To jest całkiem fajne i proste w wykonaniu danie, samo sie gotuje, my tylko mieszamy i podajemy. Dla koneserów egzotycznych smaków. Ja zrobiłam w wersji z fasolką, ale próbowałam i bez fasolki, też dobry. Zrobiłam raz z podanego przepisu, ale też i z gotowej zielonej pasty curry ze słoiczka, a wtedy to już w ogóle wystarczy w zasadzie odkręcić słoiczek i prawie gotowe ;) Jak mamy taką gotową pastę w domu, to jest to pomysł na bardzo szybki obiad. Jak robimy sami, to trwa trochę dłużej, ale w zasadzie też szybko.

kurczak-w-zielonym-curry

***przepis***

1-2 łyżki zielonej pasty curry

1 łyżka oleju

1 cebula

1 1/2 szklanki mleka kokosowego

1/2 szklanki wody

500 g piersi z kurczaka

100 g. zielonej fasolki szparagowej

1 łyżka sosu rybnego (to jest opcja, ja nie dodałam)

2 łyżki soku z limonki

1 łyżeczka skórki otartej z limonki

2 łyżeczki brązowego cukru

garść listków kolendry

***

Olej rozgrzewamy w woku (lub głębokiej patelni). Dodajemy posiekaną cebulę oraz pastę curry, i mieszając smażymy minutę. Wlewamy mleko kokosowe i wodę. Gdy płyn się zagotuje, wkładamy pokrojonego na małe kawałeczki kurczaka i fasolę. Podgrzewamy bez przykrycia 15-20 minut, aż kurczak zmięknie. Dodajemy sos rybny, skórkę z limonki, brązowy cukier i mieszamy. Podajemy np z ryżem, posypane kolendrą.

Albo otwieramy słoiczek gotowego zielonego curry i przygotowujemy według wskazówek na słoiczku :D

Tutaj jest kurczak z makaronem sojowym, ale to nie był najlepszy pomysł. Lepszy był podany na czerwonym ryżu.

kurczak-w-zielonym-curry2

Smacznego!

PSTRĄG PIECZONY W FOLII

Kwiecień 2, 2008

Jestem wielką fanką ryb pieczonych w folii. Po pierwsze jest to sposób bardzo prosty, mało sie przy tym brudzi, ryba wygląda ładnie, jak prezent :) A po drugie, nie ma możliwości, żeby taka ryba nie wyszła świetna. Ten przepis to jeden z klasyków tematu, pstrąg pieczony w folii proszę Państwa! Zatem do dzieła, bo dzieło powstanie szybko i będzie doskonałe!


***przepis***

Pstrąg

Pstrąga możemy upolować- to wersja idealna, bo zaspokoimy za jednym zamachem swój instynkt łowczy jak i głód.

Ale jakby nie było potoku z pstrągiem akurat, to proszę, możemy kupić już wypatroszonego, gotowego do użycia.

cytryna

sól

pieprz

płatki migdałowe (niekoniecznie)

łyżka masła lub oliwa z oliwek

***

Pstrąga pieczemy całego, tylko oczywiście bez wnętrzności i oczu, ale z głową i ogonem. Pstrąga takiego możemy doprawiać według upodobań, podawać z masłem lub oliwą, jak wolimy.

Rybę solimy , szczególnie w środku, dodajemy pieprzu i wkładamy 3 plasterki cytryny, trochę możemy też go pokropić sokiem z cytryny. Dokładamy wiórki masła do środka i na zewnątrz (zamiast masła możemy skropić oliwą z oliwek). Dodajemy świeże zioła, albo suche, albo nie dodajemy. Ostatnio położyłam obok gałązkę rozmarynu i posypałam płatkami migdałowymi.

Pieczemy w ok 200C przez 20 minut.

pstrag-pieczony4


Sowa lubi ryby:

pstrag-pieczony2

pstrag-pieczony3

Smacznego!

Wypróbowałam już nieskończenie wiele przepisów na naleśniki, jak każdy zapewne. Ten przepis skusił mnie opisem autorki, że są to naleśniki absolutnie perfekcyjne, i rzeczywiście. To najlepsze naleśniki, jakie robiłam, są świetne, zawsze się udają. A przepis pochodzi z bardzo fajnego bloga Whiteplate.

Oto one, NALEŚNIKI DOSKONAŁE!

nalesniki-z-serem3

***przepis***

Przepis ze strony Whiteplate:

ok. 10 sztuk o śr. 24 cm
lub 12-14 o średnicy 20 cm

300 ml mleka
125 g mąki
2 jajka
szczypta soli
30 g oleju lub topionego masła
olej do smażenia (najlepszy słonecznikowy)

***

Wszystkie składniki zmiksować mikserem lub ubić trzepaczką. Ciasto powinno być gładkie, bez grudek, o konsystencji śmietany. Jeśli ubijamy trzepaczką: najpierw należy ubić jajka z mlekiem, a dopiero później POWOLI wsypywać mąkę. dzięki temu unikniemy grudek.

Na patelni rozgrzać odrobinę oleju (używam kuchennego spryskiwacza do oliwy – moim zdaniem sprawdza się świetnie). To ma być odrobina oleju, ok 1 łyżeczki, dobrze rozprowadzonego na patelni.
Kiedy olej będzie bardzo gorący, wlewamy ok. 45 ml. ciasta – to taka ilość, która cienką warstwą pokryje patelnię, jakieś 3 duże łyżki. Smażyć na średnim ogniu ok. 1 minuty.
Przerzucić na drugą stronę i dosmażać kolejne 30 sekund.
Naleśniki układać na talerzu, jeden na drugim.
Do czasu podania można talerz owinąć aluminiową folią i wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 180 st. C.
Naleśniki, które nam zostaną, należy przykryć folią spożywczą i schować do lodówki. Dzięki temu nie będą się zsychały i pozostaną dłużej świeże.

Od siebie dodam, że my z sową najbardziej lubimy naleśniki z serem na słodko. Czyli opakowanie 250 g. sera białego półtłustego miksuję na gładką masę z opakowaniem 200 g. smietany jogurtowej 10% i dodaję pół opakowania cukru waniliowego, ew. trochę zwykłego cukru, jak kto lubi.

nalesniki-z-serem

nalesniki-z-serem2

Smacznego!

mam-wrazenie-ze-umieram-copy

KLUSKI LENIWE

Marzec 4, 2008

Kluski leniwe to jeden z moich smaków z dzieciństwa, najlepsze robiła oczywiście mama i babcia. Tym razem przepis zaczerpnęłam z pięknego bloga Kwestia Smaku, i skorzystałam z pomysłu na podanie klusek z parmezanem i pieprzem, co jest miłą odmianą po latach jedzenia leniwych na słodko :). Przepis jest Bosko prosty, a kluseczki wyśmienite. Dodam jeszcze, ze zawsze robiłam kluski leniwe z gotowanymi ziemniakami, ale skusiłam się na taki właśnie z samego sera. Te kluseczki są bardziej puszyste.

Zapraszam zatem do spróbowania! :)

leniwe

***przepis***

370 g śmietankowego sera białego
2 jajka
4 czubate łyżki mąki pszennej
½ płaskiej łyżeczki soli
dodatkowa mąka do podsypania
***
Na stolnicy rozgniatam praską dokładnie ser z żółtkami, dodaję ubite białka z solą. Dodaję przesianą mąkę i lekko mieszam. Podsypując dodatkową mąkę zagniatam delikatnie miękkie ciasto, formuję wałek, kroję na kawałki. W dużym rondlu zagotowuję wodę z solą. Kładę kluski na wrzącą wodę. Gotuję aż do wypłynięcia na wierzch, ok 4 minut.
Dodałam trochę masła, posypałam swieżym pieprzem i parmezanem. Ale oczywiście można i tradycyjnie z cukrem, cynamonem, bułka tarą z masłem czy jak kto lubi.
leniwe2
leniwe3
Smacznego!
spisz1

Clafoutis to danie pochodzące z Francji, tradycyjnie pieczone z wiśniami lub innymi owocami. To coś pomiędzy omletem a naleśnikiem, tyle, że grubym. Bardzo dobre, lekkie danie. Tutaj jest wersja z pomidorkami koktajlowymi, świetnie pasuje. Ponieważ jest zima i pomidory są kiepskiej jakości a bardzo za nimi tęsknię, postanowiłam użyć pomidorków koktajlowych. No i okazał się to strzał w 10. Pomidorki były pyszne, słodkie. To przepis jak zwykle ostatnio z gazety Kuchnia. Zdjęć nie zdążyłam za bardzo zrobić, trzeba będzie powtórzyć danie ;)

***przepis***

70 dag pomidorków koktajlowych
4 jajka
1 czubata łyżka mąki
200 ml śmietanki
4 łyżki mleka
garść grubo posiekanej bazylii
5 dag parmezanu
sól
pieprz
masło do wysmarowania foremek

***

Piekarnik nagrzej do 190°C.

Cztery foremki do zapiekania posmaruj masłem i ułóż na ich dnie pomidorki. Jajka ubij trzepaczką, dodaj mąkę, mleko i śmietankę. Mieszaj aż do uzyskania gładkiej konsystencji. Wsyp parmezan (pozostaw dwie łyżki) i bazylię, przypraw do smaku i znowu wymieszaj. Wylej ciasto na pomidorki, z wierzchu posyp odrobiną pieprzu i resztą parmezanu. Piecz 20 minut, aż ciasto się przyrumieni i urośnie. Podawaj na ciepło, np. z zieloną sałatą. Jeżeli robisz clafoutis w jednej dużej formie, piecz je około 30 minut.

Smacznego!

Świetny dodatek, tym razem w kolorze pomarańczowym! Kopytka są bardzo fajne, a do tego zaskakujący smak ma sos orzechowo melisowy. Ja w jednej wersji dodałam jeszcze trochę bazylii i kolendry. Naprawdę polecam, to super zdrowe, chociaż i sycące danie. I kolor jaki piękny :D

Przepis znów z gazety Kuchnia

kopytka-marchewkowe

***przepis***

25 dag, marchewki

25 dag. ziemniaków

20 dag. mąki pszennej (lub razowej)

1 jajko

1/2 łyżeczki soli

sos

1 łyżka posiekanej świeżej melisy (z braku dodałam taką paczuszkę melisy do picia ;)

50 g. masła

100 ml. oliwy z oliwek

1/3 szklanki łuskanych włoskich orzechów

***

Ziemniaki i marchewkę obieramy, myjemy i gotujemy razem w osolonej wodzie. Odcedzamy, lekko studzimy i miksujemy. Dodajemy mąkę, jajko, sól i dokładnie mieszamy.

Wyjmujemy ciasto na stolnicę, oprószamy lekko mąką, i formujemy wałeczek. Nożem odcinamy kluseczki, ja wycinałam tym razem trójkąciki. Wrzucamy do osolonej wrzącej wody. Gotujemy tak długo, aż wypłyną.

Robimy sos:

Na patelni rozgrzewamy oliwę i masło, wrzucamy melisę i ew. inne zioła, mieszamy. Orzechy mielimy na proszek w młynku, mieszamy z sosem. Polewamy nim kluseczki przed podaniem.

kopytka-marchewkowe2

kopytka-marchewkowe3

Smacznego!

post

KNEDLE ZE ŚLIWKAMI

Luty 10, 2008

Otóż mamy post, więc czas stworzyć parę postnych dań. Sowa mięsa ani słodyczy nie tknie, więc musimy wzbogacić nasze menu o parę dań niemięsnych i niedeserowych… Knedle nadają się świetnie, bo jednak są słodkie, więc da się trochę oszukać głód słodyczy… Kluski te są oczywiście bardzo proste w wykonaniu, i naprawdę całkiem niezłe. Przepis i tym razem wyciągnęłam z gazety Kuchnia.

knedle-ze-sliwkami

***przepis***

1 kg ziemniaków o zwięzłym miąższu
20 dag małych dojrzałych śliwek węgierek lub moreli
10 dag mąki
3 żółtka
3 łyżki masła
sól
20 kostek cukru
10 dag tartej bułki
1 łyżeczka cukru
mąka do posypania stolnicy

***

Ziemniaki ugotuj w mundurkach, obierz, przeciśnij przez praskę. Owoce przekrój na połówki, usuń pestki (morele musisz wcześniej sparzyć i obrać), a w ich miejsce włóż po kostce cukru. Ciepłe ziemniaki wymieszaj z mąką, żółtkiem, łyżeczką masła i łyżeczką soli. Zagnieć ciasto, ulep wałek, pokrój go na 20 plastrów na posypanej mąką stolnicy. Każdy plaster spłaszcz dłonią, na wierzchu połóż owoc, sklej i uformuj okrągłe knedle. Gotuj porcjami w osolonej wodzie, aż wypłyną na powierzchnię. Rozgrzej resztę masła, posyp tartą bułką i cukrem, zrumień. Osączone knedle obtocz w mieszaninie i od razu podawaj.

knedle-ze-sliwkami2

Smacznego!

robimy-knedle

Kopytka, czyli włoskie Gnocchi. Nie wiem czy istnieje realna różnica między kopytkami a gnocchi, chyba nie? Ponieważ mieszkam w Polsce, to zostańmy przy kopytkach, jako że i nazwa jest śliczna :) no i są one tradycyjnym polskim dodatkiem do obiadów. Oczywiście postanowiłam je przyrządzić w wersji kolorowej, tym razem zaskakująco, bo różowe ;) Przepis na Gnocchi, ze strony Foody,

kopytka-rozowe

***przepis***

Składniki na 4 porcje

1 kg mączystych ziemniaków
250 g mąki pszennej
40 g masła
1 jajko
sól

łyżka tartych buraków

***

Obrać ziemniaki i ugotować. Odcedzone z wody zmielić w maszynce, lub przepuścić przez praskę do ziemniaków i wymieszać z mąką, jajkiem i roztopionym masłem. Jeśli chcemy uzyskać kolor różowy, dodajemy łyżkę tartych buraków, albo jak wolimy zielone, to dodajemy rozdrobniony szpinak.

Powstałą masę wyłożyć na wysypaną mąką stolnicę i podzielić na dwie części. Z obu zrobić długie wałki, które należy podzielić na małe kawałki. Uformować z nich kluski o charakterystycznym kształcie i na każdej wycisnąć wzorek widelcem (ja “roluję” delikatnie kluski, przyciskając je widelcem) .

Gnocchi należy gotować partiami w dużym garnku z osoloną wodą, tak długo, aż wypłyną na powierzchnię.

kopytka-rozowe2

kopytka-rozowe3

Smacznego!

kopytka

KURCZAK TANDOORI

Styczeń 30, 2008

Kurczak ten okazał się wielkim sukcesem i spotkał sie z niezwykłym uznaniem Pana Sowy. Chodzi w nim o to, że jest pikantny, a jak powszechnie wiadomo Pan Sowa uwielbia rzeczy pikantne , których pikanteria pochodzi z papryki chili, bo papryka chili podnosi poziom endorfin a więc poprawia samopoczucie :) Kurczak jest rzeczywiście pikantny i wyśmienity. Przepis zaczerpnęłam z Pascala.
Od razu dodam, że ja zmodyfikowałam przepis i też wyszedł bardzo udany- nie dodałam płatków chili i soku z limonki, tylko ze zwykłej cytryny, imbiru też nie miałam świeżego, więc był z proszku. To dowód na to, że tego kurczaka nie da się zepsuć :D
*
*
*
kurczak-tandori-3
*
*
*
przepis
Na 4 osoby
Czas przygotowania: 20 min.
Czas marynowania: 45 min.
800 g piersi z kurczaka
1 łyżeczka czerwonego proszku chilli
1 łyżeczka płatków chilli
1 łyżka soku z limonki
sól do smaku
*
marynata
200 g jogurtu
1 łyżeczka czerwonego proszku chilli sól do smaku 2 łyżki pasty imbirowej
(czyli świeżego imbiru obranego i zmiksowanego z odrobiną oleju)
2 łyżki pasty czosnkowej
(czyli świeżego czosnku obranego i zmiksowanego z odrobiną oleju)
2 łyżki soku z limonki
1/2 łyżeczki proszku garam masala
2 łyżki oleju słonecznikowego
*
*
*
Każdą pierś oczyść i przekrój ukośnie na pół.
Wymieszaj chilli i sok z limonki z solą i zalej kurczaka w miseczce.
Przykryj ją folią plastikową. Odstaw na 45 min.
Marynata:
W misce zmieszaj proszek i płatki chilli, sól, pasty: czosnkową i imbirową, sok z limonki, garam masalę, olej. Na końcu dodaj jogurt.
Polej marynatą kawałki kurczaka i odstaw na godzinę do lodówki.
Wstaw kurczaka w foremce ceramicznej do gorącego piekarnika (temp. 200 stopni) na 10-12 minut.
Jak pokroiłam w większe kawałki tego kurczaka, to się nie dopiekł i musiałam dłużej go trzymać, chyba co najmniej 20 minut, trzeba sprawdzić.
*
*
*

kurczak-tandori-4
Smacznego!

POLENTA

Styczeń 30, 2008

To z kolei przepis z gazety Kchnia, proponowany tam przez moją kochaną koleżankę Marysię :)

Polenta wyszła wspaniała i jest nowym odkryciem kuchennym. Super sie sprawdza jako dodatek do obiadu zamiast ziemniaków czy ryżu. Można z niej też wycinać różne kształty, więc już naprawdę zakochałam sie w tej kaszy. Super smakuje z różnymi dodatkami, sosami . Jest bardzo delikatna, i łatwo można ją doprawić do smaku wedle uznania i nastroju.

***przepis***

1 litr wody
100 g masła

600 ml. mleka

350 dag kaszki kukurydzianej

100 g. startego parmezanu

100 g startego twardego, ostrego, dobrze sie topiącego sera

(Fontina, Cheddar, Gruyere)

sól

pieprz

***

Gotujemy wodę z 2 łyżkami masła i szczyptą soli. Mleko mieszamy z kaszką kukurydzianą. Gdy woda zawrze, zmniejszamy ogień i stopniowo dodajemy kaszę rozrobioną w mleku, ciągle mieszając. Polenta będzie gotowa, gdy zacznie odstawać od ścian garnka, a jej konsystencja stanie sie jednolita. Zdejmujemy garnek z ognia, dodajemy resztę masła, parmezan i pozostały ser. Szybko mieszamy. Masę doprawiamy pieprzem i solą. Do takiej klasycznej polenty możemy dodawać świeże zioła, albo przygotowywać ją na wywarze np grzybowym czy warzywnym . Polentę można odstawić do ostygnięcia, pokroić w kawałki, lub podawać odsmażaną, bądź grillowaną.

Smacznego!

Smacznego!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 41 other followers