CROSTATA Z PANNA COTTĄ I WIŚNIAMI
Czerwiec 8, 2008
Ten przepis pochodzi z cytowanego już wcześniej przeze mnie bloga Kwestia Smaku.
Crostata to włoskie kruche ciasto, w zasadzie przypomina słodką tartę. Deser ten nareszcie pasuje do nazwy bloga, więc ochoczo zabrałam się do robienia mojej kochanej panna cotty :D Oryginalnie w przepisie są czereśnie, ja kiedy robiłam to ciasto miałam tylko zamrożone wiśnie. Teraz, w sezonie powtórzę ten wypiek ze świeżymi owocami. Ciasto jest bardzo delikatne w smaku i ślicznie wygląda (ładniej niż na tych zdjęciach ;)

***przepis***
ciasto:
125 g mąki
75 g masła
50 g cukru pudru
1 żółtko
krem panna cotta:
250 g śmietanki kremówki
100 g cukru
20 g żelatyny
laska wanilii
kilka kropli z cytryny
sól
1/2 kg wiśni lub czereśni
***
Mikserem mieszam mąkę, cukier puder, miękkie masło, szczyptę soli. Pod koniec dodaję żółtko i ręką szybko formuję kulę. Ciasto wkładam do lodówki na pół godziny. Rozwałkowuję ciasto na placek i wykładam nim posmarowaną masłem formę na tartę. Nakłuwam widelcem, przykrywam folią aluminiową, obciążam grochem albo fasolą i piekę w temperaturze 180 stopni przez 20 minut. Zdejmuję folię i piekę jeszcze przez 5 minut. Studzę.
Namaczam połowę podanej ilości żelatyny w niewielkiej ilości zimnej wody. Podgrzewam dobrze śmietankę, ale nie zagotowuję, z połową podanej ilości cukru i laską wanilii oraz kilkoma kroplami cytryny. Zostawiam do ostygnięcia i czekam aż trochę stężeje.
Wiśnie kroję na połówki, wyjmuję pestki, odstawiam trochę całych owoców z korzonkiem do dekoracji, z wiśni mrożonych oczywiście nie musiałam wyjmować pestek. Gotuję 5 minut połówki wiśni z drugą połową cukru i 50 ml wody oraz kilkoma kroplami soku z cytryny. Pod koniec dodaję resztę żelatyny, moczonej przez 10 min w zimnej wodzie. Ostudzam i czekam aż trochę stężeje.
Wykładam podtężały krem na ciasto, czekam aż całkiem stężeje, układam wiśnie i galaretkę.


Smacznego!