Pokażę Wam co zrobiliśmy na pierwsze urodziny małej sówki. Poprosiłam narzeczonego mojej siostry, który jest Kurdem, a z zawodu kucharzem, aby ugotował nam jakieś potrawy kurdyjskie. Zorganizowaliśmy wszystko, narzeczony spędził 16 godzin w kuchni  i zrobił nam takie oto potrawy:

KUBBA


Pomagałam nawet lepić kubby i dzięki temu teraz sama będę je umiała zrobić. Są proste w przygotowaniu, ale czasochłonne. Wyszło 80 sztuk! Jeśli ktoś nie zna, to jest to mięso mielone z przyprawami i rodzynkami otoczone ciastem z gotowanego ryżu z curry i dodatkami, wszystko smażone, chociaż podobno można i ugotować.

SAJGONKI

Robimy sajgonki

Moja kochana siostra smaży 80 sajgonek…

I BAHLAVA…


Bahlavę zamowiliśmy, bo już nie było czasu na przygotowanie. Przygotowaliśmy jeszcze zupę z soczewicy, na początek, też była pyszna ;)



Uwielbiam Baileysa, więc kiedy zobaczyłam na blogach przepisy, od razu obiecałam sobie,
że go zrobię, szczególnie, że przepis jest Bosko prosty i błyskawiczny.
Ten przepis znalazłam na mistrzowskim blogu Kwestia Smaku,  i okazał się bezbłędny.
Likier jest mocny, z wyraźnym aromatem kawy,śmietanowy, no naprawdę przepyszny!
Pierwsza buteleczka kończyła się po tygodniu, gościom zasmakowało
i teraz wznowiłam produkcję :D
Polecam naprawdę gorąco ;)


***przepis***
2-3 łyżki kawy rozpuszczalnej
250 g  słodzonego mleka skondensowanego
250 ml Brandy
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
160 ml świeżej śmietanki kremówki 30%
***
Mieszamy wszystko i trzymamy w lodówce. Miłej degustacji! ;)


Smacznego!

MUFFINKI KOKOSOWO-CYTRYNOWE

Styczeń 19, 2010

Taką miałam ochotę na coś kokosowego ostatnio, więc poszukiwałam kokosowych przepisów,
 natrafiłam na kokosowe muffinki Doroty, więc wiadomo, że przepis sprawdzony,
i nie ma ryzyka ;) Muffinki są bardzo udane, chociaż chyba bardziej cytrynowe,
niż kokosowe, coś jak babka cytrynowa, tylko bardziej aromatyczne, wilgotne i maślane.
Może nie do końca jest to mój smak, ale są bardzo ciekawe, naprawdę polecam :)
***przepis***
Składniki na 7-8 muffinek:
150 g mąki
70 g cukru
pół łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
8 łyżek wiórków kokosowych (56 g)
2 jajka
120 g stopionego masła
50 ml soku z limonki lub cytryny
skórka otarta z 2 cytryn/limonek
***
W jednym naczyniu wymieszać składniki suche, w drugim mokre. Naczynia połączyć,
wymieszać z grubsza,przelać do formy na muffinki wyłożonej papilotkami.
Piec około 20 minut w 180ºC. Studzić na kratce.

Smacznego!

PUREE Z MARCHEWKI

Styczeń 12, 2010

Miałam wielką ochotę na puree z marchewki, uwielbiam marchewkę i różne wersje jej podania. Tym razem puree na ostro, w stylu hinduskim. Przepis oczywiście bardzo prosty i smaczny, chociaż Sowa była trochę ostrożna, nie do końca przekonana co do smaku :D Zapraszam do spróbowania, bo w końcu do odważnych świat należy ;)

***przepis***

wszystkie proporcje są zależne od naszego smaku i ilości przygotowywanej potrawy

marchewka-np 0,5 kg

imbir 1 łyżeczka

czosnek 1-2 ząbki

pieprz- trochę ;)

ostra papryka- troszkę

oliwa z oliwek 1 łyżka

śmietana lub jogurt- ok 100 g

***

Marchewkę gotujemy w osolonej i lekko posłodzonej wodzie aż do miękkości. Miksujemy na puree. Puree wkładamy do garnka i podgrzewany, dodajemy trochę oliwy z oliwek np 1 łyżkę , imbir, pieprz, ząbek czy 2 czosnku, można dodać cytrynę, dodajemy też śmietanę lub jogurt. Wszystko dodajemy w takich proporcjach,, aby nam smakowało, można dodać więcej imbiru, jeśli ktoś lubi, albo wogóle zrezygnować z ostrej papryki.

Smacznego!


Jest to ciasto z serii ciast mussli. Składa się z samych bakalii. Ale w przeciwieństwie do ciasta batona mussli Nigelli Lawson, to ciasto jest bardzo miękkie. Pierwszy raz jadłam je na imprezie rodzinnej, było absolutnie doskonałe i naprawdę przepyszne. Przepis pochodził z  opakowania po żurawinie i nazywał się “Amerykański placek z żurawiną” Ja przepis modyfikuję za każdym razem, dodaję po prostu te bakalie, jakie mam. Przedstawię zatem przepis oryginalny i moją dzisiejszą wersję.

***przepis***

250 g żurawiny kandyzowanej- ja zawsze dodaję więcej, ok 400 g

1/2 puszki ananasów- też dodaję ananasy kandyzowane, czasem mieszam oba rodzaje a w cieście na zdjęciach powyżej są tylko kandyzowane ananasy

200 g daktyli,

400 g orzechów pecan,-ja dodaję te, co mam w domu

150 g wiórków kokosowych,

łyżka mąki,-raczej 2 łyżki

puszka skondensowanego słodzonego mleka,

papier do pieczenia

***

W cisćie na zdjęciach są takie dodatki:

350 g żurawiny, ananas kandyzowany, sezam,pestki dyni, całe migdały w skórce, całe daktyle suszone, ziarna słonecznika, rodzynki, razem kilogram suchej masy bakaliowej.

***

Wymieszać wszystko, dodać 2 łyżki mąki i zalać mlekiem skondensowanym. Jeśli mamy ochotę, możemy pokroić większe kawałki, np suszone daktyle czy migdały. Ja nie pokroiłam tym razem i wyszło fajnie, więcej nie będę kroiła. Wymieszać porządnie. Do foremki włożyć papier do pieczenia i wlać masę. Masę trzeba ugnieść, w przeciwieństwie do masy z batona mussli Nigelli, gdzie trzeba było masę położyć lekko, aby nie była za twarda, tutaj ugniatamy, żeby potem ciasto się nie rozleciało, aby nie miało za słabej konstrukcji.

Jeśli chodzi o składniki , ja przyjęłam zasadę, że daję dużo  żurawiny (bo jest zdrowa i w końcu to miało być ciasto żurawinowe) i dopełniam suchymi składnikami tak, aby waga suchych składników wynosiła maksymalnie 1 kilogram. A składniki jak wiadomo to to co kto lubi i co ma, czyli czyścimy szafkę z bakalii…

Pieczemy ok 1-1,5 godziny w temperaturze 130 C.

Smacznego!


Bardzo lubię ten przepis, bo świetnie się sprawdza, kiedy zaraz mają przyjść goście a nie mamy za bardzo co im podać. Palmiery dobre są też jako deser, albo jako przekąska do piwa, czy też kolacja. Robimy je ok 5 minut, plus ok 20 minut pieczenia, czyli szybciutko. Przepis ten ma też nieskończenie wiele możliwości modyfikacji, tym razem przedstawiam bardzo prościutką, ale sprawdzoną wersję wytrawną- z szynką i serem.

***przepis***

ciasto francuskie

szynka-kilka plasterków

żółty ser-kilka plasterków

***

Układamy plasterki szynki na cieście francuskim, na nich żółty ser. Zwijamy ciasto z szynką i serem z jednej strony aż do połowy, oraz z drugiej strony do połowy. Zwijamy dość ciasno, żeby palmiery się nie rozpadły. Roladę kroimy na ok 1-2 cm kawałki. Układamy na blasze, na papierze do pieczenia. Pieczemy ok 15 min w 180 C po czym przekładamy na 2 stronę. Palmiery mają być zrumienione na złoto.

Smacznego!

Dla tych, co jeszcze nie znają tej metody, pokazuję, jak zrobić szybkę do okna w domku z piernika ( i nie tylko oczywiście)

To ściana domku z szybkami. Sowa powiedziała, że to są okulary 3D z piernika :D

Tutaj ściana domku od tyłu, widać jak przyklejone są szybki. Oczywiście można to zrobić bardziej estetycznie, ale w sumie nie ma po co, bo i tak tego nie widać z zewnątrz przecież.


Tutaj widać kawałek tafli szkła czyli cukrowej szybki.

***przepis***

cukier

woda

***

Rozpuszczamy cukier w garnku, ja dolewam trochę wody, żeby nie przypalał się tak łatwo. Dolewam na oko, tak, ze cukier jest trochę zmoczony a nie pływa w wodzie. Jak się dokładnie rozpuści, i zacznie karmelizować, będzie brązowy, wtedy wylewam ostrożnie na folię kuchenną. Szpatułką rozprowadzam, żeby było cieniej i równiej. Czekam, aż cukier zastygnie i już gotowe! Zdejmuję folię i łamię na kawałki, takie jak potrzebuję. W ten sposób możemy również robić piękne dekoracje do ciast. Możemy w takim karmelu zatopić np ziarna sezamu, słonecznika, co  chcemy.

Drugi sposób na robienie szybek to po prostu rozpuszczenie landrynek, wtedy wyjdą nam różne kolory.

***

Te ostre kawałki to oczywiście karmel, pozostałe kawałki po robieniu szybek.

Dach jest zrobiony z kawałków kandyzowanego ananasa i po tej stronie są też kandyzowane papaje (zabrakło mi ananasa)

Tutaj są kawałki kandyzowanego ananasa, Na ścianie domku są czerwone dekoracje zrobione gotowym pisakiem z czerwonym ,jadalnym lukrem.

DOMEK Z PIERNIKA 3

Grudzień 22, 2009

Ten domek jest najbardziej koślawy :D Ma za duży dach, ale nie miałam już czasu dorobić innego, w końcu szopka już stoi i domki musiałam dzisiaj zawieźć.

Tutaj jak widać wykorzystałam gotowe czekoladowe listki, uwielbiam je, i wsadzam je wszędzie, gdzie tylko mogę ;)

A tutaj jest wykorzystany jedyny niejadalny produkt, czyli brokat, ten był w kleju, więc łatwo się go nakładało pędzelkiem.

Dookoła okien są kawałki karmelu, oczywiście pozostałe po robieniu szybek do okien

A tutaj chyba najbardziej krzywo wyglądająca część domku ;)