ZŁOTY TORCIK
Lipiec 11, 2011
Tym razem chciałam Wam pokazać mój dość nietypowy projekt. Otóż właśnie w galerii Kordegarda w Warszawie trwa wystawa “no budget show 3″, w której biorę udział (do końca lipca, a 31 jest finisaż,zapraszam ;). I na tą wystawę, oprócz obrazka i złoceń przygotowałam też złoty torcik :) Tort jest jadalny, wyzłocony 24 K złotem. Taka realizacja nawiązująca tematem zarówno do tematu wystawy jak i do mojego aktualnego statusu matki i żony ;)
Torcik nie jest może zrobiony tak, aby miał jak najlepszy smak, niemniej jest jadalny i całkiem w porządku. Smak ma pomarańczowo cytrynowy z dodatkiem wanilii. Dżem jest pomarańczowy, bo pasował mi kolorem oczywiście, jest taki złotawy ;) Krem jest waniliowy, a do biszkopta dodałam żółtego barwnika, ciasto jest nasączone ponczem cytrynowym z wódką.
Zapraszam zatem na złotą ucztę! ;)
BABKA JOGURTOWA
Maj 9, 2011
Kupiłam sobie nową formę do ciasta, bardzo ładny kwiatek, szukałam przepisu na coś, co się nada do takiego kwiatka. Z braku czasu nie wysiliłam się w poszukiwaniach i zerknęłam po prostu na stronę Kwestii Smaku, i skorzystałam z przepisu na ciasto Red Velvet Cake przerobione na babę wielkanocną last minute. W jednej z wersji dodałam czerwonego barwnika, w kocu to kwiatek ;) Ciasto wyszło mi lekko wilgotne, dość zwarte, bardzo dobre w smaku. Polecam!
*Przepis*
120 g masła, miękkiego
150 g cukru
1 cukier wanilinowy
skórka starta z 1/2 cytryny
2 jajka
200 g mąki pszennej
1 łyżeczka (5 ml) proszku do pieczenia
szczypta soli
1/2 szklanki gęstego jogurtu naturalnego
3 łyżki soku z cytryny
***
Formę do babki (ok 2 l pojemności smarujemy masłem i opruszamy mąką. Piekarnik nagrzewamy do 160C
Masło ucieramy z cukrem, cukrem waniliowym i skórką z cytryny na puszystą masę. Po jednym dodajemy jajka, ubijając dalej. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i solą i dodajemy tą mieszankę w 3 częściach do miksowanej masy. Miksujemy cały czas, tyle że podczas dodawania mąki na niskich obrotach oczywiście. Na końcu dodajemy jogurt i sok z cytryny, miksujemy do połączenia składników.
Pieczemy ok 50 min w 160C. Po upieczeniu studzimy ok 15 min przed wyjęciem z formy. Możemy posypać cukrem pudrem lub polać lukrem.
*
Smacznego!
RÓŻOWY TORT Z MASCARPONE I KONFITURĄ WIŚNIOWĄ
Marzec 14, 2011
To taki szybki torcik z okazji urodzin, dla mojej siostry, żeby umilić jej czas w pracy. Nie miałam czasu , ani składników, w sklepach okolicznych wykupili śmietanę, no zgroza po prostu ;) Zrobiłam 3 kremy w związku z tym, bo nie miałam produktów na krem budyniowy, ani na krem mascarpone (w końcu znalazłam ostatnią śmietanę, która uratowała ten tort) Spróbowałam zrobić krem jogurtowy, który okazał się być zupełną porażką, nie wiem, czy z powodu masą oszukanego? Za to zrobiłam błyskawiczny krem z mascarpone i mleka skondensowanego, moim zdaniem może być, chociaż nie jest idealny do tortu, bo jednak nie jest tak sztywny jak krem na śmietanie z mascarpone czy czekoladą, ma taką trochę lejącą się konsystencję.
Do kremu i do biszkopta, jak widzicie, dodałam barwnik czerwony i tort wyszedł idealnie różowy, jak świniak :D Taki właśnie miałam zamiar, żeby był taki śmieszny, cukierkowo różowy kolor. Bardzo fajny, nie uważacie ? ;)
Na spód jak zwykle dałam konfiturę wiśniową, bo pasowała kolorem. Wydaje mi się, że powinnam lepiej nasączyć spód sokiem spod konfitury (na wódeczce ;) to biszkopt byłby cały taki ciemno wiśniowy, ale za to teraz miał taki malarski wygląd :)
Moi kochani degustatorzy stwierdzili ,że tort pyszny, zatem polecam! :)
*przepis*
biszkopt:
6 jajek
6 łyżek mąki pszennej
6 łyżek mąki ziemniaczanej
12 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
barwnik spożywczy czerwony
krem mascarpone:
250 g serka mascarpone
250 g. śmietany 36%
2 łyżki cukru pudru
aromat waniliowy
barwnik spożywczy czerwony
krem mascarpone z mlekiem skondensowanym:
250 g serka mascarpone
ok 150 ml mleka skondensowanego
poncz:
1 szklanka przegotowanej wody
3 łyżki cukru
pół szklanki cytryny
*
konfitura wiśniowa
alkohol -niekoniecznie
***
Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm.
Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żółtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mieszamy. Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy. Dodajemy barwnik do biszkopta, mieszamy.
No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)
Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.
Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem możemy dodać parę kropli aromatu waniliowego. W wersji dla dorosłych dodałam trochę ekstraktu z wanilii mojej produkcji, który jest na bazie wódki. Dodajemy trochę barwnika spożywczego, żeby krem był pięknie różowy ;)
Robimy poncz czyli rozpuszczamy cukier w wodzie i dodajemy sok z cytryny.
Robimy krem mascarpone z mlekiem skondensowanym słodzonym, czyli miksujemy serek z mlekiem, ja dodawałam na oko mleka, powiedzmy tak połowę mleka do serka- im więcej dodamy mleka, tym będzie rzadszy krem, więc musimy uważać.
Ja dodaję trochę wódki do konfitur, wtedy robi mi się poncz do nasączenia, no i smak jest całkiem, całkiem ;)
Nasączamy blat ponczem cytrynowym lub z wódeczki i soku konfiturowego i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem z mascarpone i mleka. Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem cytrynowym, kładziemy krem mascarpone. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu kładę warstwę kremu mascarpone, okładam nim również boki. Ponieważ nie starczyło mi kremu na boki, obłożyłam boki kremem jogurtowym, o którym pisałam, że nie wyszedł za dobry, poza tym wyszedł mi bardzo rzadki, więc obkleiłam tylko na tyle boki, żeby przykleiły się migdały. Gdybym miała więcej kremu z mascarpone, to bym jednak ładnie obłożyła boki i najwyżej do nich dała migdały lub wiórki kokosowe. No i ew. dekoracja jakaś, ja dodałam trochę srebrnych kulek.
Smacznego!
TORT MAKOWO KAWOWO CZEKOLADOWY Z KONFITURĄ WIŚNIOWĄ
Marzec 11, 2011
Chciałam ostatnio upiec tort z innymi blatami niż zwykłe, biszkoptowe i miałam też wielką ochotę na mak. Czyli wyszedł tort makowy :) Przepis jak ostatnio wiele znalazłam na blogu Kwestia Smaku, a kremy również zrobiłam jak na stronie Kwestii Smaku, bo są to klasyczne kremy, moje ulubione. Goście, których poczęstowałam mówili, że to bardzo smaczne, że makowe blaty bardzo fajne, ale też wystąpił głos, że to dziwne i nietypowe połączenie : mak i kawa. Ja chyba jestem rozwydrzona, jeśli chodzi o smaki tortów ostatnio, bo ten jakoś nie zrobił na mnie wrażenia ;) Ale nie był zły! Na pewno polecam!
blaty makowe:
850 g masy makowej z bakaliami
4 łyżki kaszy manny (suchej)
6 dużych jajek (w temperaturze pokojowej)
krem czekoladowy:
300 g. śmietany kremówki
200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)
3 łyżki kawy rozpuszczalnej zaparzonej w małej ilości wody
krem mascarpone:
250 g serka mascarpone
250 g. śmietany 36%
2 łyżki cukru pudru
aromat waniliowy
poncz kawowy:
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1,5 łyżki cukru
50 ml alkoholu, wódki , brandy itp.
***
Blaty pieczemy w tortownicy o rozmiarze 21-23cm. Tortownicę smarujemy masłem i oprószamy mąką, piekarnik nagrzewamy do temp.175 C.
Gotową masę makową mieszamy z kaszą manną i bakaliami, jeśli nie ma ich w masie. Jeśli masa jest gotowa i zbyt wilgotna, warto ją trochę odcedzić. Żółtka ucieramy na puszysty krem, a białka ubijamy oddzielnie na puszysta pianę. Łączymy masę makową z żółtkami a następnie mieszamy delikatnie z pianą z białe. Wykładamy do tortownicy i wstawiamy do pieczenia.
Pieczemy 40-45 minut, według przepisu, jednak dotyczy to raczej masy zrobionej domowym sposobem , nie takiej mokrej. Jeśli masa jest mokra, trzeba piec dłużej, sprawdzamy patyczkiem, czy blaty są suche.
Robimy krem mascarpone: Ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem. W wersji dla dorosłych dodałam trochę ekstraktu z wanilii mojej produkcji, który jest na bazie wódki.
Robimy poncz czyli zaparzamy kawę rozpuszczalną z cukrem i po wystygnięciu dodajemy alkohol.
Robimy krem czekoladowo- kawowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną kawę i rozpuszczoną czekoladę, mieszamy dokładnie.
Robimy poncz wiśniowy, jeśli chcemy, czyli mieszamy wódkę z konfiturą. albo pozostawiamy wiśnie bez alkoholu, jak kto woli.
Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)
Czyli:
Nasączamy blat ponczem kawowym lub jeśli dodaliśmy wódki do soku z konfitur- to polewany tym właśnie ponczem i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem kawowym, kładziemy krem mascarpone. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem kawowym, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu kładę warstwę kremu mascarpone, okładam nim również boki.
Wierzch tortu posypujemy kakao, boki obkładamy posiekanymi orzechami, ja użyłam włoskich. Wstawiamy do lodówki, najlepiej na całą noc.
Smacznego!
TORT CZEKOLADOWO WANILIOWY
Luty 22, 2011
Ten tort jest dokładnie taki sam, jak tort dla mojej sówki na urodziny. Zrobiłam go dla moich przyjaciół, ale miałam bardzo mało czasu, więc nie eksperymentowałam, dekoracja też jest dość skromna, bo nie miałam kolorowych lukrów. Ale podobno tort wyszedł bardzo dobry i goście chwalili :) Jeśli ktoś ma ochotę, to przepis na taki tort jest tutaj.
Otóż zrobiłam w końcu kinder party dla małej sówki :) Oczywiście nie mogło zabraknąć tortu! Ponieważ był to tort dla dzieci, więc nie dodałam alkoholu do ponczu ani żadnych surowych jajek do kremu. Krem też postanowiłam dać wypróbowany, ten sam zestaw, co w poprzednich tortach, bo jeden krem, ten na zewnątrz, to powinien być ten krem- izolator, żeby nie rozpuścił się lukier plastyczny, a więc najlepiej krem z serka mascarpone, bo wydaje mi się, że jest o niebo lepszy w smaku, niż krem z masła z cukrem. Także zostaje jeszcze jeden krem, to pomyślałam, że czekolada i wiśnie będą ok, bo tak: kawa dla dzieci nie jest najlepsza, orzechy też niekoniecznie, bo nie wiem ,czy może jakieś dziecko nie ma uczulenia czasem, waniliowy jest krem z mascarpone, to najłatwiej zrobić krem czekoladowy! Oczywiście dodałam pyszną konfiturę wiśniową mojej mamy, która bardzo poprawiła smak tortu. Poncz zrobiłam z wody z cytryną i cukrem, bo też nie chciałam dodawać ani alkoholu, wiadomo , ani mocnej herbaty, bo też niewskazana dla dzieci, więc został mi taki zwykły, cytrynowy, ale moi zdaniem bardzo dobrze podkreślił smak czekolady i waniliowego kremu mascarpone. Myślę, że był całkiem smaczny, a moi fantastyczni, bardzo mili goście bardzo zachwalali ;) Mam po prostu porządnych gości ;)
Jeśli chodzi o dekorację, to oczywiście słynny pingwin Pingu! Jest to ulubiony bohater małej sówki, więc nie mogło być inaczej. Nie wyszło mi to tak estetycznie, jakbym chciała, ale uwierzcie, ze nie jest łatwo lepić z tej masy przy 2 małych synkach, kiedy ciągle któryś płacze albo chce się bawić ;) No i nie jest tak łatwo lepić, jak myślałam, bo masa jest miękka i łatwo się odkształca i odgniata. Kiedy już zaschnie, to jest w miarę twarda, ale do czasu zaschnięcia trzeba zadbać, żeby nie straciła nadanego jej kształtu.
Wszystkie elementy tortu są jadalne oczywiście, nawet srebrny pyłek ;)
Przepis na tort jest ten sam jak na poprzedni, więc i tym razem sobie skopiuję ;) Jedyna różnica to brak alkoholu i inny poncz.
*przepis*
biszkopt:
6 jajek
6 łyżek mąki pszennej
6 łyżek mąki ziemniaczanej
12 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
*
krem czekoladowy:
300 g. śmietany kremówki
200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)
*
krem mascarpone:
250 g serka mascarpone
250 g. śmietany 36%
2 łyżki cukru pudru
aromat waniliowy
*
poncz
1 szklanka przegotowanej wody
3 łyżki cukru
pół szklanki cytryny
*
konfitura wiśniowa
***
Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba, potem potrzeba co najmniej ok 500 g lukru na obłożenie takiego tortu (trochę zostaje jeszcze po obcięciu boków).
Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żółtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mieszamy. Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.
No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)
Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.
*
Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem możemy dodać parę kropli aromatu waniliowego. W wersji dla dorosłych dodałam trochę ekstraktu z wanilii mojej produkcji, który jest na bazie wódki.
Robimy poncz czyli rozpuszczamy cukier w wodzie i dodajemy sok z cytryny.
Robimy krem czekoladowo- kawowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną czekoladę, mieszamy dokładnie.
Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)
*
Nasączamy blat ponczem cytrynowym i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem , kładziemy krem mascarpone. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu kładę warstwę kremu mascarpone, okładam nim również boki.
Teraz możemy już dekorować lukrem.
Zwierzątka, obłożenie tortu są z lukru plastycznego. Tort jest posypany srebrnym pyłkiem. Srebrne kuleczki są też jadalne, chyba z cukru. Boki to połamane tafle karmelu.
TORT W STYLU ANGIELSKIM Z KREMEM CZEKOLADOWO-KAWOWYM I WIŚNIAMI
Styczeń 24, 2011
23 stycznia są 2 urodziny małej sówki!! Nie mogę w to uwierzyć! :) Nie robię tym razem dużej imprezy, ale 3 małe. Dokładnie 23 czyli w niedzielę jest impreza dla rodziny, zatem tort będzie taki bardziej dostojny ;) Stąd pomysł na różę. Tort zrobiony jest z biszkopta i tym razem postanowiłam go porządnie nasączyć, żeby nie był taki suchy. Zalałam najlepsze na świecie konfitury produkcji mojej mamy wódeczką, zatem tort niestety nie jest dla sówki ;) przynajmniej część biszkoptowa. zrobiłam też poncz kawowy, również z wódką. Kremy zrobiłam w 2 smakach, a to dlatego, że chciałam dać krem czekoladowy, ale on się nie nadaje na izolację tortu, więc i tak musiałam zrobić krem -izolację, a nie chciałam robić maślanego, to dałam jak zwykle z serka mascarpone ze śmietaną. Krem czekoladowy również jest o smaku kawy, dlatego dodałam poncz kawowy na 2 blaty, żeby był to smak dominujący.
I powiem szczerze, że tort wyszedł wspaniały! Moja teściowa zjadła 3 kawałki, czyż to nie jest komplement dla synowej? ;) A moja ciocia, która jest specjalistką od tortów i robi naprawdę najlepsze a świecie, powiedziała, że ten tort jest wyśmienity, luksusowy i z najwyższej półki haha. Dobra, jak tak nachwaliłam, a ktoś zrobi i będzie niedobry, to będzie straszne! :D Ale poważnie, moim zdaniem tort jest smaczny. Słodki owszem, ale dzięki alkoholowi i wiśniom smak się zaostrzył. Acha, i jest tak mocno nasączony tym alkoholem , że wszyscy byli na lekkim rauszu po zjedzeniu go, i zrobiło się bardzo miło, wesoło i na luzie haha, Naprawdę bardzo fajny tort :D
*przepis*
biszkopt:
6 jajek
6 łyżek mąki pszennej
6 łyżek mąki ziemniaczanej
12 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
*
krem czekoladowy:
300 g. śmietany kremówki
200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)
2 łyżeczki kawy z ekspresu, albo zaparzonej w małej ilości wody rozpuszczalnej
*
krem mascarpone:
250 g serka mascarpone
250 g. śmietany 36%
2 łyżki cukru pudru
*
poncz kawowy:
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1,5 łyżki cukru
50 ml alkoholu, wódki , brandy itp.
*
poncz wiśniowy:
konfitura wiśniowa zalana wódką, ok 100 ml, lub wiśniówka
*
konfitura wiśniowa, ok pół słoiczka
***
Przepis na biszkopt i krem mascarpone oraz poncz kawowy jak w poprzednim torcie, więc sobie przekleję ;)
Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba, potem potrzeba ok 500 g lukru na obłożenie takiego tortu (trochę zostaje jeszcze po obcięciu boków).
Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żołtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, , mieszamy. Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.
No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)
Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.
*
Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem. W wersji dla dorosłych dodałam trochę ekstraktu z wanilii mojej produkcji, który jest na bazie wódki.
Robimy poncz czyli zaparzamy kawę rozpuszczalną z cukrem i po wystygnięciu dodajemy alkohol.
Robimy krem czekoladowo- kawowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną kawę (w opcji, niekoniecznie) i rozpuszczoną czekoladę, mieszamy dokładnie.
Robimy poncz wiśniowy, jeśli chcemy, czyli mieszamy wódkę z konfiturą.
Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)
*
Nasączamy blat ponczem wiśniowym i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem kawowym, kładziemy krem mascarpone. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem kawowym, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu kładę warstwe kremu mascarpone, okładam nim również boki.
Teraz możemy już dekorować lukrem.
Smacznego!
TORT W STYLU ANGIELSKIM Z NUTELLĄ I KREMEM Z MASCARPONE
Styczeń 22, 2011
Wielkimi krokami zbliżają się urodziny Sówki, więc chciałam mu zrobić tort z jego ulubionym pingwinem Pingu. Ponieważ nie mam doświadczenia w stylu angielskim i w tortach zrobiłam 2 próbę (i słusznie jak się okazało ). Poniżej tort, który jest tą właśnie próbą. Sam tort mi nie smakuje, chociaż Sowa powiedział, ze jest bardzo dobry. Za mało nasączyłam biszkopt moim zdaniem, może jakbym dała więcej ponczu, to byłby lepszy, mi się wydaje za suchy.Dlatego nie mogę z czystym sercem polecić , bo nie wiem czy jest taki dobry :D Dodałabym też wiśnie w alkoholu albo jakieś inne owoce, aby zaostrzyć smak, bo tort jest mega słodki :D
Nutellę się ciężko rozsmarowuje po biszkopcie, więcej tego nie powtórzę, lepszy jest krem czekoladowy, np taki jak w przepisie na tartę czekoladową. Jeśli chcemy mieć smak czekoladowy, to po prostu możemy dodać nutellę do roztopionej czekolady i potem wymieszać to ze śmietaną, czyli zrobić wspomniany krem. Krem z serka dałam specjalnie na wierzch i boki, by zaizolować tort, dzięki czemu lukier się nie rozpuści. Dzięki izolacji takim tłustym kremem możemy robić torty nawet ze śmietaną i pokrywać je potem lukrem.
Tort jest zrobiony z 3 warstw biszkopta, przełożony jest raz kremem z serka mascarpone i raz nutellą z kremem. Na wierzchu jest lukier plastyczny. Winogrona i listki też są oczywiście z lukru, więc cały tort jest jadalny. Poncz jest o smaku kawowym, ale oczywiście można dodać inny, szczególnie, że ja dałam kawę z alkoholem, więc dla dzieci się nie nada.
biszkopt:
6 jajek
6 łyżek mąki pszennej
6 łyżek mąki ziemniaczanej
12 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
*
poncz kawowy:
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1,5 łyżki cukru
50 ml alkoholu, wódki , brandy itp.
*
nutella
*
krem mascarpone:
250 g serka mascarpone
250 g. śmietany 36%
2 łyżki cukru pudru
***
Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba, potem potrzeba ok 500 g lukru na obłożenie takiego tortu (trochę zostaje jeszcze po obcięciu boków).
Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żołtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, , mieszamy. Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.
No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)
Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.
*
Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem. Robimy poncz czyli zaparzamy kawę rozpuszczalną z cukrem i po wystygnięciu dodajemy alkohol.
Nasączamy blaty ponczem, Smarujemy kremem, znów kładziemy blat, nasączamy ponczem, przekładamy nutellą, i ew. też kremem, kładziemy blat. Cały tort smarujemy kremem na bokach i z wierzchu.
*
Dekorację zrobiłam oczywiście też z lukru plastycznego, tym razem wykorzystałam gotowy, kupiony, dorabiałam sobie tylko kolory.
Smacznego!
CIASTO MARCHEWKOWE
Styczeń 17, 2011
Mała sówka obchodzi zaraz już 2 urodziny! Nie wiem, kiedy to się stało, a tutaj już 2 sówki są na świecie :D Chcę upiec jakiś torcik dla sówki, ale ponieważ to małe dziecko, więc torcik ma być taki trochę zdrowszy :D Pomyślałam o cieście marchewkowym przełożonym kremem z serka mascarpone. Wymyśliłam też pomysł, jak ten tort ma wyglądać, a mianowicie ma mieć dekorację z lukru plastycznego. Jednak jeszcze nigdy nie robiłam takich dekoracji w stylu angielskim, dlatego dzisiaj zrobiłam próbę, jak to w ogóle się wykonuje, czy jest łatwo i czy mi wyjdzie. Nie miałam lukru plastycznego w domu, więc zrobiłam sobie na razie sama. I dlatego właśnie ten torcik jest tak absurdalnie różowy! :D Bo miałam trochę czerwonego barwnika, i koniecznie chciałam zafarbować masę, żeby zobaczyć, jak się farbuje, i jak wygląda. Zatem jest tort marchewkowy świnka :D Duża sowa była bardzo zachwycona ;) Przepis to wynik przeczytania rożnych wpisów i wcześniejszych doświadczeń z tym ciastem, ale skorzystałam ze strony, która jest naprawdę niezastąpiona czyli Kwestia Smaku :) Krem zrobiłam jednak tym razem z serka mascarpone i śmietany kremówki, bardzo tłusty i dobry krem ;)
*przepis*
ciasto:
2 jaja
200 g brązowego cukru
150 ml oleju roślinnego
200 g drobno startej marchewki
50 g posiekanych orzechów włoskich
75 g drobno pokrojonego ananasa (świeżego lub z puszki)
50 g wiórków kokosowych
200 g mąki
po 1 łyżeczce: cynamonu, sody, soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
krem:
250 g serka mascarpone
250 g śmietany kremówki
2 łyżki cukru pudru
***
ciasto
Ubijamy jajka do podwojenia objętości, po czym dodajemy cukier i ubijamy dalej. Jak masa będzie gładka , dolewamy powoli olej.
Dodajemy utartą marchewkę. Marchew ucieramy na tarce z grubymi oczkami. Dalej dodaję wiórki kokosowe, pokrojonego w kostkę ananasa. Nie dodaję orzechów, które są w większości przepisów na to ciasto, bo to dla dzieci , ale Wy możecie dodać orzechy włoskie. ( 50g.)
Mąkę mieszam razem z sodą, solą, proszkiem do pieczenia i cynamonem. W opcji można dodać zamiast cynamonu łyżkę przyprawy do piernika. Ja tym razem dodałam jeszcze do cynamonu łyżeczkę suszonego imbiru. Po wymieszaniu dodaję wszystko do masy płynnej, delikatnie mieszam. Ciasto przekładam do formy o średnicy 21 cm, lub kwadratu 21×21. Jak widzicie ja użyłam formy okrągłej, piekłam w tortownicy.
Pieczemy 1 godzinę w temp 150C
Ciasto studzimy a po wystudzeniu przekrajamy poziomo na pół, aby przełożyć kremem w środku. Jednak nie jest to konieczne, jeśli ktoś nie ma ochoty, to może w ogóle nie używać kremu albo posmarować ciasto kremem tylko z wierzchu.
krem
Ubijam razem wszystkie składniki i już! :)
Przekładam przekrojone ciasto częścią kremu (ok. 1/3) , przykrywam górną częścią ciasta i smaruję górę oraz boki. Czyli całe ciasto jest pięknie przykryte kremem :)
No i na to wszystko położyłam mój lukier w kolorze prosiaczka :D Zrobiłam sobie też róże , chociaż są przygotowane dość niechlujnie, ale niestety skończył mi się już czas wtedy ;)
Przepis na lukier plastyczny, podam za niedługo.
Smacznego!
ZŁOTA TARTA ORZECHOWO KARMELOWA MAZUREK
Październik 20, 2007
To jest jedno z moich ulubionych dań. Ładnie wygląda, robi sie je w 20 minut i jest bardzo dobre (pod warunkiem, że lubimy bardzo słodkie słodycze). Przepis znalazłam kiedyś w gazecie kuchnia, ale robiłam to już w bardzo wielu różnych wersjach, z różnymi bakaliami. Kiedyś namoczyłam orzechy, rodzynki i morele w wódce. bardzo to było dobre, rodzina do tej pory wspomina to nadzienie :D


***a oto przepis na złotą tartę***
tarta
200 g. mąki
10 dag. masła
3 łyżki wody
1/2 łyżeczka soli
1 jajko w opcji.
Bez jajka jest bardziej kruche ciasto, ja na ogół nie dodaję.
masa karmelowo orzechowa
15 dag. cukru
14 dag. śmietany kremówki (30% albo 36%, z obu wychodzi)
10 dag. łuskanych orzechów włoskich
złote płatki oczywiście niekoniecznie ;)
Otóż są to płatki albo z prawdziwego złota (dostępne w sklepach dla plastyków np. na Mazowieckiej w Warszawie), albo nieprawdziwego złota, czyli szlagmetalu. Z tym, że prawdziwe złoto można jeść a szlagmetalu czyli aluminium, nie. Ja mam to trujące złoto, i póki co, nie kupię prawdziwego.
Masę możemy też zrobić z gotowego mleka zagęszczonego. Kupujemy mleko zagęszczone słodzone w puszcze i gotujemy 3 godziny. Bardzo dobre wychodzi.
No to robimy tartę najpierw:
Mąkę, masło, sól, wodę (i jeśli już dodajemy jajko, to też) mieszamy i zagniatamy. OT co. To jedno z najprostszych ciast taka tarta i można robić różne modyfikacje. Z wodą lub bez, z jajkiem, lub bez, na słodko, na słono. Jak już wyrobimy ciasto i będzie gładkie, to robimy kulkę, zawijamy w folię i wsadzamy do lodówki. Możemy zrobić więcej i zamrozić na wypadek niespodziewanych gości czy niespodziewanego lenistwa. Tak więc chłodzimy kulę w lodówce z 15 minut, ale można i dłużej jak nam się zejdzie przy karmelu.
Teraz mamy czas na masę karmelową:
Wsypujemy cukier do rondelka i podgrzewamy aż do rozpuszczenia. Trzeba mieszać żeby się nie przypaliło. Cukier zrobi się brązowy i całkiem się rozpuści. będzie ślicznym, płynnym karmelem. Wtedy wlewamy śmietanę. Ostrożnie, bo się pieni, pryska i w ogóle cuda wianki sie dzieją, ale tylko przez chwilę. Cały czas mieszamy. Potem to może trochę potrwać aż cukier się całkiem połączy ze śmietaną, ale bez obaw, w końcu wyjdzie nam śliczna karmelowa masa. Niech ona sobie przestygnie, a jak trochę przestygnie, to wrzućmy do niej pokruszone orzechy.
Tymczasem wyjmujemy tartę,
wałkujemy na grubość ok 0,5 cm i wyklejamy nią natłuszczoną formę do pieczenia. Pieczemy ok 15 minut w 180 C.
Ale to różnie bywa, trzeba sprawdzić, czy już jest ładnie przyrumieniona, ja wczoraj piekłam 25 minut, chyba była za niska temperatura. Nie zapomnijmy poprzekłuwać tarty widelcem przez pieczeniem, żeby bąble powietrza jej nie porwały. Ja przykrywam też folią i wysypuję ziarenka grochu czy cieciorki, co tam mam, wtedy nie opadają mi boki tarty.
I to właściwie wszystko. Teraz, jeśli mamy czas i ochotę i złote płatki, to możemy sobie dekorować tą tartę na złoto.
Wersja, którą robiłam jako mazurek jest tutaj:
tarta karmelowo orzechowa -mazurek








































