Te muffinki to mój absolutny sukces kulinarny, bo w zasadzie wszyscy (którzy lubią słodkie słodycze) są zachwyceni i niemiłosiernie mnie chwalą. Wydaje mi się to do tej pory nieco podejrzane, ale jednak muffinki znikają zaraz po pojawieniu się, i wszyscy są zadowoleni. Muffinki były hitem na świętach Wielkanocnych, i od tej pory regularnie pojawiają się na stole Sowy. Sowa zjada je za jednym mlaśnięciem, więc zaczęłam trochę oszczędniej serwować ten wypiek. Muffinki są bardzo wdzięczne ze względu na czekoladowe serce, i tutaj jest również spore pole do popisu, bo można upychać co się chce. Ja próbowałam już z różnymi czekoladami, min. gorzką, mleczną, trójkącikiem Toblerone białym i mlecznym, z nadzieniem Irish Cream, konfiturą wiśniową i kawą. Ale i tak w zasadzie każde są dobre :D Zapraszam zatem do spróbowania, bo wykonanie nie zajmie wam więcej jak 10 minut a efekty warto posmakować :)

Przepis na babeczki brownie pochodzi ze strony Rondelek.

muffinki-czekoladowe2

***przepis***

na 12 muffinek

150 g. czekolady gorzkiej +6 kostek

80 g. masła

90 g. cukru

2 łyżki mąki

4 jajka

***

Piekarnik nagrzewamy do 240. Rozpuszczamy w kąpieli wodnej czekoladę razem z masłem. Ubijamy jajka i cukier, aż zrobią się białe. Dodajemy mąkę i rozpuszczoną czekoladę z masłem, mieszamy. Wypełniamy papilotki, albo wysmarowane masłem formy do muffinek. Wypełniamy każdą do połowy i na środku układamy cząstkę czekolady, i wypełniamy foremki do końca.

Pieczemy 10 minut w 240C

muffinki-czekoladowe

na zdjeciu powyżej: muffinki nadziewane czekoladą Toblerone białą i mleczną.

muffinki-czekoladowe3



muffinki-czekoladowe4

Smacznego!