MUFFINKI CZKOLADOWE Z MASCARPONE- BEAUTY & THE BIB!
Luty 22, 2012
Dzisiaj przedstawiam Wam pyszne muffinki z nadzieniem z serka mascarpone oraz kremem z mascarpone i śmietany.Są to muffinki z okazji otwarcia naszego nowego sklepu z pięknymi śliniakami i ubrankami oraz gadżetami dla małych brudasków! Serdecznie Was zapraszam do odwiedzenia sklepu, na pewno śliniaki przydadzą się podczas każdej uczty!
Chociaż dzisiaj zaczął się Wielki Post, to jeszcze na wspomnienie słodkich rozkoszy podniebienia te oto wspaniałe muffinki, z przepisu z Kwestii Smaku :)
Zapraszam też serdecznie do odwiedzenia naszego sklepu Beauty & the Bib !
*przepis*
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
1/4 – 1/3 szklanki kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/3 łyżeczki soli
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki maślanki lub jogurtu naturalnego
1/3 szklanki oliwy lub oleju roślinnego
1 łyżka likieru smakowego lub octu winnego- ja dodałam tym razem Sheridan’s blueberry
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (niekoniecznie)
*
nadzienie z serka mascarpone:
125 g serka mascarpone
2 łyżki cukru
1 łyżeczka mąki pszennej
1 jajko
*
masa na wierzch:
serek mascarpone
śmietana 36%
cukier puder
***
Robimy nadzienie z serka mascarpone, czyli mieszamy łyżką serek z cukrem, mąką i samym białkiem jajka. Żółtko możemy dodać do składników mokrych do masy kakaowej, ale nie jest to konieczne. Ja dodałam, bo nie miałam do czego wykorzystać żółtka a szkoda mi było wyrzucać.
Rozgrzewamy piekarnik do 175 C
Mieszamy ze sobą składniki suche, czyli przesianą mąkę, sól, sodę, cukier i kakao. W 2 miseczce mieszamy składniki mokre, czyli wodę, maślankę, olej, likier i ekstrakt waniliowy. Ja robiłam tym razem z olejem rzepakowym, Sheridan’sem blueberry i jogurtem.
Mieszamy ze sobą składniki mokre i suche. Nakładamy do form na muffinki ( do papilotek) trochę masy, na to po łyżce masy z serka mascarpone i znów na wierzch resztę masy kakaowej.
Pieczemy ok 25 min w nagrzanym piekarniku, w 175 C.
Wierzch muffinek posmarowałam kremem zrobionym też z serka mascarpone. Mieszamy mniej więcej pół na pół serek ze śmietaną i dodajemy cukier puder do smaku (ok 2 łyżki na porcję po 250 g serka i 250 g. śmietany.)
Część muffinek obłożyłam też białym fondantem i zrobiłam też cukrowe truskawki :)
Tutaj widać jak muffinka wygląda w środku, biała masa z serka mascarpone i czekoladowa muffinka.
Smacznego!
ROLADKI Z WĘDZONEGO ŁOSOSIA I SERKA
Luty 18, 2012
To śliczna, mała, elegancka przystawka. Zobaczyłam to u mojej cioci na imieninach ;) I zrobiłam oczywiście w domu, naprawdę są świetne, i bardzo mi smakują. Polecam!
*Przepis*
łosoś wędzony, w płatach
serek np President.
*
Rozsmarowujemy serek na łososiu, na grubość ok. 0,5 cm, lub jak nam pasuje. Zwijamy całość w rulon. Zawijamy w folię i wkładamy do zamrażarki. Zamrażamy raczej nie na kość, tylko trochę, żeby dało się całość pokroić w plasterki. Wyjmujemy i kroimy w plastry grubości ok 1 cm. Zjadamy!
Smacznego!
TORT, KTÓRY ZAJĄŁ PIERWSZE MIEJSCE W KONKURSIE ;)
Luty 16, 2012
Dzisiaj pochwalę się torcikiem, który zrobiłam na imprezę zorganizowaną aby zbierać pieniądze dla dzieci chorych na białaczkę. Konkurs polegał na tym, że w dużej firmie farmaceutycznej każdy miał zrobić ciasto i te ciasta były sprzedawane, po kawałku i każdy płacił, ile uważa.
I mój tort zwyciężył i zdobył najwięcej pieniędzy dla dzieci, bardzo mi miło i naprawdę się cieszę :)
W środku tort był z różowych biszkoptów i białego kremu z dodatkiem konfitur wiśniowych. Nasączony był wiśniówką mojej roboty i ponczem cytrynowym.
Jakby ktoś nie wiedział o co chodzi z dekoracją to:
duże “Q” to logo firmy, czerwone owale to krwinki czerwone a białe rafaello to leukocyt, w końcu chodziło o białaczkę i chciałam jakoś to zaznaczyć.
TORT WULKAN
Luty 6, 2012
Mała, starsza sówka obchodziła już 3 urodziny! Ostatnio największa fascynacja to, oprócz wiatraków, wulkany. “Jęzory lawy”, “krater” , “wybuchy” , to są tematy najbardziej interesujące małego Julka :)
Oczywiste więc, że tort to musiał być wulkan!
Przedstawiam Wam zatem tort na 3 urodziny Julka: “wulkan” :D
Tort jest tradycyjny, z biszkopta i 2 kremów oraz konfitury wiśniowej. Trochę już oklepany zestaw, ale dla moich dzieciaków najlepszy, kawowego czy mocno orzechowego im nie zrobię, wiadomo, a za czekoladą też nie przepadają.
przepis
biszkopt:
6 jajek
6 łyżek mąki pszennej
6 łyżek mąki ziemniaczanej
12 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
*
krem czekoladowo- orzechowy:
300 g. śmietany kremówki
200 g czekolady mlecznej (lub gorzkiej, jak kto woli)
duża garść posiekanych orzechów, np nerkowce, włoskie, brazylijskie
*
krem mascarpone:
500 g serka mascarpone
500 g. śmietany 36%
4 łyżki cukru pudru
aromat waniliowy
*
poncz
1 szklanka przegotowanej wody
3 łyżki cukru
pół szklanki cytryny
*
konfitura wiśniowa
***
1. Biszkopt robimy z przepisu według zasady, że dajemy na jedno jajko – 1 łyżkę mąki pszennej, 1 ziemniaczanej i 2 łyżki cukru i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, stąd te proporcje. Robię biszkopt z 6 jajek na formę o średnicy 21 cm, wychodzi taki jak trzeba, potem potrzeba co najmniej ok 500 g lukru na obłożenie takiego tortu (trochę zostaje jeszcze po obcięciu boków).
Ubijamy pianę z białek na sztywno, dodajemy cukier, ubijamy dalej. Dodajemy żółtka, potem mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mieszamy.
2. Dostałam też radę od mojej mamy, że zamiast mąki ziemniaczanej możemy używać tylko mąki pszennej, ale dodajemy łyżkę czy 2 octu. Zwykłego, spirytusowego octu- pomaga on ściąć białka, a biszkopt jest lżejszy na mące pszennej i nie powinien opadać dzięki użyciu octu. Spróbuję następnym razem.
Tym razem biszkopt piekłam w formie do babki, (z dziurką w środku), żeby bardziej przypominał wulkan.
Pieczemy w formie 21 cm, 35-45 min w 180C, trzeba sprawdzić patyczkiem, czy biszkopt jest już suchy.
No i słynne upuszczanie biszkopta po upieczeniu… Nie wiem o co kaman, ale upuszczam zawsze :D no już trudno, co zrobić! :D Czyli, dla tych co nie wiedza: upuszczamy biszkopt (w formie ;) na ziemię czy tam blat, z odległości ok pół metra. Ma to zapobiegać opadaniu. Ja zawsze upuszczam i mam puszyste biszkopty ;)
Jak biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z formy. Przekrajamy biszkopt tak, żeby wyszły nam 3 blaty.
Robimy krem, czyli ubijamy śmietanę z serkiem mascarpone i cukrem pudrem możemy dodać parę kropli aromatu waniliowego. Dodałam też barwniki, czerwony oraz żołty, w końcu ma być gorąca lawa ;)
Robimy poncz czyli rozpuszczamy cukier w wodzie i dodajemy sok z cytryny.
Robimy krem czekoladowy: W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną czekoladę, mieszamy dokładnie. Dodaję posiekane orzechy i mieszam razem.
Teraz mamy już wszystkie składniki tortu, więc wystarczy to poskładać ;)
*
Kroimy biszkopt na 3 części.
Nasączamy dolny blat ponczem cytrynowym i kładziemy wiśnie. Przykrywamy to delikatnie kremem czekoladowym. Ponieważ krem był dość kruchy i nie chciał się dobrze rozsmarować, położyłam też trochę żółtego kremu mascarpone, żeby wszystko było równe i dobrze się trzymało.
Na to kładziemy 2 blat, który nasączamy ponczem , kładziemy krem mascarpone, tutaj też dodałam trochę wiśni, ale już dużo mniej niż na pierwszym blacie. Nakładamy ostatni blat, nasączony ponczem, tak, aby nasączona część była po spodem, a wierzch tortu był jak najmniej nasączony.
Do pustego środka nakładałam różne warstwy wszystkiego, co mi zostało, czyli na dno dużo kremu czekoladowego, na to wiśnie, krem mascarpone, warstwę posiekanych orzechów i znów krem.
Dekoruję wierzch, czyli tutaj było tak, że obłożyłam tort kremem mascarpone-śmietanowym, posypałam posiekaną gorzką czekoladą oraz kakao. Zrobiłam jęzory lawy z kremu oraz masy cukrowej (fondantu). Dodałam też kilka m&msów (żółte, czerwone i pomarańczowe oczywiście) oraz troszkę złotych kuleczek. Posypałam złotym pyłem wierzch oraz jęzory lawy, żeby były bardziej ogniste :D
Smacznego!













