi udawać krowę, interesuje się krowami i zwraca na nie uwagę :D

Postanowiłam skorzystać z przepisu zaproponowanego przez dziewczynę z bloga Whisk Kid, której tęczowe ciasto wystąpiło nawet u Marty Stuart. I ja właśnie na tym przepisie się oparłam, z tym, że wprowadziłam parę zmian, i zmniejszyłam ilość kremu, bo po prostu miałam mniej śmietany, a ten tory robię na próbę, więc potraktowałam go trochę nonszalancko ;)

No właśnie, tu przedstawiam tort zrobiony na próbę, bo nie chciałam ryzykować, w końcu na chrzcino- urodzinach ma być 45 gości, więc powinnam się postarać. Przedstawiam więc skromną wersję tęczowego tortu zrobionego na próbę. Na pewno zrobię więcej kremu.

*przepis*

226 g masła

460 g cukru

5 białek

2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

375 g mąki pszennej

4 łyżeczki proszku do pieczenia

pół łyżeczki soli

355 g mleka

*

krem:

serek mascarpone 750 g**

śmietana kremówka 750g

extrakt waniliowy

cukier puder- 3- 4  łyżki*

*

*Ilość cukru pudru jest różna, wiadomo, jak kto lubi, bardziej, lub mniej słodki krem, próbujmy zatem i dosładzajmy wedle gustu, na taką ilość ja daję 3-4 łyżki.

***

Przygotowujemy wcześniej wszystkie składniki, aby były w temperaturze pokojowej.

Przesiewamy mąkę, sól i proszek do pieczenia. Ucieramy mikserem masło, na gładką puszystą masę po czym dodajemy cukier a następnie białka po jednym, ucieramy cały czas.

Do masy maślanej dodajemy na zmianę mleko i składniki suche. Powstanie jednolita masa o konsystencji gęstej śmietany.

Powstałą masę ważymy i dzielimy na 6 części, aby do każdej dodać inny barwnik.

Ciasto przekładamy do oddzielnych tortownic, np. ja miałam tylko 2, więc piekłam po kolei blaty, pozostałe masy, które czekały na upieczenie zabezpieczyłam folią, żeby nie wysychała i wszystko wyszło dobrze. Ja piekłam w tortownicy 21 cm, i moim zdaniem to jest odpowiednia wielkość, bo blaty i tak wyszły dosyć cienkie.

Krem:

Miksujemy serek mascarpone ze śmietaną, dodajemy cukier puder i ew. ekstrakt waniliowy.

Przekładamy przestudzone kolorowe blaty kremem. Na koncu kremujemy wierzch i boki tortu, jeśli ktoś ma ochotę, można dekorować fondantem (plastycznym lukrem) lub czy chcemy,

Pieczemy 15-20 min w temp 190C.

Smacznego!

TORT MAKOWO KAWOWO CZEKOLADOWY Z KONFITURĄ WIŚNIOWĄ

11 Mar

Chciałam ostatnio upiec tort z innymi blatami niż zwykłe, biszkoptowe i miałam też wielką ochotę na mak. Czyli wyszedł tort makowy :) Przepis jak ostatnio wiele znalazłam na blogu Kwestia Smaku, a kremy również zrobiłam jak na stronie Kwestii Smaku, bo są to klasyczne kremy, moje ulubione. Goście, których poczęstowałam mówili, że to bardzo smaczne, że makowe blaty bardzo fajne, ale też wystąpił głos, że to dziwne i nietypowe połączenie : mak i kawa. Moim zdaniem bardzo porządne i pyszne zestawienie :)

*przepis*

blaty makowe:

850 g masy makowej z bakaliami

4 łyżki kaszy manny (suchej)

6 dużych jajek (w temperaturze pokojowej)

krem czekoladowy:

300 g. śmietany kremówki

200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)

3 łyżki kawy rozpuszczalnej  zaparzonej w małej ilości wody

krem mascarpone:

250 g serka mascarpone

250 g. śmietany 36%

2 łyżki cukru pudru

aromat waniliowy

poncz kawowy:

3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

1,5 łyżki cukru

50 ml alkoholu, wódki , brandy itp.

***

Blaty pieczemy w tortownicy o rozmiarze 21-23cm. Tortownicę smarujemy masłem i oprószamy mąką, piekarnik nagrzewamy do temp.175 C.

Gotową masę makową mieszamy z kaszą manną i bakaliami, jeśli nie ma ich w masie. Jeśli masa jest gotowa i zbyt wilgotna, warto ją trochę odcedzić. Żółtka ucieramy na puszysty krem, a białka ubijamy oddzielnie na puszysta pianę. Łączymy masę makową z żółtkami a następnie mieszamy delikatnie z pianą z białe. Wykładamy do tortownicy i wstawiamy do pieczenia.

Pieczemy 40-45 minut, według przepisu, jednak dotyczy to raczej masy zrobionej domowym sposobem , nie takiej mokrej. Jeśli masa jest mokra, trzeba piec dłużej, sprawdzamy patyczkiem, czy blaty są suche.

Robimy krem mascarpone: Ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem. W wersji dla dorosłych dodałam trochę ekstraktu z waniliimojej produkcji, który jest na bazie wódki.

Robimy poncz czyli zaparzamy kawę rozpuszczalną z cukrem i po wystygnięciu dodajemy alkohol.

Robimy krem czekoladowo- kawowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną kawę  i rozpuszczoną czekoladę, mieszamy dokładnie.

Robimy poncz wiśniowy, jeśli chcemy, czyli mieszamy wódkę z konfiturą. albo pozostawiamy wiśnie bez alkoholu, jak kto woli.

Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)

Czyli:

Nasączamy blat ponczem kawowym lub jeśli dodaliśmy wódki do soku z konfitur- to polewany tym właśnie ponczem i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem kawowym, kładziemy krem mascarpone. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem kawowym, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu kładę warstwę kremu mascarpone, okładam nim również boki.

Wierzch tortu posypujemy kakao, boki obkładamy posiekanymi orzechami, ja użyłam włoskich. Wstawiamy do lodówki, najlepiej na całą noc.


Smacznego!