About these ads
Archiwum Tagów: masa cukrowa

MUFFINKI HALLOWEENOWE- ZESTAW

31 paź

Na koniec zdjęcie przedstawiające wszystkie moje dzisiejsze twory halloweenowe. Pojadą jutro na spotkanie rodzinne po wizycie na grobach. Taki humorystyczny akcent na 1 listopada ;)

Przepis na babeczki znajduje się we wcześniejszych wpisach, na przykład tutaj : muffinki halloweenowe „oko”

About these ads

MUFFINKI HALLOWEENOWE „OKO”

31 paź

To kolejna absurdalna babeczka na Halloween, jakoś lubię takie śmieszne dania :)

Babeczki kakaowe, z kawałkami czekolady gorzkiej w środku, z sercem z czekolady malinowo jogurtowej. Oko z masy cukrowej i niebieskiego m&m’sa.

muffinki-halloween-oko, pannakota.pl

*przepis*

1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
1/4 – 1/3 szklanki kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/3 łyżeczki soli
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki maślanki lub jogurtu naturalnego
1/3 szklanki oliwy lub oleju roślinnego
1 łyżka likieru smakowego lub octu winnego- ja dodałam tym razem Baileys i moim zdaniem nadał świetną nutę smakową
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (niekoniecznie), dodaję zamiast ekstraktu trochę cukry waniliowego.

Do nadziania babeczek co chcemy, ja dodałam tutaj jako „serce” czyli nadzienie- czekoladę mleczną nadziewaną malinami i kremem jogurtowym,

kawałki pokruszonej czekolady gorzkiej do masy.

***

Rozgrzewamy piekarnik do 175 C

Mieszamy ze sobą składniki suche, czyli przesianą mąkę, sól, sodę, cukier i kakao. W 2 miseczce mieszamy składniki mokre, czyli wodę, maślankę, olej, likier i ekstrakt waniliowy. Ja robiłam tym razem z olejem rzepakowym, likierem Baileys i jogurtem.

Mieszamy ze sobą składniki mokre i suche.

Do masy dodałam pokruszone kawałeczki czekolady gorzkiej, a na środku każdej muffinki położyłam  po jednej cząstce czekolady malinowo jogurtowej i zakryłam masą, aby nie wystawała czekolada.

Pieczemy ok 25 min w nagrzanym piekarniku, w 175 C.

Dekoracje robiłam z masy cukrowej. Ulepiłam oko, przykleiłam niebieskiego m&m’sa oraz dorobiłam żyłki z czerwonego lukru. Źrenica jest z kulki z czarnej masy cukrowej.

HALLOWEENOWE MUFFINKI: DUCH, MUMIA I RĄCZKA Z GROBU

30 paź

Powiem Wam szczerze, że po prostu nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem tych absurdalnych dekoracji :D

Babeczki są kakaowe, całkiem smaczne, z sercem z nadziewanej czekolady malinowej. Na wierzchu dekoracje są z masy cukrowej, czekolady oraz plastikowej lalki ;)

muffinki-halloween-rączka, pannakota.pl

*przepis*

1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
1/4 – 1/3 szklanki kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/3 łyżeczki soli
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki maślanki lub jogurtu naturalnego
1/3 szklanki oliwy lub oleju roślinnego
1 łyżka likieru smakowego lub octu winnego- ja dodałam tym razem Baileys i moim zdaniem nadał świetną nutę smakową
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (niekoniecznie), dodaję zamiast ekstraktu trochę cukry waniliowego.

Do nadziania babeczek co chcemy, ja dodałam tutaj czekoladę mleczną nadziewaną malinami i kremem jogurtowym

muffinki-halloween, duch, rączka i mumia., pannakota.pl

Rozgrzewamy piekarnik do 175 C

Mieszamy ze sobą składniki suche, czyli przesianą mąkę, sól, sodę, cukier i kakao. W 2 miseczce mieszamy składniki mokre, czyli wodę, maślankę, olej, likier i ekstrakt waniliowy. Ja robiłam tym razem z olejem rzepakowym, likierem Baileys i jogurtem.

Mieszamy ze sobą składniki mokre i suche.  Nakładamy do muffinek część masy , do każdej muffinki wkładamy po jednej cząstce czekolady i zakrywamy masą, aby nie wystawała czekolada.

Pieczemy ok 25 min w nagrzanym piekarniku, w 175 C.

Dekoracje robiłam z masy cukrowej. i czekolady oraz części laleczek :)

Babeczka z duchem- pod duchem jest jakiś słodycz okrągły jak Ferrero Rocher czy Rafaello, albo cokolwiek, co „podniesie” ducha. Na to nałożony jest rozwałkowany placek masy cukrowej. Oczy mogą być z cukierków, tutaj są zwykłe kulki z masy cukrowej.

Mumia jest z plastrów masy cukrowej, oczy ma z kulek śniadaniowych.

Rączka jest oczywiście sztuczna, chociaż można ją ulepić, ale nie mam czasu :) „Ziemia” pod rączką jest z pokruszonej gorzkiej czekolady. Czekoladę nakładałam na przestudzone, ale jednak jeszcze lekko ciepłe muffinki, dzięki czemu czekolada się troszkę roztopiła i „przykleiła” do babeczki.

Smacznego :)

BABECZKI DUCHY Z ORZECHAMI I CZEKOLADĄ ORAZ FERRERO ROCHER, NA HALLOWEEN!

28 paź

To taki pomysł na halloweenowe babeczki ;)

Babeczki mają dodatki z mlecznej czekolady i orzechów włoskich a na wierzchu jest czekoladowo orzechowe Ferrero rocher- najłatwiej mi było zrobić „korpus” ducha :) W środku są w kolorze trupio fioletowym.

babeczki duchy, pannakota.pl

*przepis*

110 g miękkiego masła

80 g drobnego cukru

110 g mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2 jajka

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub po prostu opakowanie cukru waniliowego

czekolada mleczna

garść łuskanych, zgniecionych orzechów włoskich

Barwnik- jeśli chcemy

*

do dekoracja na duchy:

białą masa cukrowa, na oczy czarna masa lub inne cukierki przypominające oczy (lentilki, pokrojone haribo itp)

lukier do przyklejenia

***

Wszystkie składniki po prostu miksujemy na białą masę. Dodajemy barwnik oraz posiekaną na małe kawałeczki czekoladę i orzechy, też rozdrobnione.

Formy do muffinek wykładamy papilotkami, nakładamy masę do 2/3 wysokości.

Pieczemy w temp 180C ok 20 min.

Po wystudzeniu kładziemy na każdą babeczkę po jednej kulce ferrero rocher a na to kawałek rozwałkowanej masy cukrowej. Oczy i buźki też są z masy, tyle, że czarnej.

Smacznego!

TRUSKAWKOWO CZEKOLADOWY TORT ŚWINKA PEPPA, NA 3 URODZINY!

16 paź

Ten tort robiłam na zamówienie dla małej Emilki, na jej 3 urodziny. Ciążyła więc na mnie duża odpowiedzialność, szczególnie, że Emi wiedziała, że dostanie tort ze świnką i bardzo na niego czekała ;)

Mam nadzieję, że był dobry (podobno tak)  a jak wyglądał, oceńcie sami, czy Wam się podoba :)

Smak truskawkowy wybrała sama Emilka, dobrałam do tego krem czekoladowy, trochę urozmaiciłam konfiturą wiśniową i zrównoważyłam smak ponczem cytrynowym. Może ktoś się zainspiruje ;)

Przy okazji przepisy na 2 kremy: truskawkow0- budyniowy- starałam się wybrać taki, żeby nie był zbyt wodnisty i nie rozpuszczał się za bardzo. Wyszedł całkiem w porządku. Czekoladowy to klasyczny krem z czekolady i śmietany. Zrobiłam też na próbę z nutelli i mascarpone, ale smak mi nie pasował tutaj.

tort świnka peppa, pannakota.pl

*przepis*

biszkopt:

6 jajek

6 łyżek mąki pszennej

6 łyżek mąki ziemniaczanej

12 łyżek cukru

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

*

krem czekoladowy:

300 g. śmietany kremówki

200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)

*

konfitura wiśniowa

*

konfitura truskawkowa

*

poncz:

1 szklanka przegotowanej wody

3 łyżki cukru

pół szklanki cytryny

*

krem budyniowy:

budyń waniliowy

250 ml mleka

ok. 200 g masła

2 łyżki cukru pudru

można dodać trochę soku z cytryny

konfitura truskawkowa

***

Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba. Dodam, że używam raczej jajek wiejskich, ostatecznie „ściółkowych” i jak największych- wtedy wychodzą mi lepsze biszkopty.

Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żółtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mieszamy. Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.

No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedzą: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok. pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)

Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.

Robimy poncz czyli rozpuszczamy cukier w ciepłej wodzie i dodajemy sok z cytryny, studzimy.

Robimy krem czekoladowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną  czekoladę, mieszamy dokładnie.

Robimy krem budyniowy. Gotujemy budyń z dodatkiem połowy wymaganej ilości mleka, czyli z 250 ml. mleka. Odstawiamy budyń do wystudzenia- aby nie zrobiła się skórka, przykrywamy budyń np elastyczną folią spożywczą- tak, aby folia dotykała powierzchni budyniu. Masło ukręcamy z cukrem pudrem na puszystą białą masę. Ilość cukru zależy od naszego smaku oraz tego, czy budyń już był słodzony-  ja dodaję ok 2 łyżki. Do masy maślanej stopniowo, po łyżce dodajemy budyń i miksujemy. Jeśli masa jest za gęsta, możemy dodać trochę mleka- dodajemy też po łyżce, stopniowo. Na koniec możemy zmienić smak kremu, dodając co chcemy, w tym wypadku konfiturę truskawkową. Dodajemy również stopniowo, ja dodałam ok 3 łyżki.

Krem budyniowy jest jednym z podstawowych kremów i jest bardzo prosty, jednak potrafi robić psikusy i się zważyć. Na szczęście można go uratować! Jest na to kilka sposobów, np. możemy włożyć krem do mikrofalówki na kilka sekund (ok 10)  tak, aby się lekko grzał i miksujemy znów, aż do połączenia składników, tym razem w jednolitą masę. Jeśli nie mamy mikrofalówki, możemy zastosować kąpiel wodną (czyli wkładamy nasz pojemnik ze zwarzoną masą do garnka z gotującą się wodą i tak ogrzewamy krem, miksujemy).

Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)

*

Składamy tort:

Nasączamy pierwszy blat ponczem cytrynowym i kładziemy na nim konfiturę truskawkową, dodałam na to kilka konfitur wiśniowych. Przykrywamy to delikatnie kremem truskawkowym.

Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem , kładziemy krem czekoladowy. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu położyłam warstwę kremu truskawkowego, boki obłożyłam kremem czekoladowym.

Teraz możemy już dekorować lukrem.

Zwierzątka, obłożenie tortu są z lukru plastycznego. Kuleczki są też jadalne, z cukru.

tort świnka peppa, pannakota.pl

Różowy tydzień 2012

MUFFINKI DLA SUPER NIANI :)

20 cze

Tak się złożyło, że miałam przyjemność zrobić słodką przekąskę dla „Super Niani” czyli Doroty Zawadzkiej. Super Niania powiedziała, że lubi ptasie mleczko, więc wymyśliłam, że zrobię muffinki (bo łatwo się to je, nie trzeba kroić itp, ). No i na to krem mascarpone i napis :) Nie wiem ,czy smakowało, bo nie byłam na spotkaniu, ale wiem ,że Pani Dorota zjadła 2 sztuki, moim zdaniem to dobry znak, bo babeczki były dość pokaźne po złożeniu :)  (Ja próbowałam i moim zdaniem były całkiem smaczne. )Resztę zjadły dzieci, którym podobno muffinki bardzo smakowały :)

Babeczki dla Super Niani, pannakota.pl*przepis*

1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
1/4 – 1/3 szklanki kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/3 łyżeczki soli
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki maślanki lub jogurtu naturalnego
1/3 szklanki oliwy lub oleju roślinnego
1 łyżka likieru smakowego lub octu winnego- ja dodałam tym razem Baileys i moim zdaniem nadał świetną nutę smakową
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (niekoniecznie), dodaję zamiast ekstraktu trochę cukru waniliowego.

*

nadzienie:

ptasie mleczko

*

masa na wierzch:

serek mascarpone

śmietana 36%

cukier puder

*

Jeśli mamy ochotę- masa cukrowa do dekoracji

***

Rozgrzewamy piekarnik do 175 C

Mieszamy ze sobą składniki suche, czyli przesianą mąkę, sól, sodę, cukier i kakao. W 2 miseczce mieszamy składniki mokre, czyli wodę, maślankę, olej, likier i ekstrakt waniliowy. Ja robiłam tym razem z olejem rzepakowym, likierem Baileys i jogurtem.

Mieszamy ze sobą składniki mokre i suche. Ja dodałam do całej may poprzekrajane na połówki ptasie mleczka, ale może lepiej dodać po prostu 1 ptasie mleczko do środka każdej muffinki.

Pieczemy ok 25 min w nagrzanym piekarniku, w 175 C.

Wierzch muffinek posmarowałam kremem zrobionym też z serka mascarpone. Mieszamy mniej więcej pół na pół serek ze śmietaną i dodajemy cukier puder do smaku (ok 2 łyżki na porcję po 250 g serka i 250 g. śmietany.)

No i na to położyłam dekorację z masy cukrowej.

Babeczki dla Super Niani w ogrodzie pilnowane przez Akitę Inu, pannakota.pl

Smacznego!

TORT PIRACKI

4 mar

Przedstawiam Wam tort piracki! Zrobiony jest dla mojej kochanej, wspaniałej siostrzenicy Oli, na jej 10 urodziny :)

Tort znów jest tradycyjny, ale no co zrobić, kolejny tort dla dzieci, muszę opracować inne receptury.

Krem sprawdzony, śmietana i mascarpone ;) – z dodatkiem barwnika błękitnego (woda z morza ;)

Konfitura wiśniowa dlatego, że bałam się, że porzeczki dla dzieci za kwaśne a na pomarańcze ktoś może mieć uczulenie- z tego też powodu nie ma orzechów. Jest na jednej warstwie kremu trochę wiórków czekoladowych dla smaku.

Biszkopty są nasączone ponczem cytrynowym dla przełamania słodkości.

Tutaj możecie znaleźć przepis na cały przykładowy tort (inny kształt, ale środek taki sam w zasadzie, tylko tutaj są 3 warstwy biszkoptów )    : KLIKNIJ TUTAJ

Skrzynię zrobiłam z masy cukrowej a w środku są cukrowe kuleczki i złoty pył. Czaszka i statek oraz papuga, to świeczki. Cała reszta jest zrobiona z masy cukrowej.

Tutaj mamy zbliżenie na prawdziwe skarby w skrzyni! ;)

 A poniżej zdjęcie tortu przed obłożeniem masą. Widać błękitny krem :)

TORT, KTÓRY ZAJĄŁ PIERWSZE MIEJSCE W KONKURSIE ;)

16 lut

Dzisiaj pochwalę się torcikiem, który zrobiłam na imprezę zorganizowaną aby zbierać pieniądze dla dzieci chorych na białaczkę. Konkurs polegał na tym, że w dużej firmie farmaceutycznej każdy miał zrobić ciasto i te ciasta były sprzedawane, po kawałku i każdy płacił, ile uważa.

I mój tort zwyciężył i zdobył najwięcej pieniędzy dla dzieci, bardzo mi miło i naprawdę się cieszę :)

W środku tort był z różowych biszkoptów i białego kremu z dodatkiem konfitur wiśniowych. Nasączony był wiśniówką mojej roboty i ponczem cytrynowym.

Jakby ktoś nie wiedział o co chodzi z dekoracją to:

duże „Q” to logo firmy, czerwone owale to krwinki czerwone a białe rafaello to leukocyt, w końcu chodziło o białaczkę i chciałam jakoś to zaznaczyć.

TORT WULKAN na 3 urodziny Julcia

6 lut

Mała, starsza sówka obchodziła już 3 urodziny! Ostatnio największa fascynacja to, oprócz wiatraków, wulkany. „Jęzory lawy”, „krater” , „wybuchy” , to są tematy najbardziej interesujące małego Julka :)

Oczywiste więc, że tort to musiał być wulkan!

Przedstawiam Wam zatem tort na 3 urodziny Julka: „wulkan” :D

Tort jest tradycyjny, z biszkopta i 2 kremów oraz konfitury wiśniowej. Trochę już oklepany zestaw, ale dla moich dzieciaków najlepszy, kawowego czy mocno orzechowego im nie zrobię, wiadomo, a za czekoladą też nie przepadają.

przepis

biszkopt:

6 jajek

6 łyżek mąki pszennej

6 łyżek mąki ziemniaczanej

12 łyżek cukru

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

*

krem czekoladowo- orzechowy:

300 g. śmietany kremówki

200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)

duża garść posiekanych orzechów, np nerkowce, włoskie, brazylijskie

*

krem mascarpone:

500 g serka mascarpone

500 g. śmietany 36%

4 łyżki cukru pudru

aromat waniliowy

*

poncz

1 szklanka przegotowanej wody

3 łyżki cukru

pół szklanki cytryny

*

konfitura wiśniowa

***

1. Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba, potem potrzeba co najmniej ok 500 g lukru na obłożenie takiego tortu (trochę zostaje jeszcze po obcięciu boków).

Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żółtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mieszamy.

2. Dostałam też radę od mojej mamy, że zamiast mąki ziemniaczanej możemy używać tylko mąki pszennej, ale dodajemy łyżkę czy 2 octu. Zwykłego, spirytusowego octu- pomaga on ściąć białka, a biszkopt jest lżejszy na mące pszennej i nie powinien opadać dzięki użyciu octu. Spróbuję następnym razem.

Tym razem biszkopt piekłam w formie do babki, (z dziurką w środku), żeby bardziej przypominał wulkan.

Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.

No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)

Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.

*

Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem możemy dodać parę kropli aromatu waniliowego.  Dodałam też barwniki, czerwony oraz żołty, w końcu ma być gorąca lawa ;)

Robimy poncz czyli rozpuszczamy cukier w wodzie i dodajemy sok z cytryny.

Robimy krem czekoladowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną  czekoladę, mieszamy dokładnie. Dodaję posiekane orzechy i mieszam razem.

Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)

*

Kroimy biszkopt na 3 części.

Nasączamy dolny blat ponczem cytrynowym i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Ponieważ krem był dość kruchy i nie chciał się dobrze rozsmarować, położyłam też trochę żółtego kremu mascarpone, żeby wszystko było równe i dobrze się trzymało.

Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem , kładziemy krem mascarpone, tutaj też dodałam trochę wiśni, ale już dużo mniej niż na pierwszym blacie. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony.

Do pustego środka nakładałam różne warstwy wszystkiego, co mi zostało, czyli na dno dużo kremu czekoladowego, na to wiśnie, krem mascarpone, warstwę posiekanych orzechów i znów krem.

Dekoruję wierzch, czyli tutaj było tak, że obłożyłam tort kremem mascarpone-śmietanowym, posypałam posiekaną gorzką czekoladą oraz kakao. Zrobiłam jęzory lawy z kremu oraz masy cukrowej (fondantu). Dodałam też kilka m&msów (żółte, czerwone i pomarańczowe oczywiście) oraz troszkę złotych kuleczek. Posypałam złotym pyłem wierzch oraz jęzory lawy, żeby były bardziej ogniste :D

Smacznego!

CZARNY TORT CZASZKA czyli RED VELVET CAKE Z KREMEM MASCARPONE I KONFITURĄ WIŚNIOWĄ

1 lis

CZARNY TORT czyli CIASTO RED VELVET CAKE Z KREMEM MASCARPONE I KONFITURĄ WIŚNIOWĄ ;)

Taki oto pomysł mi przyszedł do głowy z okazji 1 listopada. Spotykamy się z rodziną i na spotkanie przyda się jakieś ciasto. W lodówce trochę pustki po imprezie urodzinowej sówki, jeśli chodzi o produkty. Ale coś niecoś zostało- 1 serek mascarpone, 1 śmietana i oczywiście barwniki :) No Halloween też nastraja mnie do wymyślenia jakiegoś absurdalnego ciasta.

Zatem zapraszamy! :)

To ciasto red velvet cake, z przepisu z bloga „moje wypieki”. Krem to klasyczny krem, no tak wyszło ,że znów to samo ;) Tym razem dla podkręcenia smaku dodałam pyszną konfiturę wiśniową mojej mamy. Na koniec czarna masa cukrowa oraz biały szkielet ;)

Tort jest dla dzieci, ale oczywiście tych starszych ;)

czarny-tort czaszka, red velvet cake z konfiturą wiśniową, pannakota.pl

*przepis*

2½ szklanki mąki pszennej

1¼ szklanki cukru

1 łyżka kakao

1 łyżeczka soli

2 duże jajka

1½ szklanki oleju słonecznikowego

1 szklanka maślanki (lub kefiru, zsiadłego mleka)

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

1 łyżka winnego octu

1 łyżeczka sody oczyszczonej

60 ml czerwonego barwnika w płynie

*

krem:

250 g serka mascarpone

200 g śmietany 36%

3 łyżki cukru pudru

barwnik

***

Składniki powinny być w temperaturze pokojowej.  Wcześniej przygotowujemy też tortownicę, Dorota z „moich wypieków” pisała, że 24 cm, ja mam 21 cm, wyszły pewnie wyższe krążki, ale moim zdaniem są całkiem zgrabne. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia a brzegi smarujemy masłem. Potrzebne są 2 tortownice, lub pieczemy po kolei w jednej (komentarz poniżej)

Składniki należy mieszać widelcem a nie miksować, ponieważ to podobno może zaszkodzić ciastu i ciasto za długo miksowane może opaść.

Przesiewamy mąkę, kakao i sól, mieszamy ze sobą, dodajemy cukier.

W 2 naczyniu mieszamy jajka, olej, kefir (lub maślankę), ekstrakt waniliowy i barwnik.

Składniki suche przesypujemy do mokrych i mieszamy również widelcem, i tylko w jednym kierunku.

Do szklanki wlać ocet, dodać sodę- powstanie piana, zaczynamy działać szybko- wlewamy pianę do naszej masy i mieszamy. Ciasto dzielimy na 2 tortownice i pieczemy równocześnie. (Tutaj w komentarzach u Doroty było dużo pytań, np czy można piec w 1 kawałku i potem przekroić- odpowiadam za Dorotą, że lepiej nie, bo ciasto jest delikatne i łatwo pęka- to prawda, udało mi się je nadłamać, mimo , że piekłam oddzielnie ;) Ew. można piec w 2 turach.

Piec w 180 C ok 30 min.

*

Ciasto przekładamy kremem, który robimy tak:

Ubijamy śmietanę na sztywno, dodajemy serek i ekstrakt oraz cukier, miksujemy do wymieszania. Dodajemy barwnik (jeśli chcemy ) Ja dodałam trochę fioletowego, wiadomo, taki funeralny klimat ;) Do kremu powciskałam trochę wiśni z konfitury wiśniowej. Położyłam 2 krążek ciasta i znów pokremowałam, a  na wszystko położyłam czarny fondant oraz białą trupią czaszkę ;) To tak trochę dla absurdalnego klimatu

czarny-tort czaszka, red velvet cake z konfiturą wiśniową, pannakota.pl

Smacznego!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 246 other followers