Takie gniazdka zobaczyłam już dawno temu na blogach i chciałam je koniecznie zrobić. Jednak do tej pory szukałam co święta malutkich ślicznych jajeczek w sklepach, ale nie znalazłam nic, co mi się naprawdę podoba. Zrobiłam też na próbę jajko z masy cukrowej, ale jak ona zaschnie, to nie będzie dobre do jedzenia za bardzo, wyschnięty cukier po prostu. Zrobiłam też tak ,że obkleiłam jajeczko czekoladowe masą lukrową, ale wtedy wychodzą wielkie jaja, a ja chciałam śliczne malutkie jajeczka ;) Ostatecznie zrobiłam jajeczka z marcepanu i myślę, że to super trafiony pomysł! :)

*przepis*

płatki śniadaniowe, ryż preparowany, co kto ma i lubi

czekolada- jaka chcemy- np. mleczna

marcepan- mi wystarczył jeden batonik 100 g, na 24 jajeczka po 3 g.( i oczywiście trochę zostało ;)

***

W kąpieli wodnej roztapiamy czekoladę. mieszamy ją z płatkami, które sobie wybraliśmy. Ja połączyłam zwykłe płatki śniadaniowe, czekoladowe muszelki oraz preparowany ryż. Dokładnie mieszamy, żeby czekolada pokryła płatki. Nakładamy do papilotek lub po prostu na folię do pieczenia. Czekamy aż gniazdka przestygną i się posklejają. Robimy jajeczka z masy marcepanowej. Ja miałam marcepan w czekoladzie, więc wykorzystałam okruchy czekolady, które zrobiły ładny nakrapiany wzór na jajeczkach :)

Wesołych świąt!

TORT PIRACKI

Marzec 4, 2012

Przedstawiam Wam tort piracki! Zrobiony jest dla mojej kochanej, wspaniałej siostrzenicy Oli, na jej 10 urodziny :)

Tort znów jest tradycyjny, ale no co zrobić, kolejny tort dla dzieci, muszę opracować inne receptury.

Krem sprawdzony, śmietana i mascarpone ;) – z dodatkiem barwnika błękitnego (woda z morza ;)

Konfitura wiśniowa dlatego, że bałam się, że porzeczki dla dzieci za kwaśne a na pomarańcze ktoś może mieć uczulenie- z tego też powodu nie ma orzechów. Jest na jednej warstwie kremu trochę wiórków czekoladowych dla smaku.

Biszkopty są nasączone ponczem cytrynowym dla przełamania słodkości.

Tutaj możecie znaleźć przepis na cały przykładowy tort (inny kształt, ale środek taki sam w zasadzie, tylko tutaj są 3 warstwy biszkoptów )    : KLIKNIJ TUTAJ

 

Skrzynię zrobiłam z masy cukrowej a w środku są cukrowe kuleczki i złoty pył. Czaszka i statek oraz papuga, to świeczki. Cała reszta jest zrobiona z masy cukrowej.

 

Tutaj mamy zbliżenie na prawdziwe skarby w skrzyni! ;)

 A poniżej zdjęcie tortu przed obłożeniem masą. Widać błękitny krem :)

Dzisiaj przedstawiam Wam pyszne muffinki z nadzieniem z serka mascarpone oraz kremem z mascarpone i śmietany.Są to muffinki z okazji otwarcia naszego nowego sklepu z pięknymi śliniakami i ubrankami oraz gadżetami dla małych brudasków! Serdecznie Was zapraszam do odwiedzenia sklepu, na pewno śliniaki przydadzą się podczas każdej uczty!

Chociaż dzisiaj zaczął się Wielki Post, to jeszcze na wspomnienie słodkich rozkoszy podniebienia te oto wspaniałe muffinki, z przepisu z Kwestii Smaku :)

Zapraszam też serdecznie do odwiedzenia naszego sklepu Beauty & the Bib !

*przepis*

1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
1/4 – 1/3 szklanki kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/3 łyżeczki soli
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki maślanki lub jogurtu naturalnego
1/3 szklanki oliwy lub oleju roślinnego
1 łyżka likieru smakowego lub octu winnego- ja dodałam tym razem Sheridan’s blueberry
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (niekoniecznie)

*

nadzienie z serka mascarpone:

125 g serka mascarpone
2 łyżki cukru
1 łyżeczka mąki pszennej
1 jajko

*

masa na wierzch:

serek mascarpone

śmietana 36%

cukier puder

***

Robimy nadzienie z serka mascarpone, czyli mieszamy łyżką serek z cukrem, mąką i samym białkiem jajka. Żółtko możemy dodać do składników mokrych do masy kakaowej, ale nie jest to konieczne. Ja dodałam, bo nie miałam do czego wykorzystać żółtka a szkoda mi było wyrzucać.

Rozgrzewamy piekarnik do 175 C

Mieszamy ze sobą składniki suche, czyli przesianą mąkę, sól, sodę, cukier i kakao. W 2 miseczce mieszamy składniki mokre, czyli wodę, maślankę, olej, likier i ekstrakt waniliowy. Ja robiłam tym razem z olejem rzepakowym, Sheridan’sem blueberry  i jogurtem.

Mieszamy ze sobą składniki mokre i suche. Nakładamy do form na muffinki ( do papilotek) trochę masy, na to po łyżce masy z serka mascarpone i znów na wierzch resztę masy kakaowej.

Pieczemy ok 25 min w nagrzanym piekarniku, w 175 C.

Wierzch muffinek posmarowałam kremem zrobionym też z serka mascarpone. Mieszamy mniej więcej pół na pół serek ze śmietaną i dodajemy cukier puder do smaku (ok 2 łyżki na porcję po 250 g serka i 250 g. śmietany.)

Część muffinek obłożyłam też białym fondantem i zrobiłam też cukrowe truskawki :)

Tutaj widać jak muffinka wygląda w środku, biała masa z serka mascarpone i czekoladowa muffinka.

Smacznego!

DOMKI Z PIERNIKA

Grudzień 21, 2011

W tym roku znowu robiłam domki do szopki dla kościoła. Udało mi się zrobić 5 domków i jeden jeszcze będziemy robić z sówką. Kompletnie nie miałam czasu tym razem i pomagała mi nawet koleżanka. Za dużo nie zrobiłyśmy, ale było super miło przy tej pracy :)

Zapraszam do oglądania :)

Tutaj domek kościół ;)

Chciałam ostatnio upiec tort z innymi blatami niż zwykłe, biszkoptowe i miałam też wielką ochotę na mak. Czyli wyszedł tort makowy :) Przepis jak ostatnio wiele znalazłam na blogu Kwestia Smaku, a kremy również zrobiłam jak na stronie Kwestii Smaku, bo są to klasyczne kremy, moje ulubione. Goście, których poczęstowałam mówili, że to bardzo smaczne, że makowe blaty bardzo fajne, ale też wystąpił głos, że to dziwne i nietypowe połączenie : mak i kawa. Ja chyba jestem rozwydrzona, jeśli chodzi o smaki tortów ostatnio, bo ten jakoś nie zrobił na mnie wrażenia ;) Ale nie był zły! Na pewno polecam!

przepis

blaty makowe:

850 g masy makowej z bakaliami

4 łyżki kaszy manny (suchej)

6 dużych jajek (w temperaturze pokojowej)

 

krem czekoladowy:

300 g. śmietany kremówki

200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)

3 łyżki kawy rozpuszczalnej  zaparzonej w małej ilości wody

 

krem mascarpone:

250 g serka mascarpone

250 g. śmietany 36%

2 łyżki cukru pudru

aromat waniliowy

 

poncz kawowy:

3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

1,5 łyżki cukru

50 ml alkoholu, wódki , brandy itp.

***

Blaty pieczemy w tortownicy o rozmiarze 21-23cm. Tortownicę smarujemy masłem i oprószamy mąką, piekarnik nagrzewamy do temp.175 C.

Gotową masę makową mieszamy z kaszą manną i bakaliami, jeśli nie ma ich w masie. Jeśli masa jest gotowa i zbyt wilgotna, warto ją trochę odcedzić. Żółtka ucieramy na puszysty krem, a białka ubijamy oddzielnie na puszysta pianę. Łączymy masę makową z żółtkami a następnie mieszamy delikatnie z pianą z białe. Wykładamy do tortownicy i wstawiamy do pieczenia.

Pieczemy 40-45 minut, według przepisu, jednak dotyczy to raczej masy zrobionej domowym sposobem , nie takiej mokrej. Jeśli masa jest mokra, trzeba piec dłużej, sprawdzamy patyczkiem, czy blaty są suche.

 

 

Robimy krem mascarpone: Ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem. W wersji dla dorosłych dodałam trochę ekstraktu z wanilii mojej produkcji, który jest na bazie wódki.

Robimy poncz czyli zaparzamy kawę rozpuszczalną z cukrem i po wystygnięciu dodajemy alkohol.

Robimy krem czekoladowo- kawowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną kawę  i rozpuszczoną czekoladę, mieszamy dokładnie.

Robimy poncz wiśniowy, jeśli chcemy, czyli mieszamy wódkę z konfiturą. albo pozostawiamy wiśnie bez alkoholu, jak kto woli.

Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)

Czyli:

Nasączamy blat ponczem kawowym lub jeśli dodaliśmy wódki do soku z konfitur- to polewany tym właśnie ponczem i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem kawowym, kładziemy krem mascarpone. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem kawowym, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu kładę warstwę kremu mascarpone, okładam nim również boki.

Wierzch tortu posypujemy kakao, boki obkładamy posiekanymi orzechami, ja użyłam włoskich. Wstawiamy do lodówki, najlepiej na całą noc.

 


Smacznego!

Ten tort jest dokładnie taki sam, jak tort dla mojej sówki na urodziny. Zrobiłam go dla moich przyjaciół, ale miałam bardzo mało czasu, więc nie eksperymentowałam, dekoracja też jest dość skromna, bo nie miałam kolorowych lukrów. Ale podobno tort wyszedł bardzo dobry i goście chwalili :) Jeśli ktoś ma ochotę, to przepis na taki tort jest tutaj.

Otóż zrobiłam w końcu kinder party dla małej sówki :) Oczywiście nie mogło zabraknąć tortu! Ponieważ był to tort dla dzieci, więc nie dodałam alkoholu do ponczu ani żadnych surowych jajek do kremu. Krem też postanowiłam dać wypróbowany, ten sam zestaw, co w poprzednich tortach, bo jeden krem, ten na zewnątrz, to powinien być ten krem- izolator, żeby nie rozpuścił się lukier plastyczny, a więc najlepiej krem z serka mascarpone, bo wydaje mi się, że jest o niebo lepszy w smaku, niż krem z masła z cukrem. Także zostaje jeszcze jeden krem, to pomyślałam, że czekolada i wiśnie będą ok, bo tak: kawa dla dzieci nie jest najlepsza, orzechy też niekoniecznie, bo nie wiem ,czy może jakieś dziecko nie ma uczulenia czasem, waniliowy jest krem z mascarpone, to najłatwiej zrobić krem czekoladowy! Oczywiście dodałam pyszną konfiturę wiśniową mojej mamy, która bardzo poprawiła smak tortu. Poncz zrobiłam z wody z cytryną i cukrem, bo też nie chciałam dodawać ani alkoholu, wiadomo , ani mocnej herbaty, bo też niewskazana dla dzieci, więc został mi taki zwykły, cytrynowy, ale moi zdaniem bardzo dobrze podkreślił smak czekolady i waniliowego kremu mascarpone.  Myślę, że był całkiem smaczny, a moi fantastyczni, bardzo mili goście bardzo zachwalali ;) Mam po prostu porządnych gości ;)

Jeśli chodzi o dekorację, to oczywiście słynny pingwin Pingu! Jest to ulubiony bohater małej sówki, więc nie mogło być inaczej. Nie wyszło mi to tak estetycznie, jakbym chciała, ale uwierzcie, ze nie jest łatwo lepić z tej masy przy 2 małych synkach, kiedy ciągle któryś płacze albo chce się bawić ;) No i nie jest tak łatwo lepić, jak myślałam, bo masa jest miękka i łatwo się odkształca i odgniata. Kiedy już zaschnie, to jest w miarę twarda, ale do czasu zaschnięcia trzeba zadbać, żeby nie straciła nadanego jej kształtu.

Wszystkie elementy tortu są jadalne oczywiście, nawet srebrny pyłek ;)

Przepis na tort jest ten sam jak na poprzedni, więc i tym razem sobie skopiuję ;) Jedyna różnica to brak alkoholu i inny poncz.

*przepis*

biszkopt:

6 jajek

6 łyżek mąki pszennej

6 łyżek mąki ziemniaczanej

12 łyżek cukru

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

*

krem czekoladowy:

300 g. śmietany kremówki

200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)

*

krem mascarpone:

250 g serka mascarpone

250 g. śmietany 36%

2 łyżki cukru pudru

aromat waniliowy

*

poncz

1 szklanka przegotowanej wody

3 łyżki cukru

pół szklanki cytryny

*

konfitura wiśniowa

***


Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba, potem potrzeba co najmniej ok 500 g lukru na obłożenie takiego tortu (trochę zostaje jeszcze po obcięciu boków).

Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żółtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mieszamy. Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.

No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)

Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.

*

Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem możemy dodać parę kropli aromatu waniliowego. W wersji dla dorosłych dodałam trochę ekstraktu z wanilii mojej produkcji, który jest na bazie wódki.

Robimy poncz czyli rozpuszczamy cukier w wodzie i dodajemy sok z cytryny.

Robimy krem czekoladowo- kawowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną  czekoladę, mieszamy dokładnie.

Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)

*

Nasączamy blat ponczem cytrynowym i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem , kładziemy krem mascarpone. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu kładę warstwę kremu mascarpone, okładam nim również boki.

Teraz możemy już dekorować lukrem.

Zwierzątka, obłożenie tortu są z lukru plastycznego. Tort jest posypany srebrnym pyłkiem. Srebrne kuleczki są też jadalne, chyba z cukru. Boki to połamane tafle karmelu.

Smacznego!

23 stycznia są 2 urodziny małej sówki!! Nie mogę w to uwierzyć! :) Nie robię tym razem dużej imprezy, ale 3 małe. Dokładnie 23 czyli w niedzielę jest impreza dla rodziny, zatem tort będzie taki bardziej dostojny ;) Stąd pomysł na różę. Tort zrobiony jest z biszkopta i tym razem postanowiłam go porządnie nasączyć, żeby nie był taki suchy. Zalałam najlepsze na świecie konfitury produkcji mojej mamy wódeczką, zatem tort niestety nie jest dla sówki ;) przynajmniej część biszkoptowa. zrobiłam też poncz kawowy, również z wódką. Kremy zrobiłam w 2 smakach, a to dlatego, że chciałam dać krem czekoladowy, ale on się nie nadaje na izolację tortu, więc i tak musiałam zrobić krem -izolację, a nie chciałam robić maślanego, to dałam jak zwykle z serka mascarpone ze śmietaną. Krem czekoladowy również jest o smaku kawy, dlatego dodałam poncz kawowy na 2 blaty, żeby był to smak dominujący.

I powiem szczerze, że tort wyszedł wspaniały! Moja teściowa zjadła 3 kawałki, czyż to nie jest komplement dla synowej? ;) A moja ciocia, która jest specjalistką od tortów i robi naprawdę najlepsze a świecie, powiedziała, że ten tort jest wyśmienity, luksusowy i z najwyższej półki haha. Dobra, jak tak nachwaliłam, a ktoś zrobi i będzie niedobry, to będzie straszne! :D Ale poważnie, moim zdaniem tort jest smaczny. Słodki owszem, ale dzięki alkoholowi i wiśniom smak się zaostrzył. Acha, i jest tak mocno nasączony tym alkoholem , że wszyscy byli na lekkim rauszu po zjedzeniu go, i zrobiło się bardzo miło, wesoło i na luzie haha, Naprawdę bardzo fajny tort  :D

*przepis*

biszkopt:

6 jajek

6 łyżek mąki pszennej

6 łyżek mąki ziemniaczanej

12 łyżek cukru

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

*

krem czekoladowy:

300 g. śmietany kremówki

200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)

2 łyżeczki kawy z ekspresu, albo zaparzonej w małej ilości wody rozpuszczalnej

*

krem mascarpone:

250 g serka mascarpone

250 g. śmietany 36%

2 łyżki cukru pudru

*

poncz kawowy:

3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

1,5 łyżki cukru

50 ml alkoholu, wódki , brandy itp.

*

poncz wiśniowy:

konfitura wiśniowa zalana wódką, ok 100 ml, lub wiśniówka

*

konfitura wiśniowa, ok pół słoiczka

***

Przepis na biszkopt  i krem mascarpone oraz poncz kawowy jak w poprzednim torcie, więc sobie przekleję ;)

Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba, potem potrzeba ok 500 g lukru na obłożenie takiego tortu (trochę zostaje jeszcze po obcięciu boków).

Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żołtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, , mieszamy. Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.

No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)

Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.

*

Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem. W wersji dla dorosłych dodałam trochę ekstraktu z wanilii mojej produkcji, który jest na bazie wódki.

Robimy poncz czyli zaparzamy kawę rozpuszczalną z cukrem i po wystygnięciu dodajemy alkohol.

Robimy krem czekoladowo- kawowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną kawę (w opcji, niekoniecznie) i rozpuszczoną czekoladę, mieszamy dokładnie.

Robimy poncz wiśniowy, jeśli chcemy, czyli mieszamy wódkę z konfiturą.

Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)

*

Nasączamy blat ponczem wiśniowym i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem kawowym, kładziemy krem mascarpone. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem kawowym, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu kładę warstwe kremu mascarpone, okładam nim również boki.

Teraz możemy już dekorować lukrem.


Smacznego!

 

Wielkimi krokami zbliżają się urodziny Sówki, więc chciałam mu zrobić tort z jego ulubionym pingwinem Pingu. Ponieważ nie mam doświadczenia w stylu angielskim i w tortach zrobiłam 2 próbę (i słusznie jak się okazało ). Poniżej tort, który jest tą właśnie próbą. Sam tort mi nie smakuje, chociaż Sowa powiedział, ze jest bardzo dobry. Za mało nasączyłam biszkopt moim zdaniem, może jakbym dała więcej ponczu, to byłby lepszy, mi się wydaje za suchy.Dlatego nie mogę z czystym sercem polecić , bo nie wiem czy jest taki dobry :D Dodałabym też wiśnie w alkoholu albo jakieś inne owoce, aby zaostrzyć smak, bo tort jest mega słodki :D

Nutellę się ciężko rozsmarowuje po biszkopcie, więcej tego nie powtórzę, lepszy jest krem czekoladowy, np taki jak w przepisie na tartę czekoladową. Jeśli chcemy mieć smak czekoladowy, to po prostu możemy dodać nutellę do roztopionej czekolady i potem wymieszać to ze śmietaną, czyli zrobić wspomniany krem. Krem z serka dałam specjalnie na wierzch i boki, by zaizolować tort, dzięki czemu lukier się nie rozpuści. Dzięki izolacji takim tłustym kremem możemy robić torty nawet ze śmietaną i pokrywać je potem lukrem.


Tort jest zrobiony z 3 warstw biszkopta, przełożony jest raz kremem z serka mascarpone i raz nutellą z kremem. Na wierzchu jest lukier plastyczny. Winogrona i listki też są oczywiście z lukru, więc cały tort jest jadalny. Poncz jest o smaku kawowym, ale oczywiście można dodać inny, szczególnie, że ja dałam kawę z alkoholem, więc dla dzieci się nie nada.

 

*przepis*

biszkopt:

6 jajek

6 łyżek mąki pszennej

6 łyżek mąki ziemniaczanej

12 łyżek cukru

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

*

poncz kawowy:

3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

1,5 łyżki cukru

50 ml alkoholu, wódki , brandy itp.

*

nutella

*

krem mascarpone:

250 g serka mascarpone

250 g. śmietany 36%

2 łyżki cukru pudru

***

Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba, potem potrzeba ok 500 g lukru na obłożenie takiego tortu (trochę zostaje jeszcze po obcięciu boków).

Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żołtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, , mieszamy. Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.

No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)

Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.

*

Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem. Robimy poncz czyli zaparzamy kawę rozpuszczalną z cukrem i po wystygnięciu dodajemy alkohol.

Nasączamy blaty ponczem, Smarujemy kremem, znów kładziemy blat, nasączamy ponczem, przekładamy nutellą, i ew. też kremem, kładziemy blat. Cały tort smarujemy kremem na bokach i z wierzchu.



*

Dekorację zrobiłam oczywiście też z lukru plastycznego, tym razem wykorzystałam gotowy, kupiony, dorabiałam sobie tylko kolory.

 


Smacznego!

Znalazłam taki pomysł podczas przeglądania znanego pewnie wszystkim bloga Kwestia Smaku. Są tam batoniki  z żurawiną. Ponieważ wyglądają obłędnie, a wykonanie jest niezwykle proste, szybko je zrobiłam. Poszłam też za ciosem i zrobiłam 2 inne czekolady, czyli mleczną z orzechami i gorzką z kawą. W ogóle to było olśnienie, bo uwielbiam czekolady kawowe a jest ich wyjątkowo mało na naszym rynku moim zdaniem. A tu proszę, można przecież samemu. Chyba już nawet  kiedyś na to wpadłam, ale zapomniałam o tym genialnym sposobie :D Polecam ten przepis, bo to super pomysł na ładny prezent wykonany samodzielnie, ślicznie się prezentują takie kawałki czekolady na stole. Biała wygląda wyjątkowo świątecznie z tymi pięknymi czerwonymi żurawinami. Zamierzałam się jeszcze na gorzką z wiśniami, ale akurat zabrakło wiśni, zatem następnym razem będą wiśnie i migdały…Polecam! :)

na zdj. czekolada mleczna z orzechami


***przepis***

200 g czekolady

bakalie lub kawa rozpuszczalna

***

Roztapiamy czekoladę w kąpieli wodnej, uważamy, żeby się nie zagotowała. Dodajemy wybrane owoce, orzechy itp, mieszamy. Wylewamy na folię do pieczenia lub folię kuchenną. Folię umieszczamy w brytfance, lub innym pojemniku, żeby nadać kształt czekoladzie. Pozostawiamy do zastygnięcia, wstawiamy do lodówki na co najmniej godzinę. Ja dodałam orzechy do czekolady mlecznej, żurawinę do białej i łyżkę kawy rozpuszczalnej (drobniutkiej, rozdrobniłam granulki wałkiem) do gorzkiej czekolady.

*

czekolada gorzka z kawą



czekolada biała z żurawiną

Smacznego!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 41 other followers