TARTELETKI Z CIASTA FRANCUSKIEGO Z MUSEM JABŁKOWYM
Maj 27, 2009
To jeden z błyskawicznych deserów, robiony po prostu w kilka minut. Bazuje oczywiście na gotowych składnikach, i jest niezbyt wyszukany, ale całkiem dobry. Dostałam kiedyś od mamy pyszny mus jabłkowy, a ciasto francuskie jak zwykle leżało sobie w lodówce. Tak więc deser sam się wymyślił na zasadzie „pierwsze sza, drugie fa” :D Największą moją inwencją było posypanie musu cynamonem. Ale nie myślcie sobie, że ten deser nie jest wart wykonania! wręcz przeciwnie! Nie mówię, żeby zaraz podawać go gościom na rocznicę ślubu, ale tak na co dzień to bardzo dobry deser i do tego nie tuczący, co po serii tart z czekolady i śmietany ma pewne znaczenie… :D Nie starczyło mi musu na wszystkie tarteletki ,więc do kilku dałam dżem wiśniowy od mojej teściowej. Też były pyszne :)

*przepis*
ciasto francuskie
mus jabłkowy
cynamon
***
Wycinamy z ciasta francuskiego kółka, chociaż jak nie mamy okrągłej wycinarki to mogą być równie dobrze kwadraty. Wkładamy je do papierowych foremek- papilotek i do formy oczywiście. Nakładamy masę jabłkową. Pieczemy ok 20 minut w 180C. Ja piekłam tym razem 25 minut. Mają być upieczone na złoto, więc warto sprawdzić co jakiś czas.

Smacznego!
TARTA CZEKOLADOWA , Z BITĄ ŚMIETANĄ
Maj 17, 2009
Na fali tarty z białej czekolady i śmietany postanowiłam zrobić podobną, tylko z czekolady gorzkiej. Wyszła boska! Jest totalnie czekoladowa i baardzo słodka, odradzam więc tym, którzy nie przepadają za bardzo słodkimi słodyczami. W zasadzie przepis to klasyk deserowy, czyli czekolada i bita śmietana z ciastkami :) Więc moim zdaniem nie może się nie udać, i nie może nie smakować :D

*przepis*
to jest ilość na tartę zrobioną w tortownicy 22 cm
spód:
200 g. ciasteczek digestive
100 g masła
2 łyżki cukru
masa:
300 g. śmietany kremówki
200 g czekolady gorzkiej
2 kawy z ekspresu, albo zaparzonej rozpuszczalnej
***

Tym razem spód zrobiłam z ciastek dogestive bez czekolady, żeby nie przesadzić. Więc kruszymy ciasteczka i łączymy z rozpuszczonym masłem, dodajemy cukier. Powstałą masą dokładnie wyklejamy tortownicę, masy starczy też na wyklejenie boków. Chłodzimy.
W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temperatury pokojowej. Śmietanę ubijamy, dodajemy rozpuszczoną kawę (w opcji, niekoniecznie) i rozpuszczoną czekoladę, mieszamy dokładnie i powstałą masę wylewamy na spód z ciastek. Chłodzimy, najlepiej całą noc.

Na zdjęciu oczywiście tarta udekorowana bitą śmietaną.
Smacznego!

Podziękowania :)
Maj 13, 2009
Dziękuję wszystkim którzy głosowali, nasz pokoik zajął 2 miejsce!
pozdrawiam serdecznie! :)

TARTA KAWOWA, Z BITEJ ŚMIETANY I CZEKOLADY
Maj 7, 2009
Przeglądałam sobie ostatnio blogi kulinarne, w poszukiwaniu inspiracji. I oczywiście zajrzałam na wspaniałego bloga ” Kwestia smaku”, gdzie po prostu oczy przykleiły mi się do monitora, kiedy obejrzałam kilka deserów. Tarta, którą prezentuję poniżej jest właśnie z Kwestii smaku. Przepis prościutki- na inny bym się na razie nie pokusiła :) ale jaki efekt! Sowa powiedziała, że to „profesjonalne ciastko ” :D Tarta jest mordercą, bo jest niezwykle dobra, słodka i chyba ma same kalorie w zasadzie, więc zapraszam na szaleństwo i rozpustę! :D

*przepis*
ja mam formę do toru 22 cm, w przepisie podana jest ilość do formy 20 cm, , więc ja trochę zwiększyłam ilość składników
spód:
140 dag ciastek digestive
70 g masła
2 łyżki cukru
masa:
300 g. śmietany kremówki
200 g. białej czekolady
2 łyżki wody
2 łyżki kawy rozpuszczalnej
***
Ciasteczka kruszymy (np. miażdżymy wałkiem, najlepiej w jakiejś torebce, to nie będzie bałaganu ) dodajemy roztopione masło i cukier, mieszamy. Wykładamy do tortownicy, i dokładnie wyklejamy formę ciastkami.
Robimy masę:
W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, po czym schładzamy ją do temp. pokojowej.
Śmietanę ubijamy, dodajemy kawę (kawę rozpuszczoną w 2 łyżkach wody) oraz schłodzoną czekoladę. Mieszamy wszystko dokładnie i wylewamy na spód. Chłodzimy w lodówce co najmniej 3 godz, a najlepiej całą noc. Dobrze smakuje, jeśli się posypie tartę kawą rozpuszczalną, wtedy jest jeszcze bardziej kawowa!
Na zdjęciach jest tarta posypana właśni kawą rozpuszczalną i ziarenkami kawy zrobionymi z gorzkiej czekolady.

Smacznego!

PIECZONY KURCZAK W GALARETCE ŻURAWINOWEJ
Maj 2, 2009
Zobaczyłam przepis na tego kurczaka w gazetce u teściowej na świętach Wielkanocnych. Teściowa zrobiła schab w tej galarecie, i był bardzo dobry, więc postanowiłam wykorzystać pomysł. Zmieniłam jednak proporcje , bo z podanej ilości nie wystarczyłoby galarety na zalanie kurczaka. Lepiej chyba by się kroił, jakby był cały zalany no i ładniej by wyglądał, ale to następnym razem postaram się dotrzeć do ideału :D Kurczak jest bardzo dobry i nie wymaga za dużo pracy, najwięcej zajmuje mieszanie żurawin z cukrem, więc przepis nie jest skomplikowany :). Polecam, , fajna odmiana jeśli chodzi o podanie zwykłego kurczaka.

*przepis*
20 dag żurawin
20 dag cukru
2 łyżki żelatyny 2 piersi kurczaka
przyprawy (jakie lubimy do kurczaka, np zioła prowansalskie, rozmaryn, estragon)
oliwa z oliwek
sól
pieprz
***

Od razu mówię, że ja zwiększyłam ilość żurawin a więc i proporcjonalnie cukru co najmniej 2 razy. Nie wiem dokładnie o ile, bo miałam trochę zamrożonego gotowego sosu żurawinowego i dodałam go do żurawin. Ale możemy ocenić mniej więcej na oko, czy nam starczy na przykrycie kurczaka, czy nie. Oczywiście nie musi być cały zalany, albo możemy podać zupełnie inaczej, np moja teściowa zalała taką galaretką pokrojone na plastry kawałki schabu. Każdy sposób jest dobry.
Piersi z kurczaka myjemy, nacieramy ziołami, jakie lubimy, solą, pieprzem, i pieczemy ok 1 godz. w 190C, ja piekłam pod przykryciem . Co jakiś czas go przekładałam i polewałam oliwą. Wyjmujemy, studzimy.
Żurawiny oczywiście myjemy, i gotujemy razem z cukrem, aż się rozpuści cukier i żurawiny się trochę rozgotują. żelatynę rozpuszczamy w małej ilości wody, dodajemy do masy żurawinowej, mieszamy. (nie dodawajmy do za gorącej masy, żeby żelatyna nie straciła swoich żelujących właściwości).
Na dno naczynia, np podłużnej formy do pieczenia nalewamy trochę masy żurawinowej, czekamy aż zastygnie. Na zastygnięty spód układamy upieczone i ostudzone piersi z kurczaka, zalewamy resztą masy żurawinowej. Czekamy aż stężeje i gotowe :)

Smacznego!