PIECZONY KURCZAK W GALARETCE ŻURAWINOWEJ
Maj 2, 2009
Zobaczyłam przepis na tego kurczaka w gazetce u teściowej na świętach Wielkanocnych. Teściowa zrobiła schab w tej galarecie, i był bardzo dobry, więc postanowiłam wykorzystać pomysł. Zmieniłam jednak proporcje , bo z podanej ilości nie wystarczyłoby galarety na zalanie kurczaka. Lepiej chyba by się kroił, jakby był cały zalany no i ładniej by wyglądał, ale to następnym razem postaram się dotrzeć do ideału :D Kurczak jest bardzo dobry i nie wymaga za dużo pracy, najwięcej zajmuje mieszanie żurawin z cukrem, więc przepis nie jest skomplikowany :). Polecam, , fajna odmiana jeśli chodzi o podanie zwykłego kurczaka.

*przepis*
20 dag żurawin
20 dag cukru
2 łyżki żelatyny 2 piersi kurczaka
przyprawy (jakie lubimy do kurczaka, np zioła prowansalskie, rozmaryn, estragon)
oliwa z oliwek
sól
pieprz
***

Od razu mówię, że ja zwiększyłam ilość żurawin a więc i proporcjonalnie cukru co najmniej 2 razy. Nie wiem dokładnie o ile, bo miałam trochę zamrożonego gotowego sosu żurawinowego i dodałam go do żurawin. Ale możemy ocenić mniej więcej na oko, czy nam starczy na przykrycie kurczaka, czy nie. Oczywiście nie musi być cały zalany, albo możemy podać zupełnie inaczej, np moja teściowa zalała taką galaretką pokrojone na plastry kawałki schabu. Każdy sposób jest dobry.
Piersi z kurczaka myjemy, nacieramy ziołami, jakie lubimy, solą, pieprzem, i pieczemy ok 1 godz. w 190C, ja piekłam pod przykryciem . Co jakiś czas go przekładałam i polewałam oliwą. Wyjmujemy, studzimy.
Żurawiny oczywiście myjemy, i gotujemy razem z cukrem, aż się rozpuści cukier i żurawiny się trochę rozgotują. żelatynę rozpuszczamy w małej ilości wody, dodajemy do masy żurawinowej, mieszamy. (nie dodawajmy do za gorącej masy, żeby żelatyna nie straciła swoich żelujących właściwości).
Na dno naczynia, np podłużnej formy do pieczenia nalewamy trochę masy żurawinowej, czekamy aż zastygnie. Na zastygnięty spód układamy upieczone i ostudzone piersi z kurczaka, zalewamy resztą masy żurawinowej. Czekamy aż stężeje i gotowe :)

Smacznego!


Wrzesień 11, 2009 at 12:42 pm
uwielbiam twoje przepisy, nawet ja nie potrafie ich skopac, a na dodatek wszytskie mi wpasowują się w mój gust. Zaraz ide nakarmic brytyjskie plemię roladkami z rozmarynem=)
Wrzesień 11, 2009 at 1:58 pm
bardzo sie ciesze :) no i oczywiscie zycze smaczego!
pozdrawiam serdecznie!