Archiwum | OBIADY RSS feed for this section

BIAŁA ZUPA KREM

17 Paźdź

A taką sobie zrobiłam zupę z samych białych rzeczy. Tak trochę zimowo niby, ale co tam ;) Zupa całkiem smaczna, polecam :)

biala-zupa , pannakota.pl

*przepis*

1/3 kalafiora

3 pietruszki

3 ziemniaczki

2 ząbki czosnku

przyprawy, które lubimy

2 kostki kurczakowo – warzywne

2 czubate łyżki śmietany 18%

***

Na ok 1,5 l. wody.

Warzywa oczywiście myjemy, obieramy. Dodajemy 2 kostki rosołowe, tymianek, ziele angielskie, pieprz biały i co tam ew. jeszcze lubimy. Gotujemy warzywa do miękkości. Jak zupa trochę przestygnie- dodajemy śmietanę, 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę i miksujemy wszystko. Zupa wyszła mi niezbyt gęsta- możemy dodać mniej wody, lub więcej warzyw, będzie gęstsza oczywiście. Można podawać z groszkiem ptysiowym.

SAŁATA Z SEREM PLEŚNIOWYM, GRILLOWANYMI GRUSZKAMI I ORZECHAMI WŁOSKIMI W MIODZIE

16 Paźdź

Tą sałatę odkryłam u mojej kochanej bratowej, i po prostu oszalałam z rozkoszy podniebienia. Naprawdę, ta sałata tak mi zasmakowała, że uważam ją za moją ulubioną. Ma ona oczywiście kilka wersji- w zależności co akurat mamy w domu. Ale odkryciem, którego dokonałam przy okazji są grillowane gruszki- co za smak! Stają się one słodziutkie, ślicznie zarumienione, cały smak i aromat z nich wychodzi przy okazji grillowania.

sałata z serem pleśniowym i grillowanymi gruszkami oraz sosem miodowym, pannakota.pl

*przepis*

sałata- najlepiej ostra, jak rukola i też mieszane sałaty, lodowa, roszponka itd.

garść orzechów włoskich

łyżeczka oliwy z oliwek

łyżeczka octu balsamicznego

sól, pieprz,

2 gruszki

łyżka miodu

sos:

5 łyżek oliwy z oliwek

3 łyżki octu balsamicznego

sól, pieprz

***

Garść orzechów mieszamy z sosem miodowym ( łyżka miodu, łyżeczka oliwy, łyżeczka octu balsamicznego) i pieczemy w ok 180C przez ok 20 min – sprawdzamy, mieszamy co jakiś czas, żeby orzechy się nie przypaliły i jak będą zarumienione, wtedy wyjmujemy.

Grillujemy gruszkę- ja grillowałam w domowym grillu, i wyszły cudownie słodkie, ślicznie przyrumienione, naprawdę wspaniałe :) Jeśli nie mamy grilla, możemy podać surową gruszkę, pokrojoną w cienkie plasterki, też będzie bardzo smacznie.

Studzimy wszystko

Robimy sos do salaty- Mieszamy składniki sosu, czyli oliwę, ocet, sól, pieprz.

Sałaty mieszamy ze sobą i z sosem i posypujemy  serem,  orzechami w miodzie i układamy plasterki gruszki.

PASTA Z PIECZONEGO KALAFIORA

4 Paźdź

Pasta z kalafiora to świetny sposób na urozmaicenie naszego menu za pomocą warzyw sezonowych. Skoro mamy teraz piękne kalafiory to może warto spróbować je zjeść inaczej niż tylko z bułeczką? :)

Mi osobiście pasta z kalafiora bardzo smakuje.  Podaję ją jako dodatek do obiadu, ale też z przyjemnością zjadam ją na kanapce albo tak po prostu, jako samodzielne danie. Polecam!

pasta kalafiorowa, pannakota.pl

przepis:

kalafior- ok 500 g.

3 łyżki oliwy z oliwek

3 ząbki czosnku

sól

pieprz

łyżeczka curry

jogurt- można dodać, albo nie, jak kto woli, ja lubię obie wersje.

woda- jeśli pasta byłaby za gęsta, można ją rozcieńczyć odrobiną wody.

***

pasta kalafiorowa, pannakota.pl

Kalafiora gotujemy do miękkości w osolonej wodzie. Jak wystygnie, ucieramy na tarce, dodajemy przyprawy: curry, czosnek przeciśnięty przez praskę, sól  i oliwę mieszamy ze sobą i dodajemy do kalafiora. Mieszamy. Wkładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy w 200C ok 40 min, ja patrze, czy kalafior się zarumienił na brzegach- wtedy go wyciągam.  Po wyjęciu z piekarnika miksuję kalafiora z dodatkiem jogurtu, lub bez, ew. dodaję wody, jeśli pasta jest za gęsta.

pasta kalafiorowa, pannakota.pl

Smacznego!

GREEN SMOOTHIE czyli ZIELONY KOKTAJL WITAMINOWY!

1 Paźdź

Green smoothie to moje odkrycie roku! W życiu bym się nie spodziewała, że ten zielony mus może być taki pyszny i że naprawdę ma taki piękny kolor!

Te napoje są bardzo popularne na świecie i u nas też powoli zdobywają coraz większe grono fanów :)

Serdecznie Wam polecam, bo prostu trzeba spróbować, bo oprócz smaku to jest bomba witaminowa, samo zdrowie, a ponieważ u nas to jedyne 8 miesięcy jest zimno, to moim zdaniem całkiem przyda się takie wzmocnienie naszej odporności ;)

Jest nieskończona ilość kombinacji tego napoju i można szukać swojego ulubionego. Ja wypróbowałam już całkiem sporo mieszanek i każda mi smakowała jak dotąd :)

Zasada jest taka, że dajemy 40% zielonych warzyw liściastych, zawierających chlorofil- bo o chlorofil tutaj chodzi, czyli o „krew roślin”. Pozostałe 60% to wybrane przez nas owoce. Warto dodawać trochę oliwy z oliwek, lub oleju lnianego, albo innego szlachetnego oleju, bo pomagają one rozpuszczać min. witaminę A, K  zawartą w warzywach i u ułatwiają ich wchłanianie przez organizm.

Ważne jest też, żeby nie przygotowywać koktajli zawsze tylko z jednego warzywa, bo każde z nich, oprócz wielu wspaniałych i pożytecznych substancji, ma także jakieś szkodliwe, np szpinak zawiera szczawiany. Jak będziemy zawsze zjadać tylko jedno warzywo, to organizm sobie nie poradzi z tymi ujemnymi skutkami. Czyli pijemy koktajle urozmaicone.

Koktajle mogą być przechowywane do 24 godzin w lodówce, ale najlepiej je wypić do 2 godzin od przygotowania.

Ja przedstawię kilka przepisów, które sama wypróbowałam, kombinowałam, mi smakowały :)

green-smoothie, pannakota.pl

przepis:

green smoothie z sałaty:

garść sałaty

banan

kiwi

nektaryna

łyżeczka miodu

łyżeczka oliwy z oliwek (lub oleju lnianego)

jogurt, jeśli ktoś ma ochotę i akurat woli z jogurtem.

*

 smoothie szpinakowy:

garść szpinaku

banan

sok z pomarańczy lub trochę soku z cytryny

jabłko lub gruszka

*

smoothie sałatowo- pietruszkowy:

mała garść  sałaty

małą garść pietruszki

banan

sok z pomarańczy

miód

*

smoothie sałatowo- malinowy:

garść sałaty

garść malin- mogą być mrożone

pół banana

sok z pomarańczy

nektaryna

*Ten koktajl ma nieładny kolor, ale jest bardzo smaczny.

*

Miksujemy wszystko oczywiście, możecie dodać wody, jeśli wolicie rzadszą konsystencję, bardziej do picia. Nie trzeba też dodawać miodu, jak kto woli. Możemy też dodać jogurt, ja czasem na śniadanie piję z jogurtem, ale raczej wolę same miksy warzywno- owocowe.

Warzywa z których możemy przygotowywać koktajle, to oprócz szpinaku i sałaty, pietruszka, bazylia, kapusta włoska, mniszek lekarski, mięta, ogórek, awokado, koperek, jarmuż  itd

green-smoothie , pannakota.pl

Smacznego!

NALEŚNIKI MAROKAŃSKIE Z MUSEM BRZOSKWINIOWYM

30 Wrz

Kocham kaszę manną a te naleśniki są właśnie na bazie kaszy manny!  Są całkiem dobre a z dodatkami to już naprawdę rarytas :D Wychodzą dość puszyste i nie czuć wcale kaszy manny, są po prostu mięciutkie a po odsmażeniu mają chrupiące boki i miękki środek.

Można je podawać na słodko- z miodem i masłem, z dżemami, musami, ale i wytrawnie. Ja je lubię w każdej postaci.

Na zdjęciu naleśniki z musem brzoskwiniowym – bardzo go lubię.  Robiłam też do nich klasyczne nadzienie z białego sera na słodko- waniliowo, lub podawałam z masłem i miodem, ale zawsze bardzo nam smakują :)

naleśniki marokańskie, pannakota.pl

*

180 g. kaszy many

90 g. mąki pszennej

1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

7 g drożdży instant lub 20-25 g świeżych

1 łyżeczka cukru

1/2 łyżeczki soli

1 jajko

1/2 szklanki ciepłego mleka

3/4 szklanki ciepłej wody

nadzienie serowe:

250 g. sera białego półtłustego

250 g śmietany 12% (jak kto woli, może być chudsza lub tłustsza )

łyżeczka cukru wailiowego

łyżka cukru

***

Robimy rozczyn, czyli  wsypujemy drożdże do ciepłego mleka, dodajemy cukier i czekamy chwilę aż wystartują. Łączymy wszystkie suche składniki i miksujemy z mokrymi, czyli mieszamy wszystko razem na gładką masę.

Odstawiamy na ok 30 min.

Tradycyjnie smaży się te naleśniki bez tłuszczu i tylko z jednej strony, ale ja czasem dodaję odrobinę oleju na patelnię.

Na powierzchni naleśników pojawi się tysiące ślicznych dziurek- to ich cecha charakterystyczna :) Smażymy oczywiście z 1 strony.

Podajemy z czym chcemy, z masłem, miodem, serkiem waniliowym, owocami itp.

Nadzienie serowe robimy tak że miksujemy ser ze śmietaną- dodawajcie śmietanę etapami, to każdy uzyska taką konsystencję jaką lubi, bardziej płynny  lub gęstszy serek. Ilość cukru też oczywiście wg. uznania, można zrobić słodsze i mniej słodkie oczywiście :)

Robiłam te naleśniki i podawałam w różnych wersjach, też tradycyjnie, smarowałam tymże nadzieniem waniliowym, składałam na pół (naleśniki są dość puszyste i kruche, więc nie dadzą się za bardzo składać na 4 albo w kopertę) i podsmażałam na patelni- są naprawdę pyszne :)

naleśniki marokańskie, pannakota.pl

Smacznego!

YORKSHIRE PUDDING

28 Wrz

Te puddingi to jedno z większych moich odkryć. Podpatrzyłam je u Jamiego Olivera i od tamtej pory robię co jakiś czas, dość często w sumie, bo dzieciaki uwielbiają te małe bułeczki.

Nadają się świetnie jako dodatek do dań mięsnych z sosami, chociaż u nas to raczej nie jest tak popularny sposób jedzenia. Ja podaję je jako rodzaj bułeczki.

Ich największa zaleta to smak- są chrupiące z wierzchu i dość delikatne i miękkie wewnątrz, są lekkie- robią się puste w środku, jak się dobrze wypieką. To po prostu rodzaj naleśnika, tylko w innej formie. Zresztą ciasto jest w zasadzie naleśnikowe. Można je robić na słodko, lub wytrawnie, można mnożyć nieskończoną ilość dodatków. Są naprawdę wielofunkcyjne ;)

Zmodyfikowałam trochę przepis Jamiego i dodaję zawsze więcej jajek, wtedy puddingi lepiej mi wyrastają.

Polecam gorąco, bo to bardzo dobra i mega błyskawiczna przekąska ( druga wielka zaleta, czyli czas przygotowania, dosłownie kilka minut pracy, 20 minut oczekiwania i mamy pyszną przekąskę, kolację lub dodatek do obiadu) i urozmaicenie w daniach typu naleśniki, placuszki, gofry!

yorkshire pudding, pannakota.pl

przepis

*

1 szklanka mleka

1 szklanka mąki

2 – 3 jajka (zależy jak duże, większe daję 2 a malutkie 3 szt)

sól, cukier do smaku

olej do pieczenia

***

Do metalowej formy do muffinek wlewamy na dno każdej foremki trochę oleju. Wystarczy naprawdę mało, aby olej pokrył dno. Rozgrzewamy w piekarniku formę, (w ok 240C ) musi być naprawdę bardzo mocno rozgrzany olej- to sedno tego przepisu! Jeśli olej jest za mało nagrzany, puddingi nam nie wyrosną i będą zakalcowate.

Mieszamy dokładnie mąkę, mleko i jajka, doprawiamy do smaku. I już :)

Kiedy olej jest bardzo rozgrzany, wlewamy naszą masę do foremek- tak do ok 1/3 – 1/2 wysokości każdej foremki.

Pieczemy w 240C ok 20 min.

Po upieczeniu wyrzucamy puddingi z formy, a jeśli w niektórych miejscach przywarły, podważamy je trochę, ale z grubsza nie powinno być problemów z wyjęciem ich.

Smacznego!

SAŁATKA Z KASZY KUS KUS

11 Lip

To bardzo popularna sałatka, chociaż wywodzi się z Maroka, to ma już tak wiele wersji, i można powiedzieć, że kus kus „przyjmie wszystko”. Ja również robiłam ją w wielu wersjach ale zawsze mi smakuje, może dlatego, że lubię kus kus.

Tym razem jedna z wersji bogatszych w warzywa, bo w końcu sezon warzywny w pełni :)

Sałatka z kus kus, pannakota.pl

*przepis*

kasza kus kus – ile zjemy ;)

2 pomidory

świeży ogórek

pół cebuli

koperek

przyprawy: czosnek, sól, pieprz, zioła prowansalskie, mięta, tymianek

oliwa (z oliwek ale może być i inna)

*

Kaszę kus kus zalewamy wrzątkiem (do suchej kaszy dodajemy sól do smaku), parzymy co najmniej 5 min, można pod przykryciem.

Ogórka, pomidory, cebulę i koperek drobno kroimy. Kiedy kus kus jest już gotowy, czyli napęczniał i jest miękki, dodajemy warzywa, przyprawy – sól, pieprz i zioła, które lubimy ( ja lubię jak dominuje mięta i czosnek). Możemy dodawać sery, np pokrojoną mozarellę czy tam nam przyjdzie do głowy.