Pokażę Wam co zrobiliśmy na pierwsze urodziny małej sówki. Poprosiłam narzeczonego mojej siostry, który jest Kurdem, a z zawodu kucharzem, aby ugotował nam jakieś potrawy kurdyjskie. Zorganizowaliśmy wszystko, narzeczony spędził 16 godzin w kuchni  i zrobił nam takie oto potrawy:

KUBBA


Pomagałam nawet lepić kubby i dzięki temu teraz sama będę je umiała zrobić. Są proste w przygotowaniu, ale czasochłonne. Wyszło 80 sztuk! Jeśli ktoś nie zna, to jest to mięso mielone z przyprawami i rodzynkami otoczone ciastem z gotowanego ryżu z curry i dodatkami, wszystko smażone, chociaż podobno można i ugotować.

SAJGONKI

Robimy sajgonki

Moja kochana siostra smaży 80 sajgonek…

I BAHLAVA…


Bahlavę zamowiliśmy, bo już nie było czasu na przygotowanie. Przygotowaliśmy jeszcze zupę z soczewicy, na początek, też była pyszna ;)



4 Responses to “URODZINY MAŁEJ SÓWKI”

  1. Kinga Says:

    Cudowne potrawy!!! A zdjecia mniammmm ale apetyczne! :)))

  2. Ivon Says:

    Ta bahlava mmmmmmmmmmmmmm… aż ślinka cieknie na jej widok.

  3. pannakota Says:

    oj tak, jak zobaczylismy te 104 kawałki bahlavy to nam oczy wypadły! :D

  4. Paulina Says:

    Super zdjecia !!! Mam nadzieje, ze nastepnym razem bedziecie robic potrawy tajskie: salatki z papai, curry z owocami morza i desery z kokosow, bananow i mango i zaprosicie mnie :)


Leave a Reply