ZŁOTY WŁOS KARMELOWY-PRÓBA
Październik 31, 2007
Otóż obejrzałam sobie ładnie podane desery i postanowiłam się nauczyć robić taki karmelowy złoty włos. Bardzo mi się podoba. No i w końcu wyszły mi ładne. To są próby na kokosance :D Ładnie będzie wyglądało na lodach.
A robi się to po prostu ze skarmelizowanego cukru. Wystarczą ze 2 łyżki. Tajemnica polega chyba na tym, żeby karmel nie był tak ekstremalnie gorący, to wtedy zaczyna się kleić i robią sie te włosy. Ja nabierałam karmel na widelec i kręciłam bezpośrednio na ciastku.




CANELLONI Z MIĘSEM POD BESZAMELEM
Październik 29, 2007
Całkiem dobre danie i robi się niesamowicie prosto, jak wszystkie rzeczy Pannakoty :D

***przepis***
makaron canelloni- opakowanie, a ile rurek zużyjemy, zależy od nas…
mięsko mielone. Jakie kto lubi. Ja użyłam wołowego.
cebula
czosnek
pomidory
koncentrat pomidorowy- niekoniecznie
przyprawy-jak zwykle dużo
margaryna do wysmarowania formy
żółty ser- trochę do posypania na wierzchu
I robimy tak:
Dodajemy mięsko mielone i smażymy dalej.
Dodajemy pomidory pokrojone, ew. koncentrat pomidorowy jak będzie za mało pomidorów.
No i masę przypraw. Czosnek, pieprz, sól oczywiście, zioła prowansalskie, tym razem dodałam trochę garam masali do mięsa, gałki muszkatołowej, papryki i już nie pamiętam co mi tam wpadło w ręce, ale trzeba sprawdzać smak i dodawać co się lubi.
Jak już się mięsko usmaży, odstawiamy do ostygnięcia.

W tym czasie możemy zrobić beszamel. W wpisie o cykorii jest przepis na beszamel
Jak mięso przestygnie na tyle, że możemy je dotykać, wtedy zabieramy się za faszerowanie nim rurek makaronu. (Niektórzy mówią, że lepiej obgotować makaron, ale ja po prostu zalewam cały beszamelem, wtedy jest wystarczająco wilgotno, żeby się upiekł na miękko.)
No i jak już napchamy mięska do wszystkich rurek, to kładziemy je ładnie obok siebie w brytfance wysmarowanej margaryną.
Zalewamy rurki beszamelem i posypujemy żółtym serem. Proszę, całe rurki zalane beszamelem, nawet ich nie widać.
Pieczemy w 180-200C ok 40 minut.
Wyjmujemy, podajemy.
Smacznego!

NAJPROSTSZE GOFRY NA ŚWIECIE
Październik 27, 2007
Najpierw były gofry z innego przepisu, ale nie wyszły…

Zrobiłam zatem z tego przepisu i były dobre.

***A przepis jest najprostszy na świecie***
2 jajka
500 ml .mąki
pół szklanki, ok 125 ml oleju, lub masła rozpuszczonego lub margaryny rozpuszczonej
450 ml. mleka
1 łyżka cukru (lub więcej jak kto woli)
4 łyżeczki (20 g.) proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
***
WYMIESZAĆ WSZYSTKO i gotowe :D
***
smażymy 5- 10 minut, zależy jak mocno chcemy mieć upieczone.




KLUSKI ŚLĄSKIE Z PESTO
Październik 23, 2007
To taki wynalazek (albo Ameryka w konserwach…). Chyba trochę jak gnocchi wyszły.
Akurat były ugotowane ziemniaki i resztka pesto. No i mąka ziemniaczana.
***przepis***
ziemniaki
mąka ziemniaczana
jajko w opcji
pesto w opcji
sól
***
Ugotowane ziemniaki przepuszczamy przez praskę.
Dodaję 1/4 objętości ziemniaków mąki ziemniaczanej. Czyli dzielę ziemniaki w misce na 4 części, wyjmuję 1 część i zamiast niej sypię mąkę ziemniaczaną.
Ugniatam, można dodać jajko.
No i tutaj dodałam trochę pesto.
Dosalamy do smaku, jeśli to konieczne.
Formujemy kuleczki i wrzucamy na osolony wrzątek. W kluskach śląskich robi się dziurkę, żeby sos mógł się w niej zatrzymywać
Gotujemy jeszcze chwilę po wypłynięciu na wierzch.




SPAGHETTI Z PASTĄ Z KARCZOCHÓW
Październik 23, 2007
Dostałam pastę z karczochów (z Almy), wypas, bo kocham karczochy. No i przyszło mi do głowy, że można to zjeść jak pesto z makaronem. Więc do dzieła.
***przepis***
pasta z karczochów
parmezan
orzeszki pinioli do posypania, ale niekoniecznie oczywiście.
kapary też akurat były pod ręką

No i wiadomo. Gotujemy makaron ile trzeba, jak się ugotuje to odcedzamy i dodajemy pastę z karczochów- mieszamy. Posypujemy parmezanem, orzeszkami i kaparami.


Smacznego!
ZŁOTA TARTA ORZECHOWO KARMELOWA
Październik 20, 2007
To jest jedno z moich ulubionych dań. Ładnie wygląda, robi sie je w 20 minut i jest bardzo dobre (pod warunkiem, że lubimy bardzo słodkie słodycze). Przepis znalazłam kiedyś w gazecie kuchnia, ale robiłam to już w bardzo wielu różnych wersjach, z różnymi bakaliami. Kiedyś namoczyłam orzechy, rodzynki i morele w wódce. bardzo to było dobre, rodzina do tej pory wspomina to nadzienie :D


***a oto przepis na złotą tartę***
tarta
20 g. mąki
10 dag. masła
3 łyżki wody
1/2 łyżeczka soli
1 jajko w opcji.
Bez jajka jest bardziej kruche ciasto, ja na ogół nie dodaję.
masa karmelowo orzechowa
15 dag. cukru
14 dag. śmietany kremówki (30% albo 36%, z obu wychodzi)
10 dag. łuskanych orzechów włoskich
złote płatki.
Otóż są to płatki albo z prawdziwego złota (dostępne w sklepach dla plastyków np. na Mazowieckiej w Warszawie), albo nieprawdziwego złota, czyli szlagmetalu. Z tym, że prawdziwe złoto można jeść a szlagmetalu czyli aluminium, nie. Ja mam to trujące złoto, i póki co, nie kupię prawdziwego.
Masę możemy też zrobić z gotowego mleka zagęszczonego. Kupujemy mleko zagęszczone słodzone w puszcze i gotujemy 3 godziny. Bardzo dobre wychodzi.
No to robimy tartę najpierw:
Mąkę, masło, sól, wodę (i jeśli już dodajemy jajko, to też) mieszamy i zagniatamy. OT co. To jedno z najprostszych ciast taka tarta i można robić różne modyfikacje. Z wodą lub bez, z jajkiem, lub bez, na słodko, na słono. Jak już wyrobimy ciasto i będzie gładkie, to robimy kulkę, zawijamy w folię i wsadzamy do lodówki. Możemy zrobić więcej i zamrozić na wypadek niespodziewanych gości czy niespodziewanego lenistwa. Tak więc chłodzimy kulę w lodówce z 15 minut, ale można i dłużej jak nam się zejdzie przy karmelu.
Teraz mamy czas na masę karmelową:
Wsypujemy cukier do rondelka i podgrzewamy aż do rozpuszczenia. Trzeba mieszać żeby się nie przypaliło. Cukier zrobi się brązowy i całkiem się rozpuści. będzie ślicznym, płynnym karmelem. Wtedy wlewamy śmietanę. Ostrożnie, bo się pieni, pryska i w ogóle cuda wianki sie dzieją, ale tylko przez chwilę. Cały czas mieszamy. Potem to może trochę potrwać aż cukier się całkiem połączy ze śmietaną, ale bez obaw, w końcu wyjdzie nam śliczna karmelowa masa. Niech ona sobie przestygnie, a jak trochę przestygnie, to wrzućmy do niej pokruszone orzechy.
Tymczasem wyjmujemy tartę,
wałkujemy na grubość ok 0,5 cm i wyklejamy nią natłuszczoną formę do pieczenia. Pieczemy ok 15 minut w 180 C.
Ale to różnie bywa, trzeba sprawdzić, czy już jest ładnie przyrumieniona, ja wczoraj piekłam 25 minut, chyba była za niska temperatura. Nie zapomnijmy poprzekłuwać tarty widelcem przez pieczeniem, żeby bąble powietrza jej nie porwały. Ja przykrywam też folią i wysypuję ziarenka grochu czy cieciorki, co tam mam, wtedy nie opadają mi boki tarty.
I to właściwie wszystko. Teraz, jeśli mamy czas i ochotę i złote płatki, to możemy sobie dekorować tą tartę na złoto.


GALARETKA Z KURCZAKA
Październik 19, 2007
Nóżek nie mam odwagi, więc na specjalne życzenie sowy będzie kurczak. Taki sobie skromny kurczak w galarecie, na próbę czy będzie dobry.


***przepis***
pierś z kurczaka. z 2 niedużych piersi (4 kawałki) wyszło mi 5 miseczek.
warzywa - włoszczyzna
marchewka
seler
por
pietruszka
kostka rosołowa
ze 2 gotowane jajka
groszek też powinien być
żelatyna jedno opakowanie 50 g.
przyprawy : czosnek|pieprz|sól|bazylia|listek laurowy|ziele angielskie|cząber|kolendra|gorczyca|może być wiele innych.
Gotuję te warzywa i kurczaka na 1,5 litra wody, aż będą miękkie. Wyjmuję warzywa i kurczaka, rosół przecedzam przez pończochę :)kurczaka kroję, warzywa też.Przygotowuję sobie żelatynę:Przygotowywałam tego kurczaka wg. przepisu z gazety kuchnia, i było napisane 6-8 łyżeczek. To wyszło tak 3/4 opakowania, ale żelatyna była za słaba. Przynajmniej sowa woli bardziej zżelowaną. Więc ja następnym razem dodam całe opakowanie na to 1,5 litra bulionu.No więc namaczam tą żelatynę w połowie szklanki wody (na oko), zalewam ciepłym bulionem.w miseczkach układam warzywa, jajko i groszek, o którym tym razem zapomniałam :D. zalewam żelatyną i czekam do zastygnięcia.
No i oczywiście ocet do polania.

Sowa była zadowolona ;)
GULASZ
Październik 19, 2007
Sowa koniecznie chciała coś ostrego. No to gulasz się nada wspaniale. Przy okazji udowodniłam sowie, że jednak nie ma ona uczulenia na paprykę :D

mięso gulaszowe wołowe.

***warzywa***
papryka
papryczka chili
cebula
cukinia
jabłko (bo akurat było pokrojone i się walało po kuchni)
pomidory. Tym razem pomidory z puszki w kawałkach.
co kto chce jeszcze i ma w lodówce (np. grzyby)
przyprawy! dużo!
pieprz|sól|bazylia|lubczyk|oregano|ziele angielskie|cząber|kolendra|gorczyca|czosnek|co tam chcecie|
i krwiożerczy smalec!






Kroimy wszystko.
Mięsko jak już pokrojone (kosteczki ok 1 cm). Solimy, pieprzymy, skrapiamy sokiem z cytryny. No i smażymy, czyli wrzucamy na rozgrzany smalec. smażymy tak ok 10 min. Smażymy aby zamknęły się pory w mięsie i aby misko było soczyste. Dodajemy pokrojoną cebulę i znów smażymy parę minut.
Wrzucamy resztę warzyw i przyprawy. dusimy ok 1,5 godziny.
I gotowe.
Smacznego!

ŁOSOŚ PIECZONY W FOLII
Październik 11, 2007
Bardzo lubię ryby pieczone w folii bo zawsze wychodzą fantastyczne a są super proste w przygotowaniu. Właściwie same się robią :)
Do tego rozpakowywanie folii na talerzu jest trochę jak rozpakowywanie prezentu :D

***przepis***
1 dzwonko łososia na osobosowę;
2 cytryny
przyprawy
oliwa z oliwek
folia spożywcza
*****
Łososia solę, dodaję pieprzu, ewentualnie inne przyprawy, ja bardzo lubię świeży rozmaryn, położyłam 2 ząbki czosnku. Kładę plasterki cytryny, trochę jej wyciskam na łososia. Czasem kładę ryby na plasterkach pomarańczy, mają wtedy wspaniały aromat, no i smak. Polewam oliwą, albo też w innej wersji rzucam parę wiórków masła, ryba ma wtedy wspaniały maślany smak. Odkładam łososia na trochę (z godzinę). Ale też niekoniecznie. Często robię od razu i też jest pyszny, więc jak nie mamy czasu to proszę, można od razu przygotować.
Pieczemy ok 20 minut w 200C

Smacznego!
a tutaj jest wersja łososia w folii na szpinaku
a tutaj przepis na łososia pieczonego w cieście francuskim

BAROKOWY DESER
Październik 11, 2007

