TĘCZOWY TORT
Październik 26, 2011
W niedzielę są chrzciny i pierwsze urodziny drugiej malutkiej sówki. Postanowiłam upiec mu tęczowy tort z dekoracją krową, bo teraz bardzo lubi udawać krowę, interesuje się krowami i zwraca na nie uwagę :D
Postanowiłam skorzystać z przepisu zaproponowanego przez dziewczynę z bloga Whisk Kid, której tęczowe ciasto wystąpiło nawet u Marty Stuart, a przepis przypomniała ostatnio Dorotus z jednego z moich ulubionych blogów “moje wypieki”. I ja właśnie na tym przepisie się oparłam, z tym, że wprowadziłam parę zmian, trochę dosłodziłam z powrotem biszkopty :D (Dorotus je odsłodziła ) i zmniejszyłam ilość kremu, bo po prostu miałam mniej śmietany, a ten tory robię na próbę, więc potraktowałam go trochę nonszalancko ;)
No właśnie, tu przedstawiam tort zrobiony na próbę, bo nie chciałam ryzykować, w końcu na chrzcino- urodzinach ma być 45 gości, więc powinnam się postarać. Przedstawiam więc skromną wersję tęczowego tortu zrobionego na próbę. Na pewno zrobię więcej kremu i rzeczywiście użyję trochę więcej cukru niż Dorotus, ale niedużo więcej.
Tort jest skromny, bo jak wspomniałam jest zrobiony na próbę i ma stanowczo za mało kremu oraz nie ma żadnej dekoracji.
*przepis*
226 g masła
270g cukru – w oryginalnym przepisie jest 466 a u Dorotus 220, zatem zależy jak kto woli- słodszy czy mniej :)
5 białek
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
375 g mąki pszennej
4 łyżeczki proszku do pieczenia
pół łyżeczki soli
355 g mleka
*
krem:
serek mascarpone 750 g**
śmietana kremówka 750g
extrakt waniliowy
cukier puder- 3- 4 łyżki
*
** Proporcje tego kremu są bardzo różne. Dorotus podaje u siebie 900 g śmietany i 250 g serka mascarpone, jednak ja daję pół na pół, jakoś zawsze tak robię, ale też chodzi o to, że na wierzch tortu potrzebny jest krem gęstszy, ponieważ będę kładła fondant, a na izolację potrzebny jest jak wiadomo krem jak najbardziej tłusty, żeby nie rozmoczył lukru. Zatem, jeśli robimy tort bez fondantu, jak ten tutaj na obrazku, to możemy dać więcej śmietany a mniej serka, wtedy konsystencja kremu jest lżejsza ( jeśli w ogole można mówić o lekkim kremie przy śmietanie 36% i serku mascarpone hehe) a jak obkładamy tort lukrem, to proponuję dawać więcej tłustego serka.
Prawdę powiedziawszy ja tutaj zrobiłam krem z 600 g śmietany (duże opakowanie śmietany i małe) i 500 g serka ;) też pyszny, ale za mało.
Również ilość cukru pudru jest różna, wiadomo, jak kto lubi, bardziej, lub mniej słodki krem, próbujmy zatem i dosładzajmy wedle gustu, na taką ilość ja daję 3-4 łyżki.
***
Przygotowujemy wcześniej wszystkie składniki, aby były w temperaturze pokojowej.
Przesiewamy mąkę, sól i proszek do pieczenia. Ucieramy mikserem masło, na gładką puszystą masę po czym dodajemy cukier a następnie białka po jednym, ucieramy cały czas.
Do masy maślanej dodajemy na zmianę mleko i składniki suche. Powstanie jednolita masa o konsystencji gęstej śmietany.
Powstałą masę ważymy i dzielimy na 6 części, aby do każdej dodać inny barwnik.
Ciasto przekładamy do oddzielnych tortownic, np. ja miałam tylko 2, więc piekłam po kolei blaty, pozostałe masy, które czekały na upieczenie zabezpieczyłam folią, żeby nie wysychała i wszystko wyszło dobrze. Ja piekłam w tortownicy 21 cm, i moim zdaniem to jest odpowiednia wielkość, bo blaty i tak wyszły dosyć cienkie.
Pieczemy 15-20 min w temp 190C.




