TORT KROWA
Październik 31, 2011
Ten tort zrobiłam na pierwsze urodziny mojego synka. Lubi krowy, robi “mu” jak je widzi ;) to podchwyciłam i zrobiłam taki prosty tort dla dzieci. W środku jest kolorowy i wyszedł ładnie, równo i był naprawdę wysoki ( nie zmieścił się w wysokim pojemniku na torty;)
Smak jak dla mnie nie jest powalający, ale jest naprawdę fajny dla dzieci i robi wrażenie swoimi tęczowymi kolorami :) Chociaż właśnie moja kochana siostra powiedziała, że tort był przepyszny ;)
Gdyby dodać jakichś konfitur, to pewnie podbiłoby smak, ale jednocześnie nie byłoby efektu tęczy, więc coś za coś ;)
Niemniej baaardzo polecam, czasem warto zrobić taki trochę inny tort :)
Przepis jak w poprzednim wpisie na tęczowy tort . Tyle, że tutaj dodałam dużo więcej kremu. I kolory tym razem zrobiłam trochę mocniejsze, dodawałam po ok 1,5 g barwników w żelu Wiltona.
krem :
800 ml śmietany kremówki, 36%
750 g serka mascarpone
4 łyżki cukru pudru
2 łyżki ekstraktu waniliowego
***
Ubijamy śmietanę na sztywno, dodajemy serek i ekstrakt oraz cukier, miksujemy do wymieszania.
Udało mi się zrobić zdjęcie ostatniemu małemu kawałkowi ;) Smacznego!
TIRAMISU NA SZYBKO
Lipiec 13, 2011
Ten przepis znajduje się na opakowaniu serka Mascarpone Piątnicy, zawsze mnie interesowało czy wyjdzie z tego dobre tiramisu . Ale w sumie dlaczego nie? Oczywiście dla wytrawnych smakoszy tiramisu to nie jest po prostu to danie, niemniej moim zdaniem to całkiem porządny deser, szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę prostotę i szybkość wykonania, można się przekonać.
Jak dla mnie naprawdę godny polecania przepis na szybki deser, bardzo smaczny. Akurat miałam biszkopty, których nikt nie chciał zjeść samych, serek mascarpone, a zaraz wyjeżdżam na wakacje, więc trzeba utylizować zapasy ;) Do tego śmietana i w zasadzie prawie gotowe ;) Polecam, a prawdziwe tiramisu pozostawmy na moment, kiedy będziemy mieli więcej czasu ;)
*przepis*
250 g serka Mascarpone
130 g śmietanki 30% lub 36%
100g podłużnych biszkoptów
50 g cukru pudru
1 mała filiżanka kawy espresso
50 g likieru Amaretto
3 łyżki kakao
***
Ubijamy śmietanę, dodajemy cukier puder, potem dodajemy ser Mascarpone, mieszamy. Biszkopty nasączamy kawą z dodatkiem likieru, układamy w naczyniu pierwszą warstwę, (najlepiej w szklanym naczyniu, to będzie ładnie wyglądało, można też robić pojedyncze porcje np. w kieliszkach). Układamy na biszkoptach warstwę kremu, po czym na tym układamy kolejną warstwę biszkoptów. Na to znowu warstwa kremu i posypujemy wszystko kakao (przez sitko najlepiej oczywiście). Schładzamy kilka godzin.
ZŁOTY TORCIK
Lipiec 11, 2011
Tym razem chciałam Wam pokazać mój dość nietypowy projekt. Otóż właśnie w galerii Kordegarda w Warszawie trwa wystawa “no budget show 3″, w której biorę udział (do końca lipca, a 31 jest finisaż,zapraszam ;). I na tą wystawę, oprócz obrazka i złoceń przygotowałam też złoty torcik :) Tort jest jadalny, wyzłocony 24 K złotem. Taka realizacja nawiązująca tematem zarówno do tematu wystawy jak i do mojego aktualnego statusu matki i żony ;)
Torcik nie jest może zrobiony tak, aby miał jak najlepszy smak, niemniej jest jadalny i całkiem w porządku. Smak ma pomarańczowo cytrynowy z dodatkiem wanilii. Dżem jest pomarańczowy, bo pasował mi kolorem oczywiście, jest taki złotawy ;) Krem jest waniliowy, a do biszkopta dodałam żółtego barwnika, ciasto jest nasączone ponczem cytrynowym z wódką.
Zapraszam zatem na złotą ucztę! ;)
RÓŻOWY TORT Z MASCARPONE I KONFITURĄ WIŚNIOWĄ
Marzec 14, 2011
To taki szybki torcik z okazji urodzin, dla mojej siostry, żeby umilić jej czas w pracy. Nie miałam czasu , ani składników, w sklepach okolicznych wykupili śmietanę, no zgroza po prostu ;) Zrobiłam 3 kremy w związku z tym, bo nie miałam produktów na krem budyniowy, ani na krem mascarpone (w końcu znalazłam ostatnią śmietanę, która uratowała ten tort) Spróbowałam zrobić krem jogurtowy, który okazał się być zupełną porażką, nie wiem, czy z powodu masą oszukanego? Za to zrobiłam błyskawiczny krem z mascarpone i mleka skondensowanego, moim zdaniem może być, chociaż nie jest idealny do tortu, bo jednak nie jest tak sztywny jak krem na śmietanie z mascarpone czy czekoladą, ma taką trochę lejącą się konsystencję.
Do kremu i do biszkopta, jak widzicie, dodałam barwnik czerwony i tort wyszedł idealnie różowy, jak świniak :D Taki właśnie miałam zamiar, żeby był taki śmieszny, cukierkowo różowy kolor. Bardzo fajny, nie uważacie ? ;)
Na spód jak zwykle dałam konfiturę wiśniową, bo pasowała kolorem. Wydaje mi się, że powinnam lepiej nasączyć spód sokiem spod konfitury (na wódeczce ;) to biszkopt byłby cały taki ciemno wiśniowy, ale za to teraz miał taki malarski wygląd :)
Moi kochani degustatorzy stwierdzili ,że tort pyszny, zatem polecam! :)
*przepis*
biszkopt:
6 jajek
6 łyżek mąki pszennej
6 łyżek mąki ziemniaczanej
12 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
barwnik spożywczy czerwony
krem mascarpone:
250 g serka mascarpone
250 g. śmietany 36%
2 łyżki cukru pudru
aromat waniliowy
barwnik spożywczy czerwony
krem mascarpone z mlekiem skondensowanym:
250 g serka mascarpone
ok 150 ml mleka skondensowanego
poncz:
1 szklanka przegotowanej wody
3 łyżki cukru
pół szklanki cytryny
*
konfitura wiśniowa
alkohol -niekoniecznie
***
Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm.
Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żółtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mieszamy. Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy. Dodajemy barwnik do biszkopta, mieszamy.
No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)
Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.
Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem możemy dodać parę kropli aromatu waniliowego. W wersji dla dorosłych dodałam trochę ekstraktu z wanilii mojej produkcji, który jest na bazie wódki. Dodajemy trochę barwnika spożywczego, żeby krem był pięknie różowy ;)
Robimy poncz czyli rozpuszczamy cukier w wodzie i dodajemy sok z cytryny.
Robimy krem mascarpone z mlekiem skondensowanym słodzonym, czyli miksujemy serek z mlekiem, ja dodawałam na oko mleka, powiedzmy tak połowę mleka do serka- im więcej dodamy mleka, tym będzie rzadszy krem, więc musimy uważać.
Ja dodaję trochę wódki do konfitur, wtedy robi mi się poncz do nasączenia, no i smak jest całkiem, całkiem ;)
Nasączamy blat ponczem cytrynowym lub z wódeczki i soku konfiturowego i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem z mascarpone i mleka. Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem cytrynowym, kładziemy krem mascarpone. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu kładę warstwę kremu mascarpone, okładam nim również boki. Ponieważ nie starczyło mi kremu na boki, obłożyłam boki kremem jogurtowym, o którym pisałam, że nie wyszedł za dobry, poza tym wyszedł mi bardzo rzadki, więc obkleiłam tylko na tyle boki, żeby przykleiły się migdały. Gdybym miała więcej kremu z mascarpone, to bym jednak ładnie obłożyła boki i najwyżej do nich dała migdały lub wiórki kokosowe. No i ew. dekoracja jakaś, ja dodałam trochę srebrnych kulek.
Smacznego!
TORT MAKOWO KAWOWO CZEKOLADOWY Z KONFITURĄ WIŚNIOWĄ
Marzec 11, 2011
Chciałam ostatnio upiec tort z innymi blatami niż zwykłe, biszkoptowe i miałam też wielką ochotę na mak. Czyli wyszedł tort makowy :) Przepis jak ostatnio wiele znalazłam na blogu Kwestia Smaku, a kremy również zrobiłam jak na stronie Kwestii Smaku, bo są to klasyczne kremy, moje ulubione. Goście, których poczęstowałam mówili, że to bardzo smaczne, że makowe blaty bardzo fajne, ale też wystąpił głos, że to dziwne i nietypowe połączenie : mak i kawa. Ja chyba jestem rozwydrzona, jeśli chodzi o smaki tortów ostatnio, bo ten jakoś nie zrobił na mnie wrażenia ;) Ale nie był zły! Na pewno polecam!
blaty makowe:
850 g masy makowej z bakaliami
4 łyżki kaszy manny (suchej)
6 dużych jajek (w temperaturze pokojowej)
krem czekoladowy:
300 g. śmietany kremówki
200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)
3 łyżki kawy rozpuszczalnej zaparzonej w małej ilości wody
krem mascarpone:
250 g serka mascarpone
250 g. śmietany 36%
2 łyżki cukru pudru
aromat waniliowy
poncz kawowy:
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1,5 łyżki cukru
50 ml alkoholu, wódki , brandy itp.
***
Blaty pieczemy w tortownicy o rozmiarze 21-23cm. Tortownicę smarujemy masłem i oprószamy mąką, piekarnik nagrzewamy do temp.175 C.
Gotową masę makową mieszamy z kaszą manną i bakaliami, jeśli nie ma ich w masie. Jeśli masa jest gotowa i zbyt wilgotna, warto ją trochę odcedzić. Żółtka ucieramy na puszysty krem, a białka ubijamy oddzielnie na puszysta pianę. Łączymy masę makową z żółtkami a następnie mieszamy delikatnie z pianą z białe. Wykładamy do tortownicy i wstawiamy do pieczenia.
Pieczemy 40-45 minut, według przepisu, jednak dotyczy to raczej masy zrobionej domowym sposobem , nie takiej mokrej. Jeśli masa jest mokra, trzeba piec dłużej, sprawdzamy patyczkiem, czy blaty są suche.
Robimy krem mascarpone: Ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem. W wersji dla dorosłych dodałam trochę ekstraktu z wanilii mojej produkcji, który jest na bazie wódki.
Robimy poncz czyli zaparzamy kawę rozpuszczalną z cukrem i po wystygnięciu dodajemy alkohol.
Robimy krem czekoladowo- kawowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną kawę i rozpuszczoną czekoladę, mieszamy dokładnie.
Robimy poncz wiśniowy, jeśli chcemy, czyli mieszamy wódkę z konfiturą. albo pozostawiamy wiśnie bez alkoholu, jak kto woli.
Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)
Czyli:
Nasączamy blat ponczem kawowym lub jeśli dodaliśmy wódki do soku z konfitur- to polewany tym właśnie ponczem i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem kawowym, kładziemy krem mascarpone. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem kawowym, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu kładę warstwę kremu mascarpone, okładam nim również boki.
Wierzch tortu posypujemy kakao, boki obkładamy posiekanymi orzechami, ja użyłam włoskich. Wstawiamy do lodówki, najlepiej na całą noc.
Smacznego!
TORT W STYLU ANGIELSKIM Z KREMEM CZEKOLADOWO-KAWOWYM I WIŚNIAMI
Styczeń 24, 2011
23 stycznia są 2 urodziny małej sówki!! Nie mogę w to uwierzyć! :) Nie robię tym razem dużej imprezy, ale 3 małe. Dokładnie 23 czyli w niedzielę jest impreza dla rodziny, zatem tort będzie taki bardziej dostojny ;) Stąd pomysł na różę. Tort zrobiony jest z biszkopta i tym razem postanowiłam go porządnie nasączyć, żeby nie był taki suchy. Zalałam najlepsze na świecie konfitury produkcji mojej mamy wódeczką, zatem tort niestety nie jest dla sówki ;) przynajmniej część biszkoptowa. zrobiłam też poncz kawowy, również z wódką. Kremy zrobiłam w 2 smakach, a to dlatego, że chciałam dać krem czekoladowy, ale on się nie nadaje na izolację tortu, więc i tak musiałam zrobić krem -izolację, a nie chciałam robić maślanego, to dałam jak zwykle z serka mascarpone ze śmietaną. Krem czekoladowy również jest o smaku kawy, dlatego dodałam poncz kawowy na 2 blaty, żeby był to smak dominujący.
I powiem szczerze, że tort wyszedł wspaniały! Moja teściowa zjadła 3 kawałki, czyż to nie jest komplement dla synowej? ;) A moja ciocia, która jest specjalistką od tortów i robi naprawdę najlepsze a świecie, powiedziała, że ten tort jest wyśmienity, luksusowy i z najwyższej półki haha. Dobra, jak tak nachwaliłam, a ktoś zrobi i będzie niedobry, to będzie straszne! :D Ale poważnie, moim zdaniem tort jest smaczny. Słodki owszem, ale dzięki alkoholowi i wiśniom smak się zaostrzył. Acha, i jest tak mocno nasączony tym alkoholem , że wszyscy byli na lekkim rauszu po zjedzeniu go, i zrobiło się bardzo miło, wesoło i na luzie haha, Naprawdę bardzo fajny tort :D
*przepis*
biszkopt:
6 jajek
6 łyżek mąki pszennej
6 łyżek mąki ziemniaczanej
12 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
*
krem czekoladowy:
300 g. śmietany kremówki
200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)
2 łyżeczki kawy z ekspresu, albo zaparzonej w małej ilości wody rozpuszczalnej
*
krem mascarpone:
250 g serka mascarpone
250 g. śmietany 36%
2 łyżki cukru pudru
*
poncz kawowy:
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1,5 łyżki cukru
50 ml alkoholu, wódki , brandy itp.
*
poncz wiśniowy:
konfitura wiśniowa zalana wódką, ok 100 ml, lub wiśniówka
*
konfitura wiśniowa, ok pół słoiczka
***
Przepis na biszkopt i krem mascarpone oraz poncz kawowy jak w poprzednim torcie, więc sobie przekleję ;)
Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba, potem potrzeba ok 500 g lukru na obłożenie takiego tortu (trochę zostaje jeszcze po obcięciu boków).
Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żołtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, , mieszamy. Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.
No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)
Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.
*
Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem. W wersji dla dorosłych dodałam trochę ekstraktu z wanilii mojej produkcji, który jest na bazie wódki.
Robimy poncz czyli zaparzamy kawę rozpuszczalną z cukrem i po wystygnięciu dodajemy alkohol.
Robimy krem czekoladowo- kawowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną kawę (w opcji, niekoniecznie) i rozpuszczoną czekoladę, mieszamy dokładnie.
Robimy poncz wiśniowy, jeśli chcemy, czyli mieszamy wódkę z konfiturą.
Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)
*
Nasączamy blat ponczem wiśniowym i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem kawowym, kładziemy krem mascarpone. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem kawowym, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony. Na wierzchu kładę warstwe kremu mascarpone, okładam nim również boki.
Teraz możemy już dekorować lukrem.
Smacznego!
TORT W STYLU ANGIELSKIM Z NUTELLĄ I KREMEM Z MASCARPONE
Styczeń 22, 2011
Wielkimi krokami zbliżają się urodziny Sówki, więc chciałam mu zrobić tort z jego ulubionym pingwinem Pingu. Ponieważ nie mam doświadczenia w stylu angielskim i w tortach zrobiłam 2 próbę (i słusznie jak się okazało ). Poniżej tort, który jest tą właśnie próbą. Sam tort mi nie smakuje, chociaż Sowa powiedział, ze jest bardzo dobry. Za mało nasączyłam biszkopt moim zdaniem, może jakbym dała więcej ponczu, to byłby lepszy, mi się wydaje za suchy.Dlatego nie mogę z czystym sercem polecić , bo nie wiem czy jest taki dobry :D Dodałabym też wiśnie w alkoholu albo jakieś inne owoce, aby zaostrzyć smak, bo tort jest mega słodki :D
Nutellę się ciężko rozsmarowuje po biszkopcie, więcej tego nie powtórzę, lepszy jest krem czekoladowy, np taki jak w przepisie na tartę czekoladową. Jeśli chcemy mieć smak czekoladowy, to po prostu możemy dodać nutellę do roztopionej czekolady i potem wymieszać to ze śmietaną, czyli zrobić wspomniany krem. Krem z serka dałam specjalnie na wierzch i boki, by zaizolować tort, dzięki czemu lukier się nie rozpuści. Dzięki izolacji takim tłustym kremem możemy robić torty nawet ze śmietaną i pokrywać je potem lukrem.
Tort jest zrobiony z 3 warstw biszkopta, przełożony jest raz kremem z serka mascarpone i raz nutellą z kremem. Na wierzchu jest lukier plastyczny. Winogrona i listki też są oczywiście z lukru, więc cały tort jest jadalny. Poncz jest o smaku kawowym, ale oczywiście można dodać inny, szczególnie, że ja dałam kawę z alkoholem, więc dla dzieci się nie nada.
biszkopt:
6 jajek
6 łyżek mąki pszennej
6 łyżek mąki ziemniaczanej
12 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
*
poncz kawowy:
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1,5 łyżki cukru
50 ml alkoholu, wódki , brandy itp.
*
nutella
*
krem mascarpone:
250 g serka mascarpone
250 g. śmietany 36%
2 łyżki cukru pudru
***
Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba, potem potrzeba ok 500 g lukru na obłożenie takiego tortu (trochę zostaje jeszcze po obcięciu boków).
Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żołtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, , mieszamy. Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.
No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)
Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.
*
Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem. Robimy poncz czyli zaparzamy kawę rozpuszczalną z cukrem i po wystygnięciu dodajemy alkohol.
Nasączamy blaty ponczem, Smarujemy kremem, znów kładziemy blat, nasączamy ponczem, przekładamy nutellą, i ew. też kremem, kładziemy blat. Cały tort smarujemy kremem na bokach i z wierzchu.
*
Dekorację zrobiłam oczywiście też z lukru plastycznego, tym razem wykorzystałam gotowy, kupiony, dorabiałam sobie tylko kolory.
Smacznego!
MUS ANANASOWY
Styczeń 7, 2011
Zrobiłam taki oto bardzo prosty i bardzo dziwny deser :D Sama nie wiem ,czy mam go polecać, ale na pewno zrobię go jeszcze raz w wersji bez alkoholu. Po zrobieniu część deseru wstawiłam do zamrażarki i jako taki sorbet chyba bardziej mi odpowiadał, nie było tak bardzo czuć smaku alkoholu. Przepis również pochodzi z książki “Słodka Kuchnia Polska”
*przepis*
puszka ananasów
pół szklanki śmietany kremówki
2 łyżki miodu
100 g alkoholu (winiak, brandy)
***
Miksujemy ananasy, dodajemy śmietankę i alkohol No i właśnie mi się wydaje, że za dużo tego alkoholu, za mocno się wybija i nie czuć ananasów. Jak pisałam, część deseru schłodziłam w lodówce a część zamroziłam.
na zdjęciu wersja z zamrażarki
BAILEYS czyli LIKIER KAWOWO- ŚMIETANOWY
Styczeń 21, 2010
Uwielbiam Baileysa, więc kiedy zobaczyłam na blogach przepisy, od razu obiecałam sobie, że go zrobię, szczególnie, że przepis jest Bosko prosty i błyskawiczny. Ten przepis znalazłam na mistrzowskim blogu Kwestia Smaku, i okazał się bezbłędny. Likier jest mocny, z wyraźnym aromatem kawy,śmietanowy, no naprawdę przepyszny! Pierwsza buteleczka kończyła się po tygodniu, gościom zasmakowało i teraz wznowiłam produkcję :D Polecam naprawdę gorąco ;)***przepis***
2-3 łyżki kawy rozpuszczalnej 250 g słodzonego mleka skondensowanego 250 ml Brandy 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii 160 ml świeżej śmietanki kremówki 30% *** Mieszamy wszystko i trzymamy w lodówce. Miłej degustacji! ;)Smacznego!
EKSTRAKT WANILIOWY
Listopad 23, 2009
Kiedy czytam sobie różne przepisy, często pojawia się tajemnicze pojęcie “ekstrakt waniliowy”. Na początku w ogóle nie wiedziałam o co chodzi, potem znalazłam takie ekstrakty w sklepie, ale przyznam, że są droższe niż pieniądze! :D Postanowiłam więc zrobić sama taki ekstrakt, poszperałam w necie i wyciągnęłam wnioski, że dobrze będzie zrobić go sobie z wódki i wanilii po prostu. Ekstrakt wyszedł wspaniały, często z niego korzystam, świetnie się nadaje do deserów, do ciast, kremów. Polecam, bo to bardzo fajna, tańsza wersja (i w większej ilości) takiego ekstraktu. Moja ciocia powiedziała, ze można też rozpuścić cukier waniliowy w wódce, to tak na szybko, ale taki jak poniżej jest lepszy, bo na prawdziwej wanilii. Podobno też lepiej robić na wódce, bo spirytus jest za mocny.
***przepis***
0,5 litra wódki
ok 10 lasek wanilii
***
Przekrajamy laski wanilii wzdłuż i nie do końca, tak, żeby na końcach się trzymały, nie wyjmujemy pestek. Wkładamy laski wanilii do wódki (użyłam Finlandii, bo akurat tą miałam, a jest dobra), zakręcamy i zostawiamy na 2 miesiące w ciemnym miejscu. Ja dorzuciłam potem dodatkowe laski wanilii, które używałam do deserów, nie miały co prawda już pestek, ale to były dodatkowe laski wanilii. Ten tutaj ekstrakt zrobiłam chyba w lutym, więc ma już ok 10 miesięcy. Po ok 2 miesiącach ekstrakt powinien już być wybarwiony na brązowo.
ps.Przed chwilką Nina podpowiedziała mi, że lepszy ekstrakt wychodzi z większej ilości lasek wanilii, Ona użyła 16 długich lasek na 0,5 litra wódki (wpis w komentarzach). Na pewno im więcej tym lepiej! Mój ekstrakt jest rzeczywiście dość delikatny a jest w nim 6 lasek wanilii.
Smacznego!


































