CZARNY TORT
Listopad 1, 2011
CZARNY TORT czyli CIASTO RED VELVET CAKE Z KREMEM MASCARPONE I KONFITURĄ WIŚNIOWĄ ;)
Taki oto pomysł mi przyszedł do głowy z okazji 1 listopada. Spotykamy się z rodziną i na spotkanie przyda się jakieś ciasto. W lodówce trochę pustki po imprezie urodzinowej sówki, jeśli chodzi o produkty. Ale coś niecoś zostało- 1 serek mascarpone, 1 śmietana i oczywiście barwniki :) No Halloween też nastraja mnie do wymyślenia jakiegoś absurdalnego ciasta.
Zatem zapraszamy! :)
To ciasto red velvet cake, z przepisu z bloga “moje wypieki”. Krem to klasyczny krem, no tak wyszło ,że znów to samo ;) Tym razem dla podkręcenia smaku dodałam pyszną konfiturę wiśniową mojej mamy. i Oczywiście czarna masa cukrowa oraz biały szkielet ;)
*przepis*
2½ szklanki mąki pszennej
1¼ szklanki cukru
1 łyżka kakao
1 łyżeczka soli
2 duże jajka
1½ szklanki oleju słonecznikowego
1 szklanka maślanki (lub kefiru, zsiadłego mleka)
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 łyżka winnego octu
1 łyżeczka sody oczyszczonej
60 ml czerwonego barwnika w płynie
*
krem:
250 g serka mascarpone
200 g śmietany 36%
3 łyżki cukru pudru
barwnik
***
Składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Wcześniej przygotowujemy też tortownicę, Dorota z “moich wypieków” pisała, że 24 cm, ja mam 21 cm, wyszły pewnie wyższe krążki, ale moim zdaniem są całkiem zgrabne. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia a brzegi smarujemy masłem. Potrzebne są 2 tortownice, lub pieczemy po kolei w jednej (komentarz poniżej)
Składniki należy mieszać widelcem a nie miksować, ponieważ to podobno może zaszkodzić ciastu i ciasto za długo miksowane może opaść.
Przesiewamy mąkę, kakao i sól, mieszamy ze sobą, dodajemy cukier.
W 2 naczyniu mieszamy jajka, olej, kefir (lub maślankę), ekstrakt waniliowy i barwnik.
Składniki suche przesypujemy do mokrych i mieszamy również widelcem, i tylko w jednym kierunku.
Do szklanki wlać ocet, dodać sodę- powstanie piana, zaczynamy działać szybko- wlewamy pianę do naszej masy i mieszamy. Ciasto dzielimy na 2 tortownice i pieczemy równocześnie. (Tutaj w komentarzach u Doroty było dużo pytań, np czy można piec w 1 kawałku i potem przekroić- odpowiadam za Dorotą, że lepiej nie, bo ciasto jest delikatne i łatwo pęka- to prawda, udało mi się je nadłamać, mimo , że piekłam oddzielnie ;) Ew. można piec w 2 turach.
Piec w 180 C ok 30 min.
*
Ciasto przekładamy kremem, który robimy tak:
Ubijamy śmietanę na sztywno, dodajemy serek i ekstrakt oraz cukier, miksujemy do wymieszania. Dodajemy barwnik (jeśli chcemy ) Ja dodałam trochę fioletowego, wiadomo, taki funeralny klimat ;) Do kremu powciskałam trochę wiśni z konfitury wiśniowej. Położyłam 2 krążek ciasta i znów pokremowałam, a na wszystko położyłam czarny fondant oraz białą trupią czaszkę ;) To tak trochę dla absurdalnego klimatu
Smacznego!





Listopad 1, 2011 at 8:01 pm
Mroczny pomysł, ale interesujący.
Listopad 2, 2011 at 11:15 pm
Piękna czerwień środka:)