BATONY MUSLI

Listopad 19, 2009

Kiedyś jadłam na przyjęciu super dobre ciasto, które było czymś w rodzaju keksu z samych bakalii, bez ciasta, albo raczej właśnie batona musli. Ponieważ nie udało mi się zdobyć przepisu, a tylko dowiedziałam się, że było w tym cieście mnóstwo żurawiny suszonej , bakalii i mleka skondensowanego, to poszukałam w necie przepisów. Znalazłam przepis Nigelli na te oto właśnie batony. Zrobiłam i okazało się, ze wszystkim bardzo smakowało! Moje kochane ciocie powiedziały, że takie ciasta właśnie powinniśmy jeść, bo są zdrowe i odchudzające (tutaj można polemizować, ale jakby napakować dużo suszonych śliwek to kto wie… ;)

***przepis***

1 puszka skondensowanego mleka słodkiego
250 gram płatków owsianych
75 gram wiórków kokosowych
100 gram suszonej żurawiny
125 gram zmieszanych nasion (dyni, słonecznika, sezamu)
125 gram niesolonych orzechów fistaszków

co do zawartości, modyfikujemy według własnego uznania, czyli np ja dodałam więcej żurawiny, orzechy włoskie a następnym razem dodam rzeczywiście te suszone śliwki :)

***

Płatki owsiane, wiórki, żurawinę oraz nasiona i orzechy wymieszac razem w misce. mleko skondensowane przelac do większego garnka. podgrzac przez chwile. zdjac z ognia. wsypac tam mieszanine z miski. wymieszac dokladnie drewniana lyzka lub szpatula. forme wylozyc papierem do pieczenia. przelozyc tam mase i wyrownac powierzchnie. piec przez 1 h w 130 stopniach. wyjac z piekarnika. studzic przez 15 minut, po czym pokroic na kwadratowe lub prostokatne batony.

***

Smacznego!


9 Responses to “BATONY MUSLI”

  1. bryssska Says:

    z pewnością mogłyby bardziej dietetyczne z niesłodzonym mlekiem, ale wtedy co by to była za przyjemność

  2. pannakota Says:

    właśnie! haha, można by zjeść nawet same suszone śliwki, ale pozostańmy przy świetnych batonach musli :D

  3. magda k. Says:

    też się czaję na te batoniki, u Ciebie wyglądają tak zachęcająco, że chyba się w końcu zaprę i zrobię :)

    • pannakota Says:

      polecam, bo smaczne ale i oczywiście bardzo szybko się robi, bo wystarczy w zasadzie wymieszać składniki jeśli chodzi o pracę do wykonania, piecze się samo ;)
      pozdrawiam! :)

  4. cudawianki Says:

    robilam te batoniki. pyszne sa!

  5. oliwka Says:

    I pomysleć że ja takie batony (albo jakieś podobne) dla malej oliwki hurtowo z Włoch przywoziłam. A tu proszę, mogę sobie zrobić.I może nawet spróbuję, choć fanem kuch nie nie jestem. Dzięki za przepis!

  6. Vienne Says:

    A mi się podoba kot :) Śmieszne hi hi


  7. [...] ciasto z serii ciast mussli. Składa się z samych bakalii. Ale w przeciwieństwie do ciasta batona mussli Nigelli Lawson, to ciasto jest bardzo miękkie. Pierwszy raz jadłam je na imprezie rodzinnej, było absolutnie [...]


Leave a Reply