Reklamy
Archiwum | owoce RSS feed for this section

PIERNIK STAROPOLSKI z nadzieniem ze śliwek z rodzynkami w Brandy i z marcepanem

23 Gru

Tutaj to mój piernik staropolski z innym nadzieniem. Dla tych, którzy wolą nadzienie marcepanowe od orzechowego.

Piernik jest pyszny i wygląda imponująco. Ten tutaj to mniejszy kawałek, ale generalnie z podanej ilości ciasta wychodzi bardzo duża forma. Ja robiłam w formie 20×30 cm 3 blaty i w dużej keksówce cały ten oto piernik, który potem przecięłam na 3 cz. Czyli naprawdę mamy piernikowy dom na święta ;)

Bardzo polecam, szczególnie, że można sobie to przygotować wcześniej i tylko piec i dekorować na koniec i to też ze 3- 4 dni przed świętami, czyli mam dużo czasu na inne potrawy i świąteczne sprawunki ;)

Dla tych, którzy w tym roku nie nastawili tego pysznego piernika- polecam bardzo na następny rok :)

Polecam też bardzo gorąco nadzienie śliwkowe- moim zdaniem to ambrozja po prostu! :) Przepis znalazłam w Kwestii Smaku. Takie nadzienie nada się też do zwykłych tortów jako przełożenie- koniecznie sama tego spróbuję.

piernikstaopolski-marcepan

*przepis*

piernik:

pół kg miodu

2 szklanki cukru (daję mniej)

25 dag masła

1 kg mąki pszennej

3 jajka

3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej

pół szklanki mleka

pół łyżeczki soli

2 – 3 torebki przyprawy do piernika (40 g w torebce)

łyżka kawy mielonej – niekoniecznie, ale tym razem dodałam

*

Masa z suszonych śliwek i rodzynek:

100 g. suszonych śliwek

50 g. rodzynek

1/4 szklanki Brandy

2 łyżki cukru

podane proporcje nadają się na ten mniejszy piernik robiony w keksówce, jeśli robimy z całości ciasta, zwiększamy ilość produktów co najmniej 2 razy to samo dotyczy masy marcepanowej.

*

polewa na wierzch:

1 mały słoiczek powideł śliwkowych

300 g. ciemnej czekolady

100 g miękkiego masła, pokrojonego na kawałki

Marcepan:

ok 150 g. marcepana do formy keksówki, lub ok 300 g. do dużej formy.

***

Robimy piernik: W rondelku podgrzewamy miód, cukier i masło. Mieszamy często, żeby się nie przypaliło. Gotujemy aż prawie do wrzenia, tak, żeby wszystko się rozpuściło. Masę chłodzimy, po czym dodajemy do niej mąkę pszenną, jajka, sól, przyprawy do piernika i sodę oczyszczoną rozpuszczoną w połowie szklanki mleka.

Ciasto wyrabiamy starannie, tak aby nie było żadnych grudek, przekładamy do kamionkowego, lub emaliowanego garnka. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 5-6 tygodni w chłodne miejsce- ja trzymam na balkonie.

***

Pieczemy na ok 3- 4 dni przed świętami.

Ciasto dzielimy na 3 cz. – wg. przepisu, bo ja, jak pisałam podzieliłam na 2 oddzielne pierniki. Ale tak czy inaczej, dzielimy na 3 części i każdą pieczemy oddzielnie.

Ja miałam blachę ok 20x 30 cm i z tego wyszedł ten większy piernik, oraz dużą keksówkę, z której zrobiłam ten oto piernik. z nadzieniem z marcepana.

Blachę natłuszczamy masłem. Każdą część rozwałkowujemy mniej więcej na wielkość blachy. Wkładamy i wyrównujemy. Dość łatwo simę dokleja i wyrównuje ciasto- jest ono naprawdę miękkie i plastyczne.

Każdy blat pieczemy w temp. ok 160-180 C ok 15-20 min.

Jeśli mamy grubsze blaty- czas pieczenia się wydłuża, uważajmy, aby piernik się nie przypalał.

*

Robimy nadzienie śliwkowe:

Śliwki kroimy na mniejsze kawałki, mieszamy z rodzynkami. Zalewamy je Brandy i posypujemy cukrem, mieszamy. Odstawiamy ja na ok 30-60 min. Miksujemy, niekoniecznie na papkę- można zostawić trochę kawałków śliwek czy rodzynek.

*

Marcepan rozwałkowujemy na grubość ok 4 mm. Ja miałam chlebek marcepanowy- ponieważ był w czekoladzie, obrałam go z czekolady i rozwałkowałam, idealnie pasował na taką  dużą keksówkę. Jeśli mamy większy piernika- odpowiednio więcej powinno być marcepana, ok  300 g.

*

Składamy piernik- jedną warstwę sparujemy nadzieniem śliwkowo rodzynkowym a na drugą kładziemy marcepan.

Piernik po złożeniu smarujemy jeszcze powidłami śliwkowymi- cały.

Robimy polewę czekoladową: Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, mieszamy z masłem. Smarujemy polewą czekoladową cały piernik- na warstwie powideł.

Piernik możemy też dodatkowo udekorować. U mnie jest to złoty pyłek, złote i srebrne kuleczki, bardzo świątecznie ;)

Zamykamy go w pojemniku i odstawiamy do świąt :)

Poniżej zdjęcie piernika staropolskiego w wersji z nadzieniem orzechowo- migdałowym i śliwkowy, oba z alkoholami.

piernik staropolski, pannakota.pl

 

Reklamy

PIERNIK STAROPOLSKI, CZ. II – PIECZENIE

22 Gru

Nie mogłam się wprost doczekać, jaki ten piernik wyjdzie! Wczoraj wieczorem go upiekłam i od razu próbowaliśmy. Jest pyszny! Nawet dużo lepszy, niż myślałam!

Zaraz po wyjęciu jest dość miękki- potem twardnieje, by znów mięknąć i nasiąkać nadzieniami – aż do świąt, kiedy go zjemy ;)

Piernika wyszła ogromna ilość, nawet zrobiłam eksperyment, upiekłam 1/3 ciasta w formie keksówce i w zasadzie mam z tego oddzielny cały piernik- ten zrobię z innymi nadzieniami.

Z 2/3 ciasta upiekłam piernik w blaszce 20×30 cm – 3 blaty, każdy wysokości ok 2 cm. Czyli mega gigantyczny piernik jak na moje standardy :D

Piernik przełożyłam absolutnie wspaniałymi, pysznymi masami zrobionymi wg. przepisu z Kwestii Smaku. Masy są wspaniałe, na alkoholach, świetnie się nadają i mają cudowny aromat- bardzo polecam zamiast zwykłych powideł !

Na zdjęciu piernik jeszcze przed polaniem czekoladą, ale chciałam Wam go pokazać jak najszybciej :)

piernik staropolski, pannakota.pl

Przepis znajdziecie we wpisie o pierniku staropolskim- wystarczy kliknąć na obrazek :

piernik staropolski, pannakota.pl

Piernik pieczemy ok 3-4 dni przed świętami.

Ciasto dzielimy na 3 cz. -wg. przepisu, bo ja, jak pisałam podzieliłam na 2 oddzielne pierniki. Ale tak czy inaczej, dzielimy na 3 części i każdą pieczemy oddzielnie.

Ja miałam blachę ok 20x 30 cm.

Blachę natłuszczamy masłem. Każdą część rozwałkowujemy mniej więcej na wielkość blachy. Wkładamy i wyrównujemy. Dość łatwo simę dokleja i wyrównuje ciasto- jest ono naprawdę miękkie i plastyczne.

Każdy blat pieczemy w temp. ok 160-180 C ok 15-20 min.

Jeśli mamy grubsze blaty- czas pieczenia się wydłuża, uważajmy, aby piernik się nie przypalał.

*przepis*

Masa z suszonych śliwek i rodzynek:

200 g. suszonych śliwek

100 g. rodzynek

1/2 szklanki Brandy

4 łyżki cukru

*

Śliwki kroimy na mniejsze kawałki, mieszamy z rodzynkami. Zalewamy je Brandy i posypujemy cukrem, mieszamy. Odstawiamy ja na ok 30-60 min. Miksujemy, niekoniecznie na papkę- można zostawić trochę kawałków śliwek czy rodzynek.

***

masa orzechowo- migdałowa:

200 g. łuskanych orzechów włoskich

100 g. migdałów*

1/2 szklanki likieru amaretto

4 łyżki cukru

*

*W przepisie Kwestii Smaku były proporcje 100 g. migdałów i 50 g orzechów- po pierwsze ja zwiększyłam ilość składników o dwa razy, bo była za cienka warstwa masy a po drugie odwróciłam proporcje orzechów i migdałów- u mnie jest więcej orzechów, bo po prostu tak miałam w domu. Tak czy inaczej, masa jest cudownie pyszna!

Mieszamy orzechy z migdałąmi, cukrem i amaretto. Jeśli jest za gęste, można dodać alkoholu, ale raczej wyjdzie bardzo dobra i idealnie się rozprowadzająca masa :)

***

polewa na wierzch:

1 mały słoiczek powideł śliwkowych

300 g. ciemnej czekolady

100 g miękkiego masła, pokrojonego na kawałki

*

Piernik smarujemy powidłami.

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, mieszamy z masłem. Smarujemy polewą czekoladową cały piernik- na warstwie powideł.

Piernik zamykamy w pojemniku i odstawiamy do świąt :)

Poniżej zdjęcie tego drugiego piernika, przełożonego marcepanem i masą śliwkową z rodzynkami i Brandy.

piernik staropolski, pannakota.pl

MUFFINKI RENIFERKI

19 Gru

Po prostu musiałam je zrobić, marzyłam o tym :D

Są totalnie urocze, i całkiem smaczne. Zrobiłam je na bazie ciasta jogurtowego, z dodatkiem bakalii oczywiście, z białym kremem mascarpone i czekoladowymi precelkami jako rogi.

Przyznam się, że reniferki też miały być piernikowe albo cynamonowe ale zapomniałam dodać te przyprawy ;)

W każdym razie reniferki to już blogowy klasyk, więc zawitały i u mnie, są wspaniałe. Każdy ma inny wyraz pyska oczywiście,jeden ma pysk z masy cukrowej. Nosy są z żurawiny albo orzeszków piniowych w polewie (jasno różowe) Oczy mają z rodzynek. Rogi to czekoladowe precelki.

myffinki reniferki, pannakota.pl

*przepis*

babeczki:

120 g. miękkiego masła

150 g. cukru

1 cukier waniliowy

szczypta soli

2 jajka

200 g. mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1,2 szklanki jogurtu naturalnego

opcjonalnie 1 łyżki przyprawy korzennej lub łyżkę cynamonu

2 garści żurawin

garść migdałów w płatkach lub siekanych.

krem:

pól opakowania serka mascarpone (ok 125 g)

pól opakowania śmietany 36% (ok 125 g. )

2 łyżki cukru pudru

można dodać ekstrakt waniliowy

***

Piekarnik nagrzewamy do 160 C

Masło ucieramy z cukrem i z cukrem waniliowym na puszystą masę. Po jednym dodajemy jajka, miksując dalej. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, solą i ew. przyprawami, jeśli je dodajemy (przyprawa korzenna lub cynamon). Suchą mieszankę dodajemy do tej maślanej w 3 częściach, miksując przy tym ( na niskich obrotach, żeby nam mąki nie wydmuchało.) Na końcu dodajemy jogurt i dosypujemy bakalie.

Wkładamy do papilotek albo do jednej formy (ok 2 l.) Jeśli nie mamy papierowych papilotek, smarujemy foremki masłem.

Pieczemy ok 30 min w 160 C. do suchego patyczka.

Muffinki studzimy.

W tym czasie robimy krem:

Miksujemy mascarpone ze śmietaną i cukrem pudrem.

*

Kiedy muffinki wystygną, dekorujemy je kremem- smarujemy wierzch kremem tak, aby był w miarę gładki, możemy uformować dość wysokie „czapeczki) – będą bardziej jak pysk renifera.. Wciskamy precelki czekoladowe lub ciasteczkowe , co tam mamy. Kładziemy oczy- z rodzynek, m&m’sów czy kulek cukrowych itp. Kładziemy nos- z żurawiny surowej, suszonej (u mnie) czy też z cukierków lub jak u mnie orzechów w polewie cukrowej.

Można dodać pyszczki np z kawałków czekolady, jak ja dodałam niektórym reniferkom.

myffinki reniferki, pannakota.pl

CZEKOLADOWE GWIAZDKI

17 Gru

Moja silikonowa forma do ciast zainspirowała mnie ro zrobienia takich czekoladowych gwiazdek.

Gwiazdki są z czekolady gorzkiej, białej i są z żurawiną oraz a siekanymi migdałami albo bez niczego. Kuszą wyglądem, szczególnie dzieciaki, chłopcy koniecznie chcą je zjadać ;)

Można je zrobić jako świąteczne czekoladki, dodać do prezentu jako malutki, słodki upominek. Bardzo atrakcyjne moim zdaniem i oczywiście pyszne, jak to czekolada ;)

gwiazdki czekoladowe, pannakota.pl

*przepis*

Czekolady – ile chcemy i jakie chcemy. np biała i gorzka

bakalie np żurawiny i migdały

***

Roztapiamy czekoladę w kąpieli wodnej. Najlepiej, jeśli podzielimy ją na cząstki, wtedy będzie się równomiernie roztapiała. Najlepiej też roztapiać na parze, tak, aby nasz garnek z czekoladą nie dotykał tafli wody- unikniemy przegrzania czekolady.

Czyli ustawiamy garnek z wodą, na nim jeszcze jakieś sitko lub garnek do gotowania na parze a dopiero na tym nasz garnuszek z połamaną czekoladą. Czekoladę zostawmy w spokoju aż do roztopienia, wtedy ją mieszamy, ew. dodajemy bakalie.

Wlewamy do naszych silikonowych foremek – mogą być małe foremki do lodu- wyją małe śliczne czekoladki.

Możemy też włożyć folię aluminiową do jakiegoś pojemnika ze ściankami (np. do formy do pieczenia) – tyle, że raczej do niedużej, zależy jak dużo mamy czekolady. Lepiej, żeby nam nie wyszło wszystko za cienkie, bo się łatwo połamie.

Wylewamy roztopioną czekoladę na folię lub do foremek i czekamy aż zastygnie. Możemy też na wierzch wysypać trochę bakalii- wtedy będzie ładnie widać ich kolor i kształt.

gwiazdki czekoladowe, pannakota.pl

gwiazdki czekoladowe, pannakota.pl

 

Zapraszam też do obejrzenia podobnych przepisów na czekolady, kliknijcie w obrazek :

 

baiała czekolada z żurawiną

 

 

MUFFINKI PIERNIKOWE, Z BAKALIAMI, POD ŚNIEGOWĄ CZAPĄ

15 Gru

Te babeczki upiekłam z okazji jasełek w przedszkolu u Julcia. Nieskromnie powiem, że to chyba najlepsze muffinki, które piekłam ostatnio, albo może i w ogóle? Rodzice, którzy jedli, też powiedzieli, że im smakowało, więc bardzo się cieszę, tym bardziej, że wymyśliłam taką kompozycję jogurtowo-pienikowo- bakaliową z bezą sama :)

Dzięki dodatkowi jogurtu, muffinki są dość wilgotne i miękkie. Smak piernikowy z dodatkowym cynamonem powoduje, że są one bardzo świąteczne.

Spora ilość bakali podkreśla ich wyjątkowy, bożonarodzeniowy smak, można oczywiście zmieniać swoje kompozycje bakaliowe. No i najfajniejsza moim zdaniem jest śniegowa czapa z bezy. Beza jest bardzo delikatna, widać, jaka krucha, a do tego w środku wilgotna i lekko ciągnąca się – czyli taka, jak ja lubię najbardziej. Mam zamiar powtórzyć ten wypiek na Wigilię.

Bardzo polecam! Wypiek prosty ale i naprawdę smaczny i efektowny :)

muffinki piernikowe z bakaliami, pod śniegową czapą

*przepis*

muffinki:

1 i 1/2 szklanki mąki pszennej

3/4 szklanki cukru

ok. 1/4 szklanki kakao

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1/3 łyżeczki soli

1/2 szklanki wody

1/2 szklanki jogurtu naturalnego

1/3 szklanki oleju roślinnego

1łyżka likieru smakowego lub rumu czy wódki- ja dodałam wódkę waniliową.

łyżka cukru waniliowego

garść żurawin

garść migdałów

garść rodzynek w czekoladzie

trochę pokruszonych orzechów

2 łyżki przyprawy do piernika

1 łyżka cynamonu

*

beza:

4 białka w temperaturze pokojowej

200 g drobnego cukru lub cukru pudru

2 płaskie łyżeczki mąki ziemniaczanej

***

Rozgrzewamy piekarnik do 180C

Mieszamy ze sobą składniki suche czyli mąkę, sól, sodę, cukier, przyprawy, kakao i bakalie.

W drugiej misce mieszamy składniki mokre, czyli wodę, jogurt, olej, wódkę.

Mieszamy ze sobą składniki mokre i suche.Robimy bezę:

Ubijamy białka jajek ( w temperaturze pokojowej) na sztywną pianę. Następnie dodajemy cukier, ale powoli, po jednej łyżce i ciągle miksujemy. Na końcu dodajemy mąkę ziemniaczaną i też miksujemy aż wszystko się ładnie połączy.

*

Wkładamy masę na muffinki do papierowych papilotek. Na wierzch wyciskamy lub wykładamy masę bezową.

Pieczemy ok 20 min w temp 180c. Sprawdzamy czy patyczek zanurzony w muffince jest już suchy- musimy to zrobić ostrożnie, wsuwamy patyczek delikatnie pod bezę tak, aby jej nie uszkodzić, nie zrzucić. Ja starałam się wbijać pod bezą albo nieco z boku.

muffinki piernikowe z bakaliami, pod śniegową czapąSmacznego!

 

 

 

 

ŚWIĄTECZNE MUFFINKI GWIAZDKI- jogurtowo piernikowe, z bakaliami

13 Gru

To są takie babeczki z ciasta jogurtowego, tyle, że w wersji świątecznej. I jeśli o mnie chodzi, to są bardzo smaczne. Smakują trochę jak takie miękkie ciasteczka pierniczki, tyle, że z bakaliami. Ciasto jest dość wilgotne, ciężkie- dzięki dodatkowi jogurtu – to idealnie pasuje na święta i zimowy nastrój. Dodatek szlachetnych bakali je wzbogaca- są żurawiny, migdały, orzechy  i rodzynki w czekoladzie.

Smak jest piernikowo cynamonowy, dzięki dodatkowi przypraw oczywiście.

Moim zdaniem to bardzo udane babeczki, można je przyrządzić oczywiście w zwykłej formie do muffinek.

świąteczne muffinki gwiazdki - jogurtowo piernikowe z bakaliami, pannakota.pl

*przepis*

120 g masła, miękkiego
150 g cukru
1 cukier wanilinowy
2 jajka
200 g mąki pszennej
1 łyżeczka (5 ml) proszku do pieczenia
szczypta soli
1/2 szklanki gęstego jogurtu naturalnego

2 łyżki przyprawy do piernika

garść żurawiny

garść rodzynek w czekoladzie

***

Nagrzewamy piekarnik do 160C, silikonową formę do muffinek natłuszczamy masłem, lub wykładamy papierowymi papilotkami.

Masło ucieramy z cukrem, cukrem waniliowym na puszystą masę. Po jednym dodajemy jajka, ubijając dalej. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, przyprawą do piernika, solą  i bakaliami. Suchą mieszankę dodajemy do masła w 3 częściach, miksujemy przy tym cały czas – podczas dodawania na niskich obrotach. Na końcu dodajemy jogurt i miksujemy do połączenia się składników.

Pieczemy ok 30 min, musimy sprawdzać, czy już są upieczone, najlepiej drewnianym patyczkiem ,czy babeczki są już suche w środku.

świąteczne muffinki gwiazdki - jogurtowo piernikowe z bakaliami, pannakota.pl

ŁOSOŚ PIECZONY W CAŁOŚCI, ZAWIJANY W FOLIĘ

11 Gru

Takiego pięknego łososia kupiłam! prawie 2 kilo :) Ponieważ był taki piękny, to postanowiłam go upiec w całości, w folii. Łososiowi niewiele trzeba, więc dodałam naprawdę mało przypraw, cytrynę i jako tajemny składnik, trochę curry.

łosoś pieczony w całości, w folii, pannakota.pl

*przepis*

łosoś cały, wypatroszony

cytryna lub 2

sól, pieprz

curry w proszku

kilka ząbków czosnku

folia do pieczenia

***

Łososia myjemy, osuszamy. Możemy mu obciąć głowę i płetwy, ale nie musimy, ja piekę w całości, wtedy jest ładny i ładnie wygląda na stole. Można też odciąć po upieczeniu.

Łososia w środku i na zewnątrz posypujemy solą, pieprzem i curry. Do środka wkładamy plasterki cytryny, możemy dodać kilka ząbków czosnku- poobkładać dookoła łososia i z 2 ząbki do środka.

Oczywiście możemy dodać też zamiast cytryny, plasterki pomarańczy, świeży rozmaryn czy koperek, też świetnie się komponują z łososiem.

Zawijamy w folię, dając jej nadmiar, aby powietrze, które się zbierze miało miejsce. Zawijamy brzegi folii tak, aby zrobić w miarę szczelną torebkę z łososiem.

Pieczemy w 180C ok 40 min, po czym możemy zostawić jeszcze w piekarniku, aby ryba doszła i podawajmy ją najlepiej nie za gorącą, w temperaturze pokojowej, lub trochę cieplejszą.

Ponieważ łososia jest dużo, można potem z upieczonego mięsa zrobić kotlety rybne, lub dodać śmietanę  i już mamy gotowy sos do makaronu oraz wiele innych potraw. Jedzenia jest sporo.

łosoś pieczony w całości, w folii, pannakota.pl

Smacznego!